Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Heat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Heat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 marca 2010

NBAcodziennie (82)

 
 

Najlepszy występ: Dwyane Wade
W Los Angeles Bryant był górą trafiając fantastyczny buzzer beater. W Miami ponownie byliśmy świadkami wyrównanego spotkania, a pod względem strzeleckim znowu lepszy okazał się Kobe. Jednak tym razem to Wade poprowadził swoją drużynę do zwycięstwa. Lider Heat nie musiał zdobywać punktów, wykorzystał dobrą dyspozycję swoich partnerów i kreował ich dobrymi podaniami. W czwartej kwarcie zaliczył 9 punktów, a w ważnej akcji w końcówce zamiast rzucać zdecydował się oddać piłkę Richardsonowi, który trafił za trzy. W dogrywce miał tylko 2 punkty, ale zaliczył też 2 bardzo ważne asysty, po których Heat odskoczyli na 4 punkty. Ostatecznie Wade zakończył spotkanie z dorobkiem 27 punktów, 14 asystami (najwięcej w sezonie) i 5 zbiórkami.

Najgorszy występ: czwarta kwarta Suns
Suns objęli prowadzenie w pierwszych minutach spotkania i przez większość czasu kontrolowali przebieg meczu. Po trzeciej kwarcie prowadzili 8 punktami, a jeszcze na 7 minut przed końcem mieli 10 punktów więcej - mimo to przegrali. Rozegrali fatalną czwartą kwartę, w której zupełnie nie istniała ich defensywa. Pozwolili Jazz zdobyć aż 41 punktów, sami natomiast mieli ich tylko 22.

Najciekawsze wydarzenia dnia:
Bryant zdobył 39 punktów ze skutecznością 53.6%, w tym 18 w czwartej kwarcie i dogrywce. Do tego, jego rzut na 3.3 sekund przed końcem doprowadził do dogrywki, ale nie wystarczyło to, by zagwarantować Lakers zwycięstwo.

Richardson na 11 rzutów za trzy trafił aż 7 razy i ustanowił swój rekord sezonu zdobywając 25 punktów. Po raz pierwszy od ponad 2 miesięcy miał na swoim koncie ponad 20 punktów. Najwięcej punktów w sezonie zanotował też Arroyo, który miał ich 17.

W meczu pomiędzy Heat i Lakers było aż 31 zmian prowadzenia, co jest rekordem obecnego sezonu, do tego 19 razy na tablicy wyników był remis.

Williams poprowadził Jazz w czwartej kwarcie zdobywając wtedy 13 ze swoich 27 punktów. Do tego zaliczył też 9 asyst. Drugim strzelcem drużyny gości był Okur z 24 punktami, natomiast Boozer zanotował 15 punktów i 15 zbiórek.

Dla Suns najwięcej punktów zdobył Stoudemire – 30, ale tylko 5 miał w czwartej kwarcie. Nash zakończył spotkanie z 14 punktami i 15 asystami.

Grizzlies przegrali ostatnie 7 spotkań w Memphis, ale za to na wyjazdach radzą sobie rewelacyjnie i w Chicago poprawili klubowy rekord odnotowując 6 wygraną z rzędu. Najlepszym zawodnikiem spotkania był Randolph. Zdobył 31 punktów z wysoką skutecznością z gry wynoszącą 67% i zebrał 18 piłek. Był to jego 7 mecz w tym sezonie z dorobkiem co najmniej 30 punktów, z czego aż 6 razy miał równocześnie 10 i więcej zbiórek.

Bull nie pomógł powrót Denga po meczu nieobecności i jego 23 punkty, a także 20 punktów Rose'a, który osiągnął tę granicę po raz 6 z rzędu.

Najlepsze akcje


Where amazing happens.

zdjęcia: yahoo.com, z.about.com

środa, 3 marca 2010

Sytuacja przed offseason 2010

Trade deadline mamy już za sobą, coraz większymi krokami zbliżamy się do playoffs, co oznacza, że niedługo rozpocznie się nie tylko walka o mistrzostwo, ale także walka w offseason o wielu bardzo cennych wolnych agentów.

Kiedy ten sezon się zakończy, zacznie się jeden z najciekawszych, jeśli nie najciekawszy, okres transferowy w historii ligi. Wiele drużyn od dawna przygotowuje się na ten moment, kiedy kilku czołowych graczy ligi będzie mogło zmienić barwy klubowe. Wolnymi agentami zostaną między innymi LeBron James, Dwyane Wade, Chris Bosh, Joe Johnson, Carlos Boozer, Ray Allen, Shaquille O'Neal, Manu Ginobili, David Lee, Al Harrington, Tracy McGrady, Raymond Felton, Udonis Haslem, Luke Ridnour, Marcus Camby i Brendan Haywood. Zastrzeżonymi free agens będą chociażby Rudy Gay, Luis Scola, Travis Outlaw, Jordan Farmar, Tyrus Thomas, JJ Redick, CJ Watson i Anthony Morrow. Natomiast opcję zakończenia kontraktu i rezygnacji z ostatniego roku umowy mają Amare Stoudemire, Paul Pierce, Dirk Nowitzki i Yao Ming. Na pewno będzie ciekawie.

Oto jak przedstawia się sytuacja drużyn, które będą miały najwięcej wolnych pieniędzy w tegorocznym offseason (prognozowany salary cap na sezon 2010/11 to niespełna $54 mln):

Heat
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Beasley i Cook = $7,13 mln
Heat będą mieli najwięcej wolnych pieniędzy. Tylko 2 zawodników ma kontrakt na następny sezon. Poza tym, Heat mają opcję przedłużenia umowy z Chalmersem i Jonesm. Chalmersa mogą zatrzymać za bardzo niską cenę (nieco ponad $800 tysięcy), dlatego z pewnością wykorzystają tą możliwość. Natomiast James zarobiłby $4.6 milionów, a jako, że w tym sezonie właściwie nie gra, na pewno nie dostanie tych pieniędzy. Doliczając do ich budżetu umowy zawodników z draftu, Heat będą mogli wydać ponad $30 milionów, przede wszystkim na przedłużenie umowy z Wade'm i pozyskanie drugiego gwiazdora.

Knicks
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Curry, Gallinari, Chandler i Douglas = $17,78 mln
Jedynie Curry'ego, spośród zawodników z dużym kontraktem na sezon 2010/11, nie udało im się pozbyć, ale poza tym dokonali dobrych transferów i mają duże pole manewru. Tak samo jak Heat, są w stanie zaoferować dwa maksymalne kontrakty największym gwiazdom. Knicks nie mają w tym roku numeru w pierwszej rundzie draftu, to dla nich duża strata, ale dzięki temu mogą właściwie całą sumę swoich wolnych pieniędzy przeznaczyć na wolnych agentów.

Nets
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Harris, Yi, Lopez, Williams, Lee i Humphries (ma opcję zawodnika na $3.2 mln, którą zapewne wykorzysta) = $22,21 mln
Nets może mają mniej wolnych pieniędzy niż Knicks i Heat, ale dysponują sporą grupą perspektywicznych zawodników, co jest ich ogromnym atutem. Prawdopodobnie zatrzymają jeszcze Douglasa-Robertsa, ponieważ mają opcję przedłożenia jego kontraktu o kolejny rok za $850 tysięcy. Nie obciąży to ich budżetu, a jest to młody zawodnik, którego warto mieć u siebie. Nets mają również ogromne szanse na czołowy numer w drafcie, czyli o kilka milionów ich budżet się zwiększy. Ale poza tym, będą mieć na tyle dużo pieniędzy, by pozyskać któregoś z największych gwiazdorów i dodać do składu jeszcze kilku wartościowych graczy. A dysponując takim potencjałem młodych graczy, będzie im łatwiej przekonać wolnych agentów do wybrania właśnie ich. Nie można także zapomnieć o Prokhorovie i planach przeprowadzki na Brooklyn.

Bulls
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Deng, Hinrich, Rose, Noah, Johnson i Gibson = $31,86 mln
Bulls niestety nie udało się pozbyć kontraktu Hinricha wartego $9 milionów za przyszły sezon, dlatego ich możliwości w offseason nie będą tak duże, jak sobie wymarzyli. Jednak i tak będą mieć około $20 milionów na wydatki. Jest to wystarczająco dużo, by ściągnąć do siebie na przykład Wade'a. Do tego, mając Rose'a, Denga, Noah i Gibsona, dysponują bardzo obiecującym trzonem zespołu, który może przekonać wolnych agentów do przyłączenia się do ekipy z Chicago.

Kings
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Nocioni, Evans, Garcia, Hawes, Thompson, Casspi i Greene = $30,22 mln
Do grona zawodników z kontraktem można jeszcze dodać Landry'ego, którego Kings mogą zatrzymać na kolejny sezon za $3 miliony i trudno sobie wyobrazić, by z tej opcji zrezygnowali. Plus czołowy zawodnik z draftu i Kings powinni mieć około $18 milionów na wzmocnienia. Biorąc pod uwagę, że mają już gwiazdę, wokół której budują zespół, jest to dużo pieniędzy, by istotnie wzmocnić młody i obiecujący skład, jakim obecnie dysponują.

Wizards
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Arenas, Blatche, Thornton, Young, McGee i Ross (ma opcję zawodnika na $1.1 mln, którą może wykorzystać) = $29.18 mln
Od razu zakładam, że Howard nie zostanie w Waszyngtonie na kolejny sezon, ponieważ Wizards zrezygnują z możliwości przedłużenia jego kontraktu za ponad $10 milionów. Poza tym, mogą jeszcze zdecydować się na przedłużenie kontraktu Foye'a (przynajmniej $4.8 mln), który będzie zastrzeżonym wolnym agentem. Zatrzymując go u siebie i dodając do swojego budżetu umowę z zawodnikiem z draftu, Wizards będą mieć około $15 milionów na zakupy. Natomiast rezygnując z Foye'a, będą mogli powalczyć o któregoś z czołowych wolnych agentów.

Clippers
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Davis, Kaman, Griffin, Gordon i Jordan = $33.57 mln
Po oddaniu Thorntona i Telfaira, Clippers powiększyli swoją możliwości w nadchodzącym offseason. Na przyszły rok kontrakt ma tylko 5 zawodników (do tego będzie trzeba dodać gracza z draftu), w tym 3 młodych, obiecujących graczy z Griffinem na czele, All-Stara 2010 i doświadczonego rozgrywającego. Dlatego Clippers mają nie tylko pieniądze, ale i skład na tyle dobry, by przekonać któregoś z najlepszych wolnych agentów, że warto do nich dołączyć. Jeśli im się to nie uda, mogą przedłużyć kontrakt z Outlawem i pozyskać kilku równie przydatnych zawodników, budując silną i zbilansowaną drużynę.

Wolves
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Jefferson, Gomes, Sessions, Love, Flynn, Brewer, Hollins i Ellington = $35.15 mln
8 zawodników Wolves ma kontrakty na przyszły sezon, dlatego nie będą oni liczyć się w walce o tych najlepszych wolnych agentów. Do ich budżetu będzie trzeba doliczyć zawodnika z czołówki draftu, a także nie można wykluczyć, że Rubio zdecyduje się na grę w NBA. W tej sytuacji Wolves pozostanie około $12 milionów (bez Rubo o kilka więcej). Nie są to fundusze pozwalające im bardzo zaszaleć w offseason, ale też mogą odegrać ważną rolę na rynku i mogą ściągnąć do siebie liczącego się zawodnika.

Na końcu wspomnę jeszcze o Thunder, którzy powinni mieć około $10 milionów na wzmocnienia. Tak samo jak Wolves, oni również nie będą pierwszoplanowym graczem na rynku, ale po bardzo udanym sezonie na pewno będzie im łatwiej przekonać do siebie weteranów, którzy wzmocnią drużynę i pomogą im zrobić kolejny krok.
zdjęcia: nytimes.com

NBAcodziennie (80)

 
 

Najlepszy występ: Dwyane Wade
Przed własną publicznością Heat musieli wykorzystać fakt, że grają przeciwko słabym Warriors, Wade postarał się, żeby nie zmarnowali tej okazji do zwycięstwa. Gwiazdor gospodarzy rozegrał świetny mecz pomagając swojej drużynie przerwać serię 4 porażek. Najlepiej zaprezentował się w trzeciej kwarcie, którą Heat wygrali 30-24, dzięki czemu na ostatnie 12 minut gry wychodzili z 8 punktami przewagi. Wade zdobył wtedy 9 punktów i zaliczył 7 asyst, tym samym miał swój udział w 11 z 13 celnych rzutów z gry Heat w trzeciej kwarcie. Całe spotkanie zakończył z dorobkiem 35 punktów (65.2% z gry), 12 asyst, 6 zbiórek i 4 przechwyty. Był to 5 mecz w tym sezonie, w którym miał co najmniej 30 punktów i 10 asyst.

Najgorszy występ: Danny Granger
Lider Pacers w ostatnim meczu zdobył 30 punktów, prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa z Bulls. Niestety w Los Angeles nie potrafił powtórzyć tego dobrego występu, nie mogąc poradzić sobie z defensywą przeciwników. Przez 30 minut spędzonych na parkiecie oddał tylko 9 rzutów i trafił ledwie 2 z nich. Ostatecznie zdobył 9 punktów, przerywając serię 7 meczów z dorobkiem przynajmniej 20. Dodatkowo, po raz pierwszy w sezonie nie zanotował żadnej zbiórki, podczas gdy w poprzednich 10 spotkaniach miał ich średnio 6.8. Zaliczył natomiast 5 asyst i 3 przechwyty, ale popełnił też 4 straty.

Najciekawsze wydarzenia dnia:
Robinson rozegrał najlepszych mecz w barwach drużyny z Bostonu, zdobył 14 punktów i po raz pierwszy jako Celt trafił ponad 50% swoich rzutów z gry. Odegrał kluczową rolę w czwartej kwarcie, kiedy na początku trafił 3 trójki, w sumie w całym spotkaniu miał 4 celne rzuty za trzy na 5 prób.

Rondo zanotował 15 punktów i 11 asyst. Był to jego 7 mecz z rzędu z ponad 10 asystami i 7 z double-double. Jest to najdłuższa seria spotkań z dwucyfrowym dorobkiem asyst ustanowiona przez zawodnika Celtics od sezonu 1981/82, kiedy przez 7 kolejnych spotkań przynajmniej 10 asyst miał Tiny Archibald.

Celtics po raz 5 z rzędu pozwolili swoim rywalom osiągnąć granice 100 punktów. Jest to ich najdłuższa taka seria od czasu, gdy prowadzeni są przez trójkę Pierce-Garnett-Allen.

Warriors w Miami grali bez Ellisa i Biedrinsa, a trener Nelson wystawił 35-tą pierwszą piątkę w tym sezonie. Wszyscy zawodnicy wyjściowej piątki zdobyli przynajmniej 10 punktów, najlepszym strzelcem był Morrow z 24.

Durant i Westbrook poprowadzili Thunder do zwycięstwa, mimo że był to jeden z najgorszych występów defensywnych drużyny z Oklahomy w tym sezonie. Pozwolili Kings trafić aż 54% rzutów z gry, co jest ich drugim najgorszym wynikiem w tym sezonie, w którym średnio zmuszają rywali do skuteczności gorszej niż 44%.

Durant zdobył 39 punktów i zebrał 10 piłek. Po raz 14 w tegorocznych rozgrywkach miał statystyki na poziomie 30 punktów i 10 zbiórek, pod tym względem jest najlepszy w NBA.

Westbrook zanotował 30 punktów, 13 asyst i 5 zbiórek. Był to jego 3 mecz z dorobkiem 30 punktów w tym sezonie, natomiast po raz pierwszy od lutego 2002 zawodnik Sonics/Thunder zaliczył co najmniej 30 punktów i 13 asyst, poprzednio osiągnął to Gary Payton.

W drużynie z Sacramento bardzo dobrze zagrał Evans – 27 punktów, 6 zbiórek i 5 asyst.

Pacers ponownie przegrali z Lakers w Los Angeles. Ostatni raz udało im się pokonać ich w LA w lutym 1999.

Bryant mimo skuteczności z gry wynoszącej tylko 35.7% zdobył 24 punkty i był pierwszym strzelcem Lakers. Poza nim, w drużynie gospodarzy bardzo dobrze zagrał Gasol mający 14 punktów i 16 zbiórek, a także wchodzący z ławki Farmar, który trafił 8 z 10 rzutów z gry zdobywając 19 punktów.


Najlepsze akcje


Where amazing happens.

zdjęcia: yahoo.com

czwartek, 18 lutego 2010

NBAcodziennie (71)

 
 
Najlepszy występ: Dwight Howard
Weekend spędzony w Dallas dobrze wpłynął na Howarda. Wczorajszy mecz przeciwko Pistons był jednym z jego najlepszych występów w tym sezonie. Zdobył najwięcej punktów w tegorocznych rozgrywkach – 33. Zaliczył je ze skutecznością z gry na poziomie 69%, dodatkowo trafił aż 11 z 13 rzutów wolnych. Zebrał również 17 piłek, przedłużając swoją serię spotkań z double-double na koncie do 16. Do tego, zablokował aż 7 rzutów rywali i poprowadził Magic do pewnego zwycięstwa.

Najgorszy występ: Hedo Turkoglu
Raptors długo walczyli z Grizzlies, ale ostatecznie przegrali po dogrywce. Rewelacyjnie spotkanie rozegrał Bosh (32 punkty i 14 zbiórek), jednak miał małe wsparcie od swoich partnerów z pierwszej piątki. Przede wszystkim nie mógł liczyć na Turkoglu, który zagrał fatalnie. Turek spędził na parkiecie 29 minut, w tym czasie oddał 5 rzutów i wszystkie spudłował. Mecz zakończył z zaledwie jednym punktem (najmniej w sezonie). Nie pomógł swojej drużynie również w pozostałych elementach gry, miał tylko zbiórkę, przechwyt, 2 asysty i 3 straty. Kiedy Turkoglu był w grze, Raptors byli 29 punktów na minusie.

Najciekawsze wydarzenia dnia:
Duncan spisywał się fatalnie pod względem strzeleckim trafiając tylko 4 z 23 rzutów (17.4%) i zakończył mecz z Pacers z 8 punktami. Jednak Duncan nawet w takiej sytuacji potrafi pomóc swojej drużynie wygrać. Nie mogąc przełamać się w ataku, Duncan zdominował walkę pod koszami i zebrał aż 26 piłek, z czego 11 w ataku. Dzięki temu, Spurs mogli ponawiać akcje i w efekcie oddali 16 rzutów więcej niż Pacers, co pomogło im wygrać mimo że ich skuteczność z gry wyniosła tylko 35.4%.
Przerwa na ASW dobrze wpłynęła na Parkera, który był pierwszym strzelcem Spurs z 28 punktami.

Hamilton zdobył 36 punktów, trafił 12 z 16 rzutów z gry i ani razu nie pomylił się na linii rzutów wolnych (9/9). Mimo to Pistons przegrali z Magic.

Wizards w meczu z Wolves nie mieli już w składzie Jamisona, który tuż przed spotkaniem dowiedział się o wymianie. W pierwszej piątce zastąpił go Blatche i to właśnie on poprowadził Wizards do zwycięstwa. Blatche ustanowił swój rekord kariery zdobywając 33 punkty, do tego dołożył jeszcze 14 zbiórek. Bardzo dobrze zagrał także innym młody zawodnik – McGee. Po raz pierwszy w tym sezonie wyszedł w pierwszej piątce i rozegrał świetny mecz: 14 punktów, 11 zbiórek i 5 bloków. Natomiast Miller trafił wszystkie swoje 5 rzutów za trzy i zakończył spotkanie z 17 punktami.
Te występy przyćmiły debiut Howarda w barwach Wizards. Były gracz Mavs rozpoczął mecz na ławce, a na parkiecie spędził w sumie 27 minut. W tym czasie zdobył 14 punktów przy słabej skuteczności 35.7%. Singleton grał 23 minuty zaliczając 6 punktów i 7 zbiórek, a Ross przez 11 minut zanotował 3 punkty.

Rezerwowi Grizzlies zdobyli tylko 9 punktów, podczas gdy zmiennicy Raptors mieli ich aż 43. Jednak to drużyna z Memphis ostatecznie wygrała, przerywając swoją serię 5 porażek i serię 8 zwycięstw Raptors we własnej hali. Jak zawsze Grizzlies mogli liczyć na swoich podstawowych zawodników. Gay zdobył 29 punktów, w tym aż 8 w dogrywce, do tego dołożył 8 zbiórek. Randolph miał 24 punkty, 11 zbiórek i 5 asyst, Mayo 22 punkty i 8 zbiórek, Conley 13 punktów, 8 asyst i 7 zbiórek, a Gasol 12 punktów i 10 zbiórek.

W pierwszej kwarcie meczu z Nets, Wade doznał kontuzji, która wykluczyła go z dalszej gry. Urazu doznał też O'Neal, przez co nie grał przez większość pierwszej połowy, ale w drugiej wrócił. Mimo tych problemów Heat udało się ostatecznie pokonać słabych Nets. Do zwycięstwa poprowadzili ich Beasley (23 punkty, 11 zbiórek) i Richardson (16 punktów, 14 zbiórek).
W drużynie z New Jersey bardzo dobrze zagrał Lopez, który zdobył 26 punktów i zebrał 10 piłek. Natomiast Lee spudłował wszystkie swoje 9 rzutów, w tym 5 za trzy i zakończył mecz z 2 punktami.

Milsap w drugim meczu z rzędu zdobył co najmniej 20 punktów - wczoraj miał ich 24, a z 13 rzutów z gry trafił aż 11. Do tego dołożył 8 zbiórek, 3 przechwyty i 3 bloki.

Collison po raz 4 z rzędu zdobył ponad 20 punktów, w meczu z Jazz miał ich 24, a także 9 asyst. Tyle samo punktów zaliczył Stojakovic, dla którego był to 4 spotkanie z przynajmniej 20 punktami, w ostatnich 5 meczach. W tym czasie Peja trafiał aż 55.6% swoich rzutów za trzy.

Rockets w Milwaukee trafili aż 16 trójek ze skutecznością 69.6%. Aż połowę z tych celnych rzutów za trzy zaliczyli w samej trzeciej kwarcie, którą zakończyli wynikiem 43-14. Battier trafił 6 na 6 za trzy i zdobył 20 punktów, podczas gdy jeszcze w poprzednim meczu spudłował aż 9 z 10 rzutów z gry. Ariza zdobył 22 punkty trafiając 6 razy na 7 prób zza linii.

W pierwszym meczu w Dallas, wzmocnieni Mavs pokonali Suns. Haywood zastąpił kontuzjowanego Dampiera w pierwszej piątce i zagrał bardzo dobrze odnotowując 10 punktów, 9 zbiórek i 5 bloków. Butler ponownie miał słabą skuteczność (37.5%), ale był znacznie bardziej przydatny niż poprzednio, zdobył 15 punktów i 5 zbiórek. Natomiast fantastyczne spotkanie rozegrał Kidd, który na swoim koncie miał 18 punktów, 10 asyst, 7 zbiórek i aż 7 przechwytów, co jest jego rekordem kariery. Nowitzki zdobył 28 punktów i 7 zbiórek.

Watson pobił swój rekord kariery zdobywając 40 punktów w meczu z Kings. Już w pierwszej połowie miał ich 23, wyrównując tym samym swoje najlepsze osiągnięcie w sezonie. Trafił 15 ze swoich pierwszych 16 rzutów, a w całym spotkaniu na 23 rzuty aż 16 było celnych. Warto dodać, że był to dopiero jego 3 mecz w tym sezonie, w którym zdobył co najmniej 20 punktów. Poza tym, na swoim koncie miał 7 zbiórek i 6 asyst.

Curry także ustanowił swój rekord zaliczając 15 asyst, z czego aż 10 w pierwszej połowie. Jest to największa liczba asyst debiutanta Warriors od czasów Tima Hardaway'a, który w 1990 zanotował 16. W meczu z Kings, Curry miał jeszcze na swoim koncie 24 punkty, 6 zbiórek i 3 przechwyty.

W Meczu Gwiazd Horford nie miał okazji w pełni pokazać swoich możliwości, zrobił to w spotkaniu z Clippers. Zdobył 31 punktów (12/15 z gry) - najwięcej w karierze.

W drużynie Clippers zadebiutował Blake i wystąpił w pierwszej piątce zastępując Davisa. Spudłował aż 5 z 6 rzutów z gry zaliczając tylko 3 punkty, ale miał 9 asyst.

Bull i Knicks rozegrali drugi mecz z rzędu i po raz drugi to zespół z Chicago okazał się lepszy. W ekipie Bulls nie grał Salmons, który został oddany do Bucks, natomiast w Knicks nie było Robinson. Oficjalnie z powodu grypy, ale nieoficjalnie wiadomo, że jest coraz bliżej wymiany z Celtics z jego udziałem.

Polish Machine
Niesamowity występ Howarda, sprawił, że Gortat grał wczoraj tylko 7 minut. Pojawił się na parkiecie w drugiej kwarcie i pod koniec czwartej. Ostatecznie zdobył 3 punkty, dzięki akcji 'and 1', zaliczył też asystę i blok. W ostatnich 7 meczach Gortat 5 razy miał na swoim koncie co najmniej jeden blok.


Plotki transferowe:
Wymiana pomiędzy Rockets i Knicks mimo że jeszcze wczoraj wydawała się prawie pewna, teraz jest już właściwie niemożliwa. Knicks nie chcieli oddać Hilla, mieli także opory przed dołączeniem swoich numerów w drafcie. Rockets w tej sytuacji nie mogli zaakceptować ich ofery.

W tej sytuacji Rockets porozumieli się z Kings. Jest już właściwie pewne, że dojdzie do wymiany pomiędzy nimi. W jej ramach do Houston trafi Martin, Thomas, Armstrong i Rodriguez, a do Sacramento powędruje McGrady, Landry i Dorsey. Jednak jest jeszcze możliwość, że w ten transfer włączą się Knicks. Pewne jest, że T-Mac trafi albo do Sacramento albo do Nowego Jorku, innych możliwości już nie ma.

Coraz bardziej prawdopodobne jest, że Robinson trafi do Celtics.

Wczoraj pojawiły się informacje, że Stoudemire jest już właściwie pewny wymiany, również jego agent mówił, że spodziewa się transferu przed trade deadline. Jednak po tym, jak Cavs zdecydowali się na Jamisona, w walce o Stoudemire'a pozostali tylko Heat. W Miami bardzo chcą Amare, ale nie zamierzają oddać Beasley'a, a poza kończącymi się kontraktami nie mają dużo do zaoferowania. Dlatego w tym momencie jest spora szansa, że Stoudmire zostanie w Phoenix.

Grizzlies wierzą, że jeszcze przed deadlinem uda im się porozumieć z Heat lub Jazz i pozyskać Wrighta lub Brewera.

Po transferze do Wizards, teraz wszyscy oczekują, że kontrakt Ilgauskasa zostanie wykupiony.  Jak zapowiada agent zawodnika, serce Big Z jest w Cleveland, ale to nie oznacza, że jego powrót do Cavs jest przesądzony. Zainteresowani Litwinem są także Mavs i Nuggets.

Bulls dogadali się z Bucks w sprawie transferu. Do Milwaukee trafi Salmons, natomiast nie do końca wiadomo kogo dostaną Bulls. Początkowo mówiło się, że do Chicago trafią Thomas i Elson, ale potem pojawiły się doniesienia, że będą to jednak Warrick i Alexander.


Najlepsze akcje


Where amazing happens.

zdjęcia: yahoo.com, nba.com

środa, 17 lutego 2010

NBAcodziennie (70)

 
 
Najlepszy występ: Shannon Brown
Brown rozczarował wszystkich kibiców oczekujących niesamowitych wsadów w jego wykonaniu podczas sobotniego konkursu. Ale czas konkursów już się skończył i wróciliśmy do spotkań sezonu zasadniczego, a w nich Brown prezentuje się bardzo dobrze. Pod nieobecność Bryanta wystąpił wczoraj w pierwszej piątce i rozegrał najlepszy mecz w swojej karierze. Zdobył rekordowe dla siebie 27 punktów trafiając ze skutecznością z gry 58%, mimo że spudłował aż 5 z 6 rzutów za trzy. Warto również dodać, że przez ostatnią minutę i 13 sekund czwartej kwarty zdobył 8 punktów, przesądzając o zwycięstwie Lakers nad Warriors. Rekord kariery ustanowił również w ilości zbiórek, miał ich 10, co w efekcie dało mu pierwsze double-double.

Najgorszy występ: Chris Kaman
Przerwa na All-Star Weekend i występ (krótki bo krótki, ale jednak występ) w Meczu Gwiazd, źle wpłynęły na Kamana. We wczorajszym spotkaniu z Blazers zagrał bardzo słabo, był to jego najgorszy występ w obecnym sezonie. Spudłował 5 z 6 rzutów z gry, kończąc spotkanie z 4 punktami (najmniej w sezonie). Na swoim koncie miał też 8 zbiórek, ale również aż 7 strat (najwięcej w sezonie) przy zerowym dorobku asyst. A przecież Blazers nie mają nawet środkowego w swoim składzie, dopiero co pozyskali go od Clippers.

Najciekawsze wydarzenia dnia:
Debiut nowych zawodników w barwach Mavs nie wypadł najlepiej i ekipa z Dallas przegrała w Oklahomie. Butler zdobył 13 punktów pudłując 12 z 16 rzutów, do tego dołożył 6 zbiórek. Haywood miał bardziej udany występ i przez 15 minut spędzonych na boisku zaliczył 7 punktów, 6 zbiórek i blok. Stevenson grał przez 5 minut, a w statystykach zapisał się tylko jego jeden niecelny rzut.
Słabo zagrał Nowitzki, który w drugiej połowie trafił zaledwie 2 z 12 rzutów, ostatecznie miał 24 punkty, 9 zbiórek i 6 asyst.

Durantowi udało się przedłużyć serię spotkań z co najmniej 25 punktami do 26. Jeśli w kolejnym meczu ponownie osiągnie tę granicę, wyrówna osiągnięcie Iversona z sezonu 2000/01. Rekord w tym elemencie należy do Jordana, który w rozgrywkach 1986/87 aż w 40 spotkaniach z rzędu zdobywał przynajmniej 25 punktów. Jednak w pojedynku z Mavs, Durant potrzebował aż 28 rzutów, by ostatecznie zdobyć swoje 25 punktów, jego skuteczność wyniosła tylko 32%.

Dla Thunder było to 7 zwycięstwo z rzędu. Westbrook ponownie popisał się swoją wszechstronnością zaliczając 17 punktów, 6 zbiórek i 8 asyst. Bardzo dobrze zagrał również Harden, który wchodząc z ławki zdobył 17 punktów trafiając między innymi 3 z 4 rzutów za trzy, poza tym miał 6 asyst i 5 zbiórek.

Nets mają dodatni bilans, co prawda tylko w rywalizacji z Bobcats, ale dla najgorszej drużyny ligi, to i tak sukces. W 3 meczach wygrali 2 razy. To właśnie przeciwko Bobcats odnotowali pierwsze zwycięstwo w tym sezonie przerywając serię 18 porażek na otwarcie rozgrywek, a teraz pokonali ich w Charlotte. Najlepszym zawodnikiem Nets był Harris, który zaliczył 17 punktów, 9 asyst i 6 zbiórek. W drużynie gospodarzy Wallace zanotował 21 punktów i 10 zbiórek, natomiast Jackson zdobył 15 punktów trafiając ledwie 7 z 20 rzutów.

Heat wygrali po raz 3 z rzędu, po raz 3 zmusili swoich rywali do zdobyczy niższej od 80 punktów i po raz 3 ich przeciwnicy mieli skuteczność z gry niższą od 38%. Wygrana z Sixers różnicą 27 punktów, dała Heat 27 zwycięstwo w sezonie, dzięki czemu w tym momencie mają bilans na zero (27-27).

W meczu pomiędzy Wolves i Pistons bardzo dobrze zaprezentowali się rezerwowi Love i Bynum. Zawodnik drużyny z Minnesoty przez 27 minut gry zdobył 22 punkty i zebrał 15 piłek. Natomiast Bynum ustanowił swój rekord kariery odnotowując 14 asyst.

Rose trafił pierwsze 9 rzutów z gry w meczu z Knicks. Ostatecznie zdobył 29 punktów ze skutecznością 77.8% prowadząc Bulls do pewnego zwycięstwa.

Suns wygrali po raz 6 w ostatnich 7 spotkaniach. Ich najlepszym strzelcem był Richardson z 27 punktami, Stoudemire zdobył 21 i zebrał 10 piłek. Nash miał tylko 4 punkty, ale aż 16 asyst.

Deron Williams zaliczył 4 double-double (17 punktów i 15 asyst) w ostatnich 5 meczach, prowadząc Jazz do zwycięstwa z Rockets. W ekipie z Salt Lake City bardzo dobrze zagrali też Millsap (20 punktów, 12 zbiórek) i Okur (21 punków, 8 zbiórek).

Webster trafił aż 7 z 11 rzutów za trzy i zdobył 28 punktów pomagając Blazers pokonać Clippers. W zespole gospodarzy, po opuszczeniu 12 ostatnich meczów, do gry wrócił Roy. Lider Blazers na parkiecie spędził 15 minut i zdobył tylko 4 punkty trafiając 2 z 7 rzutów.

Celtics przerwali serię 2 porażek sprzed ASW i pokonali Kings.

W ostatnim meczu przed Weekendem Gwiazd, Curry zanotował triple-double w starciu z Clippers. Wczoraj w meczu z Lakers ponownie był bardzo bliski tego osiągnięcia: 11 punktów, 10 zbiórek i 8 asyst. Jednak ten występ był dla niego znacznie gorszy. 11 punktów zaliczył przy fatalnej skuteczności 23.8%, a z jego 10 rzutów za trzy, tylko jeden wpadł do kosza.

Lakers po raz 4 grali bez Bryanta i po raz 4 wygrali. Poza Brownem, bardzo dobrze spisywał się Bynum, który zaliczył 21 punktów i 7 zbiórek. Natomiast Odom spudłował 9 z 12 rzutów i miał tylko 9 punktów, ale do tego dołożył aż 18 zbiorek.


Plotki transferowe:
Knicks i Rockets ustalają ostatnie szczegóły w sprawie wymiany McGrady'ego, która jest już podobno bardzo bliska sfinalizowania. W odróżnieniu od początkowej wersji, do Houston zamiast Harringtona powędruje Hughes (razem z Hillem i Jeffriesem). Poza tym, obie drużyny zamienią się pickami w pierwszej rudzie draftu 2011, a Knicks dodadzą jeszcze wybór w drugiej rundzie draftu 2012. 

Natomiast inne źródło podaje, że Rockets jeszcze nie zdecydowali z kim dokonają transferu, w grze są już tylko Knicks i Bulls.

Dodatkowo Knicks chcieliby, poza wymianą z Rockets, dogadać się również z Bulls i oddać Harringtona (który ostatecznie został wyłączony z transferu z Rockets) w zamian za Thomasa.

Bardzo możliwe jest, że 3-krotny mistrz wsadów Robinson trafi do Bostonu. Celtics rozmawiają w tej sprawie z Knicks, w zamian oferują kończący się kontrakt i wybór w drafcie. Nate ma prawo weta, ale według wcześniejszych doniesień Celtics są jedną z tych drużyn, do których zgodzi się on przenieść.

Według ostatnich doniesień rozmowy pomiędzy Cavs i Wizards w sprawie Jamisona nabrały tempa.   Cavs podobno zaproponowali Wizards Ilgauskasa, Moona i wybór w pierwszej rundzie draftu. Jednak inne źródło zaprzecza tym doniesieniom: prowadzone są negocjacje, ale żadnej oferty na stole nie ma.

Heat starają się dogadać z Suns w sprawie Stoudemire'a, ich ostatnia oferta to Cook, Richardson, Wright i Chalmers, a także picki w drafcie. Podobno Heat starają się również wciągnąć w tą wymianę jeszcze Bobcats, wtedy do Charlotte miałby trafić Haslem.

Spurs chcieliby pozbyć się McDyessa i jego kontraktu, który trwa do końca sezonu 2011/12. Celem drużyny z San Antonio jest podobno Tyrus Thomas.

Pistons bardzo chcieliby pozyskać Kamana z Clippers, jednak drużyna z LA  raczej nie zdecyduje się go oddać, tym bardziej po transferze Camby'ego.

Co raz bardziej prawdopodobne jest, że Wizards dogadają się z Goodenem i wykupią jego kontrakt. Goodena jako wolnego agenta chętnie zatrudniliby Bobcats, Bucks i Nuggets, nie można także wykluczyć jego powrotu do Dallas.

Wolves odrzucili propozycję wymiany z Bulls, w której mieliby oddać Jeffersona za Denga i Thomasa.

Sixers podobno są coraz mniej skłonni oddać Iguodalę.


Najlepsze akcje


Where amazing happens.

zdjęcia: yahoo.com

wtorek, 16 lutego 2010

Plotki transferowe: Cavs, Suns, Sixers, Heat, Knicks, Lakers...

Trade deadline już 19 lutego. Czasu jest coraz mniej na dokonanie transferu, dlatego z dnia na dzień pojawia się coraz więcej nowych plotek.

Najaktywniejsi w ostatnim czasie są Cavs. Jeśli ktoś zastanawia się, dlaczego obecnie najlepsza drużyna ligi, która ma serię 13 zwycięstw (bez Williamsa) tak bardzo chce dokonać transferu, są 2 powody: 1) rok temu też byli najlepsi w sezonie zasadniczym, a potem wszyscy pamiętamy jak to się skończyło, 2) po tym sezonie James będzie wolnym agentem, Cavs chcąc go zatrzymać muszą mieć jak najlepszy skład, by w tym roku zdobyć mistrzostwo i dać LeBronowi perspektywy na dalsze sukcesy w Cleveland.

Cavs nadal są najbliżsi pozyskania Stoudemire'a. W związku z tym pojawiło się wiele spekulacji dotyczących ponownego stworzenia duetu Shaq-Amare. Według różnych źródeł Stoudemire najbardziej chciałby trafić do Miami, natomiast niektórzy sugerowali, że w Cleveland zdecydowanie nie chce grać. Jednak to drugie twierdzenie zdementował sam Amare i powiedział, że nie widzi przeszkód w graniu z Shaqiem.

Inną możliwością dla Cavs jest pozyskanie Stoudemire'a i pozbycie się O'Neala. Na przykład wymiana Shaqa do Wizards za Jamisona i Millera, lub do Pacers za Murphy'ego i Dunleavy'ego.

Dla Cavs Stoudemire jest w tym momencie celem numer jeden, ale przygotowują także plan B. Dotychczas wydawało się, że ich druga opcja to teraz Jamison albo Murphy. Ale ostatnio Cavs rozpoczęli również rozmowy z Warriors na temat Maggette'go. Propozycja wymiany to: Ilgauskas i Green za Maggette'go i George'a.

Natomiast dla Suns oferta kończącego kontraktu Ilgauskasa i młodego Hicksona jest ostatecznością. W zmian za swojego gwiazdora chcieliby dostać znacznie więcej. Drużnie z Phoenix znacznie bardziej odpowiadałaby wymiana z Sixers, w ramach której pozyskaliby Iguodalę i Dalemberta. Aby zachęcić Sixers do tego transferu Suns dodają Barbosę. Jednak Ed Stefanski nie widzi w składzie swojej drużyny równocześnie Branda i Stoudemire'a.

Pojawia się także scenariusz wymiany trójstronnej pomiędzy Suns, Sixers i Suns. W jej efekcie Ilgauskas, Hickson i Barbosa trafiliby do Filadelfii, Stoudemire do Cleveland, a Iguodala i Dalembert do Phoenix. Wtedy Suns i Cavs dostaliby to, czego chcą, a Sixers nie mieliby Stoudemire'a i problemu z duetem Stoudemire-Brand.

Bardzo zaangażowani w walkę o Stoudemire'a są również Heat, którzy bardzo chcieliby go pozyskać. Jednak Suns nie chcą kończącego się kontraktu O'Neala, ponieważ jest on znacznie wyższy niż Stoudemire'a i ta wymiana wymagałaby udziału większej ilości zawodników. Heat podobno mieli też oferować Beasley'a, ale ostatnio właściciel klubu z Miami zaprzeczył tym informacjom. Teraz Heat szukają trzeciej drużyny do wymiany, by uatrakcyjnić swoja ofertę dla Suns.

Jeśli Heat nie uda się dogadać w sprawie Stoudemire'a ich planem B może być Jamison.

Rockets i Knicks są coraz bliżej porozumienia. Ostatnia propozycja transferu to: Jeffries, Hill i Harrington do Houston, McGrady, Cook i Dorsey do Nowego Jorku. Podobno wszystko jest już praktycznie dogadane i obie strony są przekonanie, że dojdzie do tej wymiany.

Rozmowy z Rockets podobno też prowadzą Bulls. W zamian za T-Maca oferują kończący się kontrakt Millera, zawodnika którego bardzo lubi trener Adelman.

Bulls starają się wytransferować Thomasa i według ostatnich plotek kolejną drużyną, która może być zainteresowana ich zawodnikiem są Wolves. Drużyna z Minnesoty ma do zaoferowania trzy wybory w pierwszej rundzie najbliższego draftu, a także kończące się kontrakty. Również Rockets i Nuggets mogą być docelowym miejscem dla Thomasa.

Drużyna z Denver podjęła próby ściągnięcia do siebie Bena Wallace'a, Antonio McDyessa i DeAndre Jordana, ale nie udało im się osiągnąć porozumienia i doprowadzić do wymiany.

Pojawiają się doniesienia możliwej wymiany pomiędzy Lakers, Bulls i Blazers. Do LA miałby trafić Hinrich, do Chicago Morrison, Blake, Outlaw i Howard, a do Portland Thomas i Vujacic. Lakers podobno też zainteresowani mogą być rozgrywającym Pacers, Watsonem.

Al Thornton jest do wzięcia. Clippers chcieliby go wytransferować w pakiecie z Camby'm i Telfairem. Podobno sporo drużyn było zainteresowanych DeAndre Jordanem, ale jego Clippers nie chcą oddać.

Blazers oferują Blake'a i Outlawa w zamian za Camby'ego. Clippers negocjują dodane do tej wymiany jeszcze Telfaira, ale Blazers nie zgadzają się na to.

Knicks chcieliby wymienić Robinsona, ale on może zawetować każdy transfer ze swoim udziałem i zapowiada, że chce zostać w Nowym Jorku. Według ostatnich doniesień Nate zgodzi się jedynie na wyminę do Magic, Celtis lub Lakers.

Agent Rogera Masona i Spurs szukają możliwości transferu.

zdjęcia: sportsrumors.net

czwartek, 11 lutego 2010

NBAcodziennie (68)

 
 
Najlepszy występ: Stephen Curry
Warriors w pełni wykorzystali słabości Clippers i przerwali serię 9 porażek. Zupełnie zniszczyli swoich rywali przed własną publicznością, pokonując ich różnicą 30 punktów. Dokonali tego pod nieobecność Ellisa i Maggette'go, czyli dwóch najlepszych zawodników drużyny. W tym meczu gospodarzy poprowadził rewelacyjnie grający Curry. Już w pierwszej kwarcie zdobył 17 punktów trafiając 5 razy za trzy, do tego dołożył 5 asyst i 5 zbiórek, dzięki czemu Warriors po pierwszych 12 minutach prowadzili 38-20. Ponownie debiutant Warriors popisał się w trzeciej kwarcie, zdobywając po raz kolejny 17 punktów, a jego drużyna wygrała tą część spotkania 46-28. W czwartej kwarcie Curry nie powiększył swojego dorobku punktowego, ale i tak zakończył mecz z imponującymi 36 punktami. Dodatkowo, na samym początku czwartej kwarty zaliczył 10 asystę, a tuż przed końcową syreną udało mu się zebrać 10 piłkę, co dało mu pierwsze w karierze triple-double: 36 punktów, 13 asyst i 10 zbiórek. Jest jedynym debiutantem, któremu udało się to osiągnąć w tym sezonie. Warto także dodać, że pod względem punktów i asyst ustanowił rekordy kariery, a zaliczając 10 zbiórek wyrównał swoje najlepsze osiągnięcie w tym elemencie. Poza tym, nie można pominąć faktu, że Curry trafił aż 7 razy za trzy, na 11 prób. Pokazał, że jest gotowy na występ w konkursie rzutów za trzy.

Najgorszy występ: Celtics All-Stars
Garnett, Pierce i Rondo w niedzielę zagrają w Meczu Gwiazd i miejmy nadzieje, że zaprezentują się lepiej niż w pojedynku z Hornets. W Nowym Orleanie zabrakło Ray'a Allena, a pozostała trójka gwiazd fatalnie zaprezentowała się zwłaszcza w drugiej połowie. Pierce zdobył w sumie 15 punktów, ale z tego tylko 2 po przerwie. W drugiej połowie spudłował 5 z 6 rzutów z gry i popełnił 5 strat (w całym meczu miał ich aż 8). Garnett w drugiej połowie nie zdobył żadnego punktu pudłując 5 rzutów z gry i 2 wolne. Spotkanie zakończył z 7 punktami i 7 zbiórkami. Natomiast Rondo na swoim koncie miał 7 punktów i 4 asysty, a do tego nie popisał się w obronie pozwalając młodemu Collisonowi zapewnić Hornets wygraną. W sumie trójka gwiazd Celtics zdobyła 29 punktów przy skuteczności 29.6%, a drużyna z Bostonu zaliczyła drugą porażkę z rzędu.

Najciekawsze wydarzenia dnia:
Collison spisuje się rewelacyjnie zastępując Paula i bardziej przypomina lidera zespołu niż tymczasowego pierwszego rozgrywającego. W spotkaniu z Celtics zdobył 25 punktów, z czego aż 13 w czwartej kwarcie, prowadząc Hornets do ważnego zwycięstwa. Do tego dołożył 9 asyst. Natomiast jego 10 strat, co jest nowym niechlubny rekordem Hornets, w tym momencie można pominąć.

Mo Peterson rozegrał najlepszy mecz sezonu i jeden z najlepszych w ostatnich latach: 16 punktów i 10 zbiórek. Po raz pierwszy od grudnia 2008 miał na swoim koncie ponad 10 punktów, a do tego zaliczył pierwsze od blisko 3 lat double-double.

Gasol w drugim kolejnym meczu miał na swoim koncie ponad 20 punktów, dokładnie 19 zbiórek i 5 bloków (pierwszy zawodnik Lakers, który tego dokonał od czasów Abdul-Jabbara w 1975). Świetnie zagrał również Odom, który zdobył 25 punktów (7/9 z gry) i zebrał 11 piłek, co dało mu 3 z rzędu double-double. Dzięki rewelacyjnej grze duetu podkoszowego Lakers wygrali z Jazz, przerywając ich serię 9 zwycięstw. Udało im się to mimo nieobecności Bryanta, Bynuma i słabej gry Artesta (3 punkty 1/7 z gry). Bez Kobe'go Lakers mają bilans 3-0.

Mohammed złapał piłkę, którą przed wypadnięciem na autu ratował Brewer i wykonał wsad na 5 sekund przed końcem spotykania. Były to punkty, które dały Bobcats zwycięstwo, ale Mohammend był bohaterem meczu nie tylko ze względu na ten wsad. W sumie zdobył 21 punktów i zebrał aż 20 piłek, wyrównując swój rekord kariery. Po raz pierwszy w karierze zaliczył statystyki na poziomie 20-20.

Hawks w meczu z Heat zagrali bez kontuzjowanego Crawforda, w efekcie ich rezerwowi zdobyli ledwie 8 punktów, a zmiennicy Heat aż 45. Dla drużyny z Miami była to pierwsza wygrana w Atlancie od marca 2007. Natomiast Hawks w drugim kolejnym meczu z Heat zdobyli mniej niż 80 punktów, w sumie w tych 2 spotkaniach zliczyli łącznie tylko 151 punktów.

Raptors wygrali po raz 8 z rzędu przed własną publicznością, przerywając serię 5 zwycięstw Sixers.

26 punktów Martina i 22 Udriha pomogły Kings wygrać w Detroit. Było to ich 2 zwycięstwo z rzędu, oba na wyjeździe. Tyle samo wygranych zanotowali w poprzednich 20 meczach.

Przy publiczności wynoszącej zaledwie 1 016 kibiców (przyczyniały się do tego nie tylko fatalna gra Nets, ale też duże opady śniegu) w New Jersey, Bucks wygrali z gospodarzami. Nie pomogło 27 punktów Harrisa, najwięcej w sezonie.

Blazers wygrali w Phoenix po raz pierwszy od lutego 2004, przerywając serię 5 zwycięstw Suns. Aldridge zaliczył 22 punkty i 6 zbiórek, Blake miał 20 punktów i 12 asyst (w obu elementach rekord sezonu), a Miller dołożył 20 punktów i 7 zbiórek.

W pierwszych minutach meczu z Magic, Rose doznał kontuzji biodra po zderzeniu z Howardem, a Bulls bez swojego lidera byli bezradni. Już po pierwszej kwarcie przegrywali 41-17. Howard zakończył mecz z 18 punktami i 14 zbiórkami. Było to jego 14 z rzędu double-double, co jest najdłuższą taką serię w tym sezonie w NBA.

Davis w meczu w Golden State, gdzie odnosił największe sukcesy, trafił zaledwie 1 z 12 rzutów z gry i zakończył spotkanie z 5 punktami. Znacznie lepiej prezentowali się gospodarze - Morrow po raz drugi z rzędu zaliczył double-double mając 26 punktów i 10 zbiórek, natomiast Tolliver ustanowił swój rekord kariery zdobywając 29 punktów.


Polisch Machine
Łatwo wygrany przez Magic mecz w Chicago, był dla Marcina szansą na dłuższą grę. Po raz pierwszy na parkiecie pojawił się po nieco ponad 4 minutach drugiej kwarty i grał przez 7 minut. Potem, wszedł na boisko na ostatnie 4 i pół minuty trzeciej kwarty, kiedy Magic prowadzili 80-56  i pozostał w grze już do końca meczu. Przez 23 minuty zebrał 12 piłek, zdobył 3 punkty pudłując aż 4 z 5 rzutów z gry, zablokował 3 rzuty i zaliczył asystę. Był to drugi mecz w tym sezonie, w którym Gortat miał 12 zbiórek. Natomiast blok rzutu Pargo na minutę i 16 sekund przed końcem, był setnym blokiem w karierze Polaka w NBA.


Plotki transferowe:
Rockets, Knicks i Wizards prowadzą rozmowy w sprawie wymiany. Jeśli doszłoby do tego transferu McGrady trafiłby do Nowego Jorku, Butler i Haywood do Houston, a Harrington do Waszyngtonu. Jednak żeby można dokonać wymiany pomiędzy tymi trzema drużynami, trzeba będzie dodać jeszcze kilku innych graczy, aby finanse się zgadzały.

Heat bardzo chcą Stoudemire'a. Podobno w zamian zaproponowali nawet Beasley'a plus kończący się kontrakt O'Neala. W grę wchodzą również kończące się umowy Richardsona i Wrighta.

Według ostatnich doniesień Bulls dostają sporo ofert za Thomasa. W zamian najbardziej chcieliby kończące się kontrakty i wybory w najbliższym drafcie. Bobcats oferują Murray'a, Lawa i pick w pierwszej rundzie draftu 2010. Propozycja Blazers to kończące się kontrakty Blake'a i Outlawa plus dwa wybory w drugiej rundzie draftu. Poza tym, zainteresowani są również Knicks, Kings, Spurs, Nuggets i Hornets.

Pacers oddadzą Murphy'ego do Cavs, tylko jeśli w wymianę włączony zostanie Hickson. Zawodnikiem Pacers zainteresowani są też Bucks i Kings.

Cavs ciągle rozmywają również z Wizards i Sixers w sprawie Jamisona i Iguodali. Jednak wszystko sprowadza się do Hicksona, którego nie chcą oddać. Cavs mają jeszcze do dyspozycji Szczerbiaka, który obecnie wraca do zdrowia po kontuzji kolana. Mogą podpisać kontrakt, a następnie włączyć do wymiany.

Sixers odrzucili propozycję Suns, by do wymiany (Stoudemire za Iguodalę i Dalemberta) włączyć też Richardsona.

Celtics i Kings nie rozmawiali jeszcze w sprawie wymiany. Celtics są zainteresowani Martinem, ale nie chcą Nocioni'ego, który ma duży kontrakt na jeszcze 2 kolejne lata. Natomiast Kings zależy, by  włączyć Nocioni'ego w ewentualną wymianę Martina.


Najlepsze akcje

Where amazing happens.

zdjęcia: yahoo.com

środa, 10 lutego 2010

NBAcodziennie (67)

 
 
Najlepszy występ: Nuggets
Po 8 meczach przerwy spowodowanej kontuzją, do gry wrócił Anthony. Jednak nie musiał zdobywać 30 punktów, by jego drużyna wygrała z Mavs. Nuggets w tym spotkaniu zaprezentowali rewelacyjną grę i dosłownie zniszczyli swoich rywali. Już po pierwszej połowie prowadzili różnicą 26 punktów (65-39), a później ich przewaga dalej rosła i zakończyło się na 36 punktach. Gospodarze w tym meczu byli nie do zatrzymania trafiając aż 60.8% swoich rzutów z gry, z czego za trzy 11 z 18 wpadło do kosza (61.1%). Do tego, swoim przeciwnikom pozwolili na skuteczność ledwie 38.2%. Co prawda Mavs byli osłabieni brakiem Dampiera i Mariona, ale Nuggets także nie grali w pełnym składzie (bez Martina).
Ostatecznie Melo zdobył 19 punktów, a najlepszym strzelcem gospodarzy był Nene z 21 punktami (8 na 9 z gry). Obaj wraz z pozostałymi zawodnikami pierwszej piątki, w czwartej kwarcie mogli odpoczywać i spokojnie przyglądać się popisom rezerwowych. Nawet bardzo rzadko wykorzystywany Petro w tym spotkaniu popisał się zdobywając 13 punktów (5/5 z gry) i zbierając 5 piłek.

Najgorszy występ: Rockets
66 punktów i 30.2% z gry. Rockets rozegrali fatalne spotkanie w Miami, kończąc je z najniższym dorobkiem punktów od 6 lat. Bardzo słabo zagrali też w obronie, pozwalając Heat na skuteczność ponad 50%, co zakończyło się dla nich porażką 33 punktami. W całym spotkaniu zawodnicy z Houston zaliczyli tylko 8 asyst, popełnili natomiast 2 razy więcej strat. Nawet nieobecność Arizy i Lowry'ego nie usprawiedliwia tak fatalnego występu. Ich najlepszym strzelcem był Scola z 12 punktami, natomiast Brooks, który w poprzednim spotkaniu zdobył 34 punkty, teraz miał ich zaledwie 10, pudłując aż 13 z 16 rzutów (18.8%). Była to już 6 porażka Rockets w ostatnich 9 meczach.


Najciekawsze wydarzenia dnia:
James zdobył 32 punkty i zaliczył 11 asyst prowadząc Cavs do zwycięstwa nad Nets. Był to już 7 kolejny mecz, w którym LeBron zanotował co najmniej 8 asyst. Cavs natomiast wygrali po raz 12 z rzędu, co jest najdłuższą serią bez porażki w tym sezonie.

Durant po raz 25 z rzędu zdobył co najmniej 25 punktów. Jest to najdłuższa taka seria od sezonu 2000/01, kiedy Iverson w 27 kolejnych spotkaniach mógł pochwalić się dorobkiem 25 punktów. W meczu z Blazers, Durant miał 33 punkty i 11 zbiórek. Po raz 7 w ostatnich 13 spotkaniach zaliczył statystyki na poziomie przynajmniej 30 punktów i 10 zbiórek.

Sixers przedłużyli swoją serię zwycięstw do 5, przerywając równocześnie serię 4 wygranych Wolves. Zawodnicy drużyny z Philly zaliczyli aż 73 punkty w pierwszej połowie, z czego 43 w drugiej kwarcie. Są to najwyższe zdobycze Sixers w tym sezonie w jednej kwarcie i w jednej połowie.

Caron Butler w 3 kolejnym meczu zdobył co najmniej 20 punktów. W starciu z Bobcats miał ich 23, do tego zanotował najwięcej asyst w sezonie – 8. Mimo to Wizards przegrali, a o zwycięstwie gospodarzy przesądził celny rzut Feltona na 1.9 sekundy przed końcem.

Tyson Chandler pojawił się na boisku po raz pierwszy od 22 grudnia. Grał przez 10 minut, zdobył 5 punktów i zebrał 5 piłek.

Heat przerwali serię 5 porażek, rozbijając Rockets przed własną publicznością. Warto przypomnieć, że przy okazji poprzedniego swojego zwycięstwa, Heat również zatrzymali rywali na zdobyczy punktowej poniżej 70 (Pistons mieli 65). Wade w starciu z Rockets przerwał serię 10 spotkań z dorobkiem przynajmniej 20 punktów, ale 17 tym razem zupełnie wystarczyło.

Na 7 i pół minuty przed końcem czwartej kwarty Kings przegrywali w Nowym Jorku różnicą 15 punktów. Udało im się jednak odrobić straty i doprowadzić do dogrywki. Zawdzięczali to w dużej mierze Evansowi, który przez ostatnie 3 i pół minuty zdobył 10 punktów. Całe spotkanie Evans zakończył mając 27 punktów, 10 zbiórek i 6 asyst. Natomiast w doliczonym czasie gry świetnie spisywał się Martin. Zdobył wtedy 9 ze swoich 17 punktów, a Kings wygrali tą część 13-9.

Wilson Chandler zdobył 35 punktów ustanawiając swój rekord kariery, ale to nie wystarczyło, by Knicks mogli wygrać.

Pistons wygrali po raz 3 w ostatnich 4 meczach. Prince zdobył najwięcej punktów w sezonie – 18, tyle samo mieli także Stuckey i Gordon.

Crawford wchodząc z ławki zdobył 28 punktów zapewniając Hawks zwycięstwo w Memphis. W samej czwartej kwarcie zaliczył 16 punktów trafiając 4 razy za trzy.

Pierwszy mecz w sezonie rozegrał Darrell Arthur. Drugoroczniak Grizzlies spędził na parkiecie 19 minut odnotowując 4 punkty i 4 zbiórki.

Boozer poprowadził Jazz do 9 zwycięstwa z rzędu zdobywając 34 punkty (76.5% z gry), do tego dołożył jeszcze 14 zbiórek. Lider Clippers, Kaman, miał tylko 19 punktów (35.7% z gry) i 7 zbiórek, a także 6 strat.


Plotki transferowe
Rozmowy na temat wymiany prowadzą podobno Celtics i Bobcats. Glen Davis miałby trafić do Charlotte w zamian za DJ Augustina. Bobcats szukają wzmocnienia na czwórkę i Davis byłby dla nich idealnym rozwiązaniem. Do tego chcą się pozbyć Augustina, do którego Brown ma coraz mniejsze zaufanie. Celtics natomiast przyda się zmiennik na jedynkę. Jednak z powodów finansowych nie da się wymienić tylko tych dwóch zawodników, dlatego będzie trzeba włączyć w wymianę jeszcze innych graczy.

Według ostatnich doniesień najbliżej transferu z Suns są Sixers i Cavs. Sixers mieliby zaoferować za Stoudemire'a Iguodalę i Speightsa, natomiast z Cleveland do Phoenix mógłby trafić Ilgausaks i Hickson. Pojawiają się również plotki, że do wymiany pomiędzy Suns i Sixers włączyliby się Pistons i do Phoenix trafiłby Gordon. Inne źródło podaje, że szanse na to, że Suns wymienią Stoudemire'a to  tylko 30%.

Bucks szukają chętnych na Ridnoura, Warricka i Alexandra.

Ciągle nie wiadomo, czy Clippers zdecydują się oddać Camby'ego. Wiadomo natomiast, że zainteresowane pozyskaniem centra są jego byłe drużyny, Knicks i Nuggets.

Clippers są skłonni wytransferować Thorntona i Telfaira.

Heat, Rockets, Bobcats i Blazers są podobno zainteresowani Haywoodem.

Spurs sprawdzali czy da się wytransferować Jeffersona, ale szybko okazało się, że jest to niemożliwe.

Według jednego ze źródeł Wizards chcą zbyt wysoką cenę za Jamisona, który ma już 33 lata i do tego ogromny kontrakt. Wszytko wskazuje na to, że po prostu nie chcą go oddawać.

Jest bardzo prawdopodobne, ze Bulls przed trade deadline pozbędą się Thomasa.

Najlepsze akcje


Where amazing happens.
zdjęcia: yahoo.com

piątek, 5 lutego 2010

NBAcodziennie (64)

Heat – Cavs 86:102
James po raz kolejny zagrał na najwyższym poziomie, nie tylko popisał się umiejętnościami strzeleckim, ale ponownie pokazał również, że jest świetnym playmakerem. Cavs rozpoczęli mecz bez Gibsona, w pierwszej piątce zastąpił go Jawad Williams, a James zajął się rozgrywaniem. Ostatecznie LBJ zaliczył 36 punktów, 8 asyst i 7 zbiórek. Było to już jego 9 zwycięstwo w ostatnich 10 bezpośrednich starciach z Wade'm,

Gibson pojawił się na ławce Cavs dopiero w trakcie drugiej kwarty. Na mecz spóźnił się ponieważ był w szpitalu wraz ze swoją narzeczoną (Keyshia Cole), która jest w ciąży. Gibson w drugiej połowie grał przez 23 minuty, zdobył 12 punktów, trafiając między innymi 2 razy za trzy.

Shaq zaliczył 13 punktów i 8 zbiórek.

To było 10 zwycięstwo z rzędu dla Cavaliers. Są pierwszą drużyną w tym sezonie, która osiągnęła granicę 40 wygranych.

Wade zdobył 24 punkty (11/26 z gry), zaliczył 9 asyst i 4 przechwyty. Po raz 9 z rzędu miał na swoim koncie ponad 20 punktów.

Beasley zanotował 21 punktów i 12 zbiórek.

Richardson spudłował wszystkie swoje 7 rzutów z gry i zakończył spotkanie bez punktu, Alston trafił jeden z 5 rzutów, co dało mu 2 punkty.

Heat przegrali po raz 4 z rzędu i po raz 6 w ostatnich 7 meczach.


Spurs – Blazers 93:96
Aldridge zdobył 28 punktów i zebrał 13 piłek (w poprzednim meczu miał 27 punktów i 12 zbiórek).

Webster nie pomylił się w rzutach za trzy i trafił 5 razy, w sumie zdobył 21 punktów, z czego 10 w czwartej kwarcie.

Miller zanotował 11 punktów i 10 asyst.

Fernandez był najlepszym strzelcem Blazers z ławki z 10 punktami, ale spudłował wszystkie 6 rzutów za trzy.

Blazers rozpoczynali czwartą kwartę z 10 punktową stratą, ale wygrali tą część gry 30-19.

Było to 3 zwycięstwo Blazers ze Spurs w tym sezonie. Po raz pierwszy od rozgrywek 1996/97 udało im się wygrać wszystkie mecze z drużyną z San Antonio.

Do Spurs wrócił Parker, miał 18 punktów i 6 asyst.

Duncan zaliczył 15 punktów i 12 zbiórek, było to jego 7 double-double w 9 ostatnich spotkaniach.

Hill mimo powrotu Parkera pozostał w pierwszej piątce i zdobył 16 punktów. Po raz 9 z rzędu miał ponad 10 punktów.

Ponownie spośród rezerwowych drużyny z San Antonio tylko Ginobili i Blair zdobywali punkty (odpowiednio 21 i 11).


Plotki transferowe
Najświeższe plotki mówią, że Bulls oferują Hinricha, Thomasa i kończący się kontrakt Jamesa w zamian za Ray'a Allena. Dodatkowo, gdyby doszło do tej wymiany Bulls podobno byliby zainteresowani zatrzymaniem Allen u siebie na dłużej niż tylko do końca tego sezonu.

Colangelo powiedział, że Raptors będą aktywni do czasu trade deadline, ale nie zamierzają sprzedawać (Bosha), tylko kupować i wzmacniać skład.

Zainteresowanie Stoudemire'm wydaje się duże, ale według jednego ze źródeł jak na razie Suns dostali tylko oferty, nad którymi nawet nie warto się zastanawiać.

Podobno Sixers prowadzą rozmowy z Suns na temat możliwej wymiany Stoudemire za Iguodalę i Dalemberta.

Pistons prowadzą aktywne działania w sprawie transferu Prince'a, chcą oddać też Hamiltona. Dumars nie jest zainteresowany kończącymi się kontraktami, tylko pozyskaniem w zamian wartościowych zawodników, którzy pomogą drużynie.

Mavs podobno są zainteresowani Iguodalą i Kevinem Martinem, coraz mniej natomiast myślą o pozyskaniu Carona Butlerea.

Knicks są zainteresowani rezerwowym Bobcats, Acie Lawem.

Larry Brown chciałby wymienić Augustina za jakiegoś wysokiego weterana. Podobno w zeszłorocznym drafcie Michael Jordan i Rod Higgins chcieli z numerem 9 wybrać Brooka Lopeza, ale Brown wolał wtedy Augustina.

Najlepsze akcje

zdjęcie: yahoo.com

wtorek, 26 stycznia 2010

NBAcodziennie (56)


Kolejna wymiana Hornets
Hornets ciągle starają się zejść poniżej progu zmuszającego ich do płacenia luxury tax. Po oddaniu Armstronga do Sacramento, teraz wymienili Devina Browna za Aarona Gray'a z Bulls. Dzięki temu zaoszczędzą tylko $100 tysięcy, tak więc w najbliższym czasie można oczekiwać kolejnego ruchu z ich strony. Prawdopodobnie będą starać się pozbyć Bobby'ego Browana lub Seana Marksa.

Transfer z Bulls pozbawia ich kolejnego zawodnika na dwójkę. Przed sezonem oddali Butlera, teraz Browna. Z tej stacji cieszyć może się tylko debiutant Thornton, który dostanie jeszcze więcej czasu gry, ale bez wątpienia osłabia to Hornets i znacząco ogranicza możliwość rotacji. Bulls natomiast dostali zawodnika, który potrafi rzucać i może być solidnym wsparciem z ławki na dwójkę, czego im brakowało.


Plotki transferowe
Suns zwiększyli swoje starania w poszukiwaniu możliwej wymiany z udziałem Stoudemire'a. GM Steve Kerr spotkał się ostatnio z agentem zawodnika i są dalecy od porozumienia w sprawie przedłożenia kontaktu. Po tym sezonie Amare będzie wolnym agentem i Suns obawiają się, że go stracą. Jego odejście w offseason jest coraz bardziej prawdopodobne, ponieważ kilka drużyn będzie miało sporo wolnych pieniędzy latem. Jeśli nie uda im się ściągnąć Jamesa, Wade'a czy Bosha, kolejny na liście będzie Stoudemie. Dlatego Suns chcąc dostać kogoś w zamian, będą starać się go wytransferować przed trade deadline. Zainteresowanie jest duże: Bulls, Heat, Sixers, Nets, Pistons, Warriors, Wolves i Cavs.

GM Blazers Kevin Pritchard zdecydowanie oświadczył, że nie zamierza wytransferować Andre Millera.

Coraz częściej pojawiają się plotki, że do wymiany na linii Cavs-Wizards nie dojdzie. Biorąc pod uwagę historię i niechęć pomiędzy tymi drużynami nie tylko na boisku, Wizards nie mają zamiaru pomagać Cavs i oddawać im ich najlepszego zawodnika.

Celtics przed trade deadline nie mają zamiaru dokonywać żadnej znaczącej wymiany, ale ostatnio kilka źródeł podało, że Warriors zastanawiają się nad zaoferowaniem im Ellisa w zamian za kończący się kontrakt Ray' Allena.



Magia liczb
0  punktów, zbiórek i bloków miał Gortat w meczu z Grizzlies. Na parkiecie spędził tylko 5 minut. Było to pierwsze spotkanie w tym sezonie, w którym nie miał ani jednego punktu, zbiórki czy bloku. Zero punktów i zbiórek ostatnio miał w pierwszym meczu nowego roku przeciwko Wolves, wtedy jednak zliczył blok

3  porażki z rzędu doznali Spurs, wszystkie na własnym parkiecie. Drużyna z San Antonio jest w trudnej sytuacji, ponieważ nie wykorzystują okazji do zwycięstw we własnej hali, a już w lutym aż 9 z 11 meczów rozegrają na wyjeździe (na obcych parkietach mają ujemny bilans 8-9)

10  minut grał Batum w swoim pierwszym meczu w tym sezonie. Zdobył 6 punktów, zaliczył zbiórkę i asystę, ale jego powrót nie przełożył się na zwycięstwo Blazers

11  lat czekali Hawks, by w końcu wygrać w Houston. Ostatni raz udało im się to w lutym 1999, następne 10 meczów przegrali. Poza tym, wczorajsza wygrana z Rockets była ich pierwszą w historii w hali Toyota Center, w której drużyna z Houston występuje od 2003 roku

13  piłek zebrał Dalembert w meczu z Pacers. Było to już jego 8 spotkanie z rzędu z dorobkiem co najmniej 10 zbiórek. Znacznie gorzej wypada w ataku, w ostatnich 3 meczach na 13 oddanych rzutów z gry trafił zaledwie 2, a w sumie zdobył 8 punktów

15  asyst zanotował Nash i przekroczył barierę 8 tysięcy asyst w karierze. W historii NBA tylko 8 zawodników przekroczyło tę granicę

21  punktów i 20 zbiórek miał Boozer w starciu z Suns. Po raz 5 w karierze zakończył mecz z dorobkiem 20 punktów i 20 zbiórek

22  punkty i 10 zbiórek, a także 4 bloki i przechwyty zanotował Josh Smith. Był to jego 5 występ w tym sezonie na poziomie 20 punktów i 10 zbiórek

23  punkty i 19 zbiórek zaliczył Randolph prowadząc Grizzlies do zwycięstwa. Już po raz 7 z rzędu miał na swoim koncie przynajmniej 20 punktów, a 5 razy w tym czasie zaliczył double-double

24  punkty zdobył Afflalo  w meczu z Bobcats, wyrównując swój rekord kariery. Trafił aż 9 z 11 rzutów z gry, w tym 6 na 7 za trzy

27  punktów, 15 zbiórek i 6 bloków Howarda nie wystarczyło, by pokonać Grizzlies. Po raz 7 w tym sezonie zdobył on co najmniej 25 punktów, ale po raz pierwszy Magic przegrali w tego typu spotkaniu

27  punktów i 6 asyst miał Rose prowadząc Bulls do zwycięstwa w San Antonio.

27  punktów, 11 asyst i 6 zbiórek zaliczył Billups zapewniając Nuggets 7 zwycięstwo z rzędu

32  punkty miał na swoim koncie Dragic, trafiając między innymi 6 z 7 rzutów za trzy. Jest to jego rekord kariery, ustanowiony mecz po poprzednim rekordzie 20 punktów

32  punkty zdobył zarówno James jak i Wade w bezpośrednim pojedynku. LeBron aż 20 ze swoich punktów zaliczył w drugiej kwarcie, natomiast Dwyane 30 miał już po pierwszej połowie. W sumie obaj w drugiej kwarcie zaliczyli aż 37 z 46 punktów obu drużyn. W decydujących akcjach gwiazdorzy grali przeciwko sobie i lepszy okazał się James. Wade spudłował 2 kluczowe wolne w końcówce, a potem stracił piłkę, którą przechwycił James i następnie wykorzystał 2 wolne dając zwycięstwo swojej drużynie.


Najlepsze akcje



zdjęcie: yahoo.com

środa, 20 stycznia 2010

NBAcodziennie (52)




Magia liczb   
1  zbiórka zabrała Jamesowi, by zaliczyć triple-double, już prawie ją miał w samej końcówce spotkania, ale piłka wyślizgnęła mu się z rąk. LeBron zakończył mecz z dorobkiem 28 punktów, 11 asyst, 9 zbiórek, 3 bloków i 3 przechwytów

3  punkty, 3 zbiórki i 3 asysty zaliczył Turkoglu, a z gry trafił tylko 1 z 6 rzutów

4  razy za trzy na 6 rzutów trafił Wade, podczas gdy jego skuteczność rzutów zza linii w sezonie wynosi zaledwie 27%. Ostatecznie zdobył 32 punkty, co pomogło mu przekroczyć granicę 11 tysięcy punktów w karierze. Warto także dodać, że po raz drugi w sezonie zakończył spotkanie z zerowym dorobkiem zbiórek

14  z 16 rzutów spudłował Granger, na swoim koncie miał tylko 8 punktów

22  punkty i 10 asyst zanotował Mo Williams. Był to jego pierwszy mecz w sezonie z co najmniej 20 punktami i 10 asystami

28  tysięcy punktów w swojej karierze zdobył Shaq. Granicę 28 tysięcy osiągnął już po pierwszych punktach w meczu z Raptors, całe spotkanie zakończył z dorobkiem 16. Jest piątym zawodnikiem w historii NBA, któremu udało się przekroczyć tę barierę

Najlepsze akcje

środa, 13 stycznia 2010

Co ciekawego w sieci?: plotki transferowe


TrueHoop: Caron Butler on Rockets' wish list
Rockets szukają chętnych na McGrady'ego. Możliwość wymiany biorą pod uwagę Sixers, którzy w zamian za kończący się kontrakt T-Maca oddaliby Iguodalę. Wraz ze swoim najlepszym zawodnikiem, Sixers mogliby wysłać do Houston Dalemberta i jego duży kontrakt. Według źródeł z Philly, Sixers jedynie mogliby zdecydować się na taką wymianę jeśli nadal będą przegrywać i do lutego nic się nie zmieni. Wtedy będą skłonni oddać Iguodalę. Natomiast Rockets mają wątpliwości co do kontraktu AI'a na jeszcze 4 kolejne lata za ponad $56 milionów. Podobno nie są przekonani, że Iguodla dałby im szansę na walkę o tytuł, a tylko wtedy zdecydowaliby się przyjąć tak duży i długi kontrakt.

Rozmowy trwają także na linii Rockets-Wizards. Drużyna z Texasu jest zainteresowana Butlerem, którego Wizards mogliby oddać wraz z kończącymi się kontraktami Millera i Foye'a.

Inną możliwością transferu mogłaby być wymiana z Bulls. W Chicago są zainteresowani McGrady'm, ale nie mają zamiaru oddawać Noah, którego chcieliby Rockets.

TrueHoop: Utah tells Dallas: Boozer better than tax relief
Jazz dają sygnał, że nie oddadzą Boozera za wszelką cenę - tylko, żeby obniżyć wydatki. Podobno Mavs byli zainteresowani transferem i proponowali wymianę bardzo korzystną pod względem finansowym. Jednak Jazz się na nią nie zgodzili, ponieważ chcą czegoś więcej niż tylko obniżenia kosztów i zejście poniżej progu podatkowego. Coraz bardziej możliwy jest także scenariusz, że Jazz nie oddadzą Boozera. Zwolennikiem tego rozwiązania jest trener Sloan, który chciałby zatrzymać w swojej drużynie Boozera nawet na dłużej niż tylko do końca tego sezonu.

Jak donosi Travis Heath na Twitterze, Nuggets także interesowali się ewentualnym transferem Bosha, ale Raptors mieli zbyt duże oczekiwania.

Miami Herald: Miami Heat's top choice is LeBron, but team won't risk wait
W przyszłe wakacje priorytetem dla Heat będzie zatrzymanie Wade'a. Ale poza tym, chcą także ściągnąć dla niego partnera z najwyższej półki. Podobno ich celem numer jeden będzie LeBron. Jeśli Jamesa nie uda się przekonać do wspólnej gry z Wade'm, kolejni na liście Heat są Bosh i Stoudemire. Wcześniej byli także zainteresowani Boozerem, ale obecnie uważają, że Boozer i Beasley są do siebie zbyt podobni, by mieć ich dwóch naraz.

SacramentoBee: Kings' Martin could return Friday
Pod długiej przerwie w najbliższy piątek do gry wrócić ma Kevin Martin. Kiedy doznał kontuzji był najlepszym strzelcem Kings i ich największą gwiazdą. Od tego czasu na pierwszoplanową postać wyrósł Evans i pojawia się pytanie: czy ta dwójka będzie potrafiła skutecznie ze sobą współpracować? Jeśli nie, Kings będą starać się wytransferować Martina jeszcze przed trade deadline. Nie powinni mieć z tym dużych problemów ponieważ zainteresowanie jest spore: Rockets, Raptors, Cavs, Suns i Mavs.

SportsIllustrated: That's Durant with a capital 'D'
Durant jeszcze rok temu był słabym punktem defensywy, ale bardzo poprawił ten element gry i to właśnie w dużej mierze dzięki jego postępowi w obronie, Thunder spisują się w tym sezonie tak dobrze. W poprzednich rozgrywkach Thunder tracili średnio 8.2 punktów (na 100 posiadań piłki) więcej  kiedy Durant grał niż gdy siedział na ławce. Teraz tracą 3.7 punktów mniej (na 100 posiadań piłki) gdy Durant jest na parkiecie niż gdy odpoczywa.

NBA FanHouse: Out With Sean; In With Shawne
Dwaj zawodnicy o dużym, niezrealizowanym, potencjale i sprawiający ciągłe problemy: Sean i Shwane Williams. Sean ostatnio został zwolniony z Nets, by zrobić miejsce dla Shawne'a. Ten drugi także miał być zwolniony, a przynajmniej wszyscy tak sądzili. GM Nets uznał jednak, że na razie pozostawi go w składzie i do mu szansę.

Waiting for next year: Mike Brown Getting A Bit Of A Bad Rap Perhaps
Praca trenerska Browna jest często krytykowana. Zarzuca się mu, że sukcesy zawdzięcza wyłącznie temu, że ma w swojej drużynie LeBrona. Przede wszystkim krytykowany jest za grę ofensywną drużyny, za akcje Jamesa jeden na pięciu. Ale który z trenerów pozwoliłby sobie na zdjęcie takiego zawodnika jak James dlatego, że za długo gra z piłką? Brown potrafił w Cavs stworzyć zespół wokół tak wielkiego zawodnika i zbudować tam dobrą chemię. Może nie jest w gronie najlepszych trenerów w lidze, ale dobrze wykonuje swoją pracę.

Stoudemire i Roy walczą o głosy kibiców i występ w All-Star Game w Dallas:



Dominique Wilkins obchodzi dziś 50 urodziny.