Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kings. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kings. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 marca 2010

NBAcodziennie (81)

 
 

Najlepszy występ: Amare Stoudemire
Kilka dni temu Amare zdobył 41 punktów w starciu ze Spurs, mimo to Suns przegrali. Wczoraj miał trochę mniejszą liczbę punktów na koncie, ale ponownie zagrał na wysokim poziomie i tym razem poprowadził swoją drużynę do pewnej wygranej. W LA Stoudemire zdobył 30 punktów trafiając aż 12 z 16 rzutów z gry, zebrał też 14 piłek, co dało mu 3 z rzędu double-double. W swoim dorobku miał jeszcze 3 przechwyty i 2 bloki, a to wszystko zaliczył grając tylko 29 minut. Na koniec warto dodać, że w ostatnich 15 meczach Amare 13 razy miał 20 lub więcej punktów, w tym 6 razy przynajmniej 30, a 9 razy zanotował double-double - Suns wygrali 12 razy.

Najgorszy występ: Aaron Brooks
Lider Rockets co prawda zdobył 22 punkty i był pierwszym strzelcem swojej drużyny, ale występu przeciwko Kings nie zaliczy do udanych. Na 25 oddanych rzutów trafił tylko 9 (36%), z czego za trzy spudłował aż 11 z 13. Brooks zawiódł przede wszystkim w końcówce. Najpierw, na 6 sekund przed końcem, kiedy Rockets mieli 2 punkty straty, stanął na linii rzutów wolnych, ale wykorzystał tylko jeden z dwóch. W odpowiedzi 2 punkty zdobył Landry, a gospodarze mieli jeszcze okazję ostatnim rzutem doprowadzić do dogrywki, niestety Brooks po raz kolejny spudłował rzut za trzy. Poza tym, na swoim koncie miał tylko 2 asysty i 2 zbiórki, a także 3 straty.

Najciekawsze wydarzenia dnia:
Celtics po raz 3 pokonali Bobcats w tym sezonie i ponownie był to bardzo jednostronny mecz. W sumie w tych 3 spotkaniach Celtics zdobyli aż o 75 punktów więcej niż ich rywale, czyli średnio wygrywali różnicą 25. Najlepszym zawodnikiem drużyny z Bostonu był Pierce, który zdobył 27 punktów. Trafił on między innymi 4 z 6 rzutów za trzy, takim samym osiągnięciem mógł pochwalić się również Robinson (16 punktów). Ostatecznie Celtics trafili 10 trójek na 16 prób, podczas gdy Bobcats spudłowali wszystkie 9 swoich rzutów zza linii.

W drużynie z Charlotte najlepiej zaprezentował się Thomas mający 15 punktów, 10 zbiórek i 2 bloki. W dotychczasowych 7 meczach w barwach nowej drużyny Thomas 4 razy zbierał co najmniej 10 piłek, a w ostatnich 6 spotkaniach za każdym razem miał 10 lub więcej punktów. Niestety Bobcats przegrali 5 z ostatnich 6 meczów.

Po kompromitującej porażce w Cleveland, Knicks poprawili sobie nastroje w pojedynku z Pistons we własnej hali. 4 zawodników gospodarzy zdobyło ponad 20 punktów. Pierwszym strzelcem był Harrington, miał 26 punktów, do tego 8 zbiórek. Lee zbliżył się do triple-double odnotowując 21 punktów, 18 zbiórek i 8 asyst. Tyle samo punktów co Lee, zdobył McGrady, poza tym grając w roli rozgrywającego zanotował 8 asyst, a także 7 zbiórek. Natomiast pozyskany niedawno z Celtics Bill Walker po raz pierwszy w karierze wystąpił w pierwszej piątce zastępując nieobecnego Chandlera i ustanowił swój rekord kariery z 22 punktami. Po raz 2 z rzędu zdobył on ponad 20 punktów, w poprzednim meczu miał ich 21.

Po raz pierwszy od trade deadline spotkali się Rockets i Kings, którzy wymienili się zawodnikami. Dla Landry'ego był to pierwszy mecz w karierze w Houston roli zawodnika przeciwnej drużyny. Zaprezentował się bardzo dobrze, zdobywając 22 punkty i zbierając 10 piłek pomógł Kings wygrać. Znacznie gorzej spisywał się były zawodnik drużyny z Sacramento. Martin spudłował 10 z 13 rzutów z gry i zakończył spotkanie z 14 punktami.

Kings wygrali z Rockets mimo że bardzo słabe spotkanie rozegrał Evans. Na 22 rzuty z gry trafił zaledwie 4, co dało mu fatalną skuteczność na poziomie 18%. Ostatecznie zdobył 9 punktów przerywając serię 13 meczów z dorobkiem co najmniej 10. Poza tym, zaliczył 8 zbiórek i 5 asyst.

W Filadelfii najlepiej zagrali zawodnicy o nazwisku Williams. Lou zdobył 30 punktów trafiając ze skutecznością 73%, ale jego występ nie przełożył się na zwycięstwo Sixers. Lepsi okazali się Hawks, a ich najlepszym strzelcem był Marvin, który miał 21 punktów, zebrał również 8 piłek. Był to dopiero jego 3 mecz w tym sezonie z dorobkiem co najmniej 20 punktów, a pierwszy od 3 miesięcy.

Po dwóch meczach, w których łącznie zaliczył 21 punktów i 8 zbiórek, wczoraj Howard wrócił do statystyk na poziomie double-double prowadząc Magic do pewnego zwycięstwa z Warriors. Howard zanotował 28 punktów (64.7%) i 12 zbiórek. Trener gospodarzy w tym spotkaniu skorzystał z całej 12, jaką miał do dyspozycji, natomiast trener Nelson po raz kolejny miał swój zespół ograniczony tylko do 8 zawodników.

Conley rozegrał najlepszy mecz w tym sezonie zapewniając Grizzlies zwycięstwo w Nowym Orleanie. Rozgrywający gości zaliczył 27 punktów (najwięcej w sezonie), 7 asyst i 5 przechwytów. Dla Grizzlies była to 5 wygrana z rzędu na wyjeździe, co jest nowym rekordem w historii klubu. Te zwycięstwa są tym ważniejsze, że ostatnio grając u siebie nie spisują się najlepiej.

W drużynie Hornets ponownie imponowali debiutanci. Collison zanotował 17 punktów, 14 asyst i 5 przechwytów, a Thornton zdobył 24 punkty, tym samym po raz 5 w ostatnich 6 meczach miał ponad ich ponad 20.

Cavs rozbili Nets. James zaliczył 26 punktów, 14 asyst i 7 zbiórek. Ponownie bardzo dobrze zaprezentował się również Hickson zastępujący Shaqa – 21 punktów i 14 zbiórek.

Miesiąc temu Wolves zaskoczyli Mavs i pokonali ich w Dallas. Teraz ponownie obie drużyny spotkały się w American Airlines Center i goście mimo braku Jeffersona w swoich szeregach (zawieszony na 2 mecze za jazdę pod wpływem alkoholu), prowadzili bardzo wyrównaną walkę do samego końca. Mavs również byli osłabieni nieobecnością Kidda, ale poza Nowitzki'm (22 punkty) i Terry'm (26 punktów), mogli liczyć na młodego Beauboisa, który trafił 6 z 9 rzutów z gry, w tym 3 na 5 za trzy, zaliczając 17 punktów.

Salmons zdobył 22 punkty (60% z gry) prowadząc Bucks do 7 zwycięstwa w swoim 8 meczu w ich barwach. W spotkaniu z Wizards świetnie zagrał również Ilyasova, który wchodząc z ławki zanotował 19 punktów, 10 zbiórek i rekordowe w karierze 6 asyst.

Wizards w trzeciej kwarcie zdobyli tylko 12 punktów i popełnili aż 12 strat.

Anthony zdobył 30 punktów (57.9% z gry), zebrał 8 piłek i zanotował 5 asyst prowadząc Nuggets do pewnego zwycięstwa z Thunder. Na wysokości zadania tym razem nie stanął Durant, który na swoim koncie miał tylko 19 punktów (5/14 z gry). Był to jego pierwszy mecz od 19 grudnia z dorobkiem niższym od 20 punktów.

Wygrana z Pacers była 5 Blazers w ostatnich 6 meczach. W tych 6 spotkaniach za każdym razem zawodnicy z Portland zdobywali ponad 100 punktów, co jest najdłuższą taką serię Blazers od lutego 1998.

W meczu z Clippers Nash zdobył tylko 2 punkty pudłując 4 z 5 rzutów, ale zanotował 13 asyst i miał swój udział w zwycięstwie Suns. Natomiast Frye wchodząc z ławki trafił aż 7 razy za trzy na 10 prób i zakończył spotkanie z 23 punktami.

Polish Hammer
Łatwe zwycięstwo Magic dało Marcinowi możliwość dłużej gry i po raz 3 z rzędu przebywał na parkiecie ponad 15 minut. Wczoraj Gortat grał przez 8 i pół minuty w drugiej kwarcie i przez ostatnie 7 minut czwartej. W tym czasie zdobył 2 punkty trafiając 2 rzuty z gry, zebrał też 8 piłek i zaliczył asystę. W ostatnich 5 meczach, już po raz 3 miał na swoim koncie przynajmniej 7 zbiórek, a w całym sezonie zanotował dotychczas 13 takich występów.


Najlepsze akcje


Where amazing happens.


zdjęcia: yahoo.com

środa, 3 marca 2010

Sytuacja przed offseason 2010

Trade deadline mamy już za sobą, coraz większymi krokami zbliżamy się do playoffs, co oznacza, że niedługo rozpocznie się nie tylko walka o mistrzostwo, ale także walka w offseason o wielu bardzo cennych wolnych agentów.

Kiedy ten sezon się zakończy, zacznie się jeden z najciekawszych, jeśli nie najciekawszy, okres transferowy w historii ligi. Wiele drużyn od dawna przygotowuje się na ten moment, kiedy kilku czołowych graczy ligi będzie mogło zmienić barwy klubowe. Wolnymi agentami zostaną między innymi LeBron James, Dwyane Wade, Chris Bosh, Joe Johnson, Carlos Boozer, Ray Allen, Shaquille O'Neal, Manu Ginobili, David Lee, Al Harrington, Tracy McGrady, Raymond Felton, Udonis Haslem, Luke Ridnour, Marcus Camby i Brendan Haywood. Zastrzeżonymi free agens będą chociażby Rudy Gay, Luis Scola, Travis Outlaw, Jordan Farmar, Tyrus Thomas, JJ Redick, CJ Watson i Anthony Morrow. Natomiast opcję zakończenia kontraktu i rezygnacji z ostatniego roku umowy mają Amare Stoudemire, Paul Pierce, Dirk Nowitzki i Yao Ming. Na pewno będzie ciekawie.

Oto jak przedstawia się sytuacja drużyn, które będą miały najwięcej wolnych pieniędzy w tegorocznym offseason (prognozowany salary cap na sezon 2010/11 to niespełna $54 mln):

Heat
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Beasley i Cook = $7,13 mln
Heat będą mieli najwięcej wolnych pieniędzy. Tylko 2 zawodników ma kontrakt na następny sezon. Poza tym, Heat mają opcję przedłużenia umowy z Chalmersem i Jonesm. Chalmersa mogą zatrzymać za bardzo niską cenę (nieco ponad $800 tysięcy), dlatego z pewnością wykorzystają tą możliwość. Natomiast James zarobiłby $4.6 milionów, a jako, że w tym sezonie właściwie nie gra, na pewno nie dostanie tych pieniędzy. Doliczając do ich budżetu umowy zawodników z draftu, Heat będą mogli wydać ponad $30 milionów, przede wszystkim na przedłużenie umowy z Wade'm i pozyskanie drugiego gwiazdora.

Knicks
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Curry, Gallinari, Chandler i Douglas = $17,78 mln
Jedynie Curry'ego, spośród zawodników z dużym kontraktem na sezon 2010/11, nie udało im się pozbyć, ale poza tym dokonali dobrych transferów i mają duże pole manewru. Tak samo jak Heat, są w stanie zaoferować dwa maksymalne kontrakty największym gwiazdom. Knicks nie mają w tym roku numeru w pierwszej rundzie draftu, to dla nich duża strata, ale dzięki temu mogą właściwie całą sumę swoich wolnych pieniędzy przeznaczyć na wolnych agentów.

Nets
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Harris, Yi, Lopez, Williams, Lee i Humphries (ma opcję zawodnika na $3.2 mln, którą zapewne wykorzysta) = $22,21 mln
Nets może mają mniej wolnych pieniędzy niż Knicks i Heat, ale dysponują sporą grupą perspektywicznych zawodników, co jest ich ogromnym atutem. Prawdopodobnie zatrzymają jeszcze Douglasa-Robertsa, ponieważ mają opcję przedłożenia jego kontraktu o kolejny rok za $850 tysięcy. Nie obciąży to ich budżetu, a jest to młody zawodnik, którego warto mieć u siebie. Nets mają również ogromne szanse na czołowy numer w drafcie, czyli o kilka milionów ich budżet się zwiększy. Ale poza tym, będą mieć na tyle dużo pieniędzy, by pozyskać któregoś z największych gwiazdorów i dodać do składu jeszcze kilku wartościowych graczy. A dysponując takim potencjałem młodych graczy, będzie im łatwiej przekonać wolnych agentów do wybrania właśnie ich. Nie można także zapomnieć o Prokhorovie i planach przeprowadzki na Brooklyn.

Bulls
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Deng, Hinrich, Rose, Noah, Johnson i Gibson = $31,86 mln
Bulls niestety nie udało się pozbyć kontraktu Hinricha wartego $9 milionów za przyszły sezon, dlatego ich możliwości w offseason nie będą tak duże, jak sobie wymarzyli. Jednak i tak będą mieć około $20 milionów na wydatki. Jest to wystarczająco dużo, by ściągnąć do siebie na przykład Wade'a. Do tego, mając Rose'a, Denga, Noah i Gibsona, dysponują bardzo obiecującym trzonem zespołu, który może przekonać wolnych agentów do przyłączenia się do ekipy z Chicago.

Kings
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Nocioni, Evans, Garcia, Hawes, Thompson, Casspi i Greene = $30,22 mln
Do grona zawodników z kontraktem można jeszcze dodać Landry'ego, którego Kings mogą zatrzymać na kolejny sezon za $3 miliony i trudno sobie wyobrazić, by z tej opcji zrezygnowali. Plus czołowy zawodnik z draftu i Kings powinni mieć około $18 milionów na wzmocnienia. Biorąc pod uwagę, że mają już gwiazdę, wokół której budują zespół, jest to dużo pieniędzy, by istotnie wzmocnić młody i obiecujący skład, jakim obecnie dysponują.

Wizards
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Arenas, Blatche, Thornton, Young, McGee i Ross (ma opcję zawodnika na $1.1 mln, którą może wykorzystać) = $29.18 mln
Od razu zakładam, że Howard nie zostanie w Waszyngtonie na kolejny sezon, ponieważ Wizards zrezygnują z możliwości przedłużenia jego kontraktu za ponad $10 milionów. Poza tym, mogą jeszcze zdecydować się na przedłużenie kontraktu Foye'a (przynajmniej $4.8 mln), który będzie zastrzeżonym wolnym agentem. Zatrzymując go u siebie i dodając do swojego budżetu umowę z zawodnikiem z draftu, Wizards będą mieć około $15 milionów na zakupy. Natomiast rezygnując z Foye'a, będą mogli powalczyć o któregoś z czołowych wolnych agentów.

Clippers
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Davis, Kaman, Griffin, Gordon i Jordan = $33.57 mln
Po oddaniu Thorntona i Telfaira, Clippers powiększyli swoją możliwości w nadchodzącym offseason. Na przyszły rok kontrakt ma tylko 5 zawodników (do tego będzie trzeba dodać gracza z draftu), w tym 3 młodych, obiecujących graczy z Griffinem na czele, All-Stara 2010 i doświadczonego rozgrywającego. Dlatego Clippers mają nie tylko pieniądze, ale i skład na tyle dobry, by przekonać któregoś z najlepszych wolnych agentów, że warto do nich dołączyć. Jeśli im się to nie uda, mogą przedłużyć kontrakt z Outlawem i pozyskać kilku równie przydatnych zawodników, budując silną i zbilansowaną drużynę.

Wolves
Zawodnicy z kontraktem na sezon 2010/11: Jefferson, Gomes, Sessions, Love, Flynn, Brewer, Hollins i Ellington = $35.15 mln
8 zawodników Wolves ma kontrakty na przyszły sezon, dlatego nie będą oni liczyć się w walce o tych najlepszych wolnych agentów. Do ich budżetu będzie trzeba doliczyć zawodnika z czołówki draftu, a także nie można wykluczyć, że Rubio zdecyduje się na grę w NBA. W tej sytuacji Wolves pozostanie około $12 milionów (bez Rubo o kilka więcej). Nie są to fundusze pozwalające im bardzo zaszaleć w offseason, ale też mogą odegrać ważną rolę na rynku i mogą ściągnąć do siebie liczącego się zawodnika.

Na końcu wspomnę jeszcze o Thunder, którzy powinni mieć około $10 milionów na wzmocnienia. Tak samo jak Wolves, oni również nie będą pierwszoplanowym graczem na rynku, ale po bardzo udanym sezonie na pewno będzie im łatwiej przekonać do siebie weteranów, którzy wzmocnią drużynę i pomogą im zrobić kolejny krok.
zdjęcia: nytimes.com

poniedziałek, 1 marca 2010

Hawes zrozumiał, Westphal może być zadowolony

We wtorek, w meczu z Pistons, trener Paul Westphal przez całe spotkanie trzymał Spencera Hawesa na ławce. Później powiedział, że młody center ma problemy ze zrozumieniem swojej roli na boisku i ma nadzieję, że ta sytuacja mu pomoże. Po rozmowie pomiędzy trenerem i zawodnikiem, już w kolejnym meczu Hawes wyszedł w pierwszej piątce Kings. W spotkaniu z Jazz zagrał bardzo dobrze mając 15 punktów i 12 zbiórek, potem z Clippers zanotował 16 punktów i 9 zbiórek, a drużyna z Sacramento wygrała oba spotkania. Widać, że posadzenie go na ławce przyniosło efekt. O konflikcie na linii Westphal-Hawes już chyba nie ma co mówić, po tym co mogliśmy zobaczyć podczas przedmeczowej prezentacja zawodników w spotkaniu z Jazz:

piątek, 19 lutego 2010

Martin w Houston, McGrady w Nowym Jorku

GM Rockets Daryl Morey po raz kolejny pokazał, że jest świetny w tym co robi. Wynegocjował bardzo korzystny transfer w oparciu o zawodnika, który w tym sezonie właściwie nie gra, którego w Houston nie potrzebują, a gdyby wymiana się nie udało i tak jego kontrakt byłby wykupiony.

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że Rockets w zamian dostaną tylko kończące się kontrakty, młodego Hilla i może uda się jeszcze wyciągnąć od Knicks jakieś picki w drafcie. To i tak byłaby dobra wymiana dla Rockets. Ostatecznie to dostali, ale nie tylko. Morey długo negocjował z Knicks, którzy zaczęli wycofywać się z oddania Hilla, nie chcieli też dodać wyborów w drafcie. Wydawało się już, że do wymiany nie dojdzie. W tym momencie Morey porozumiał się z Kings, otrzymując od nich bardzo dobrą ofertę, co postawiło Knicks pod ścianą. Tym sposobem drużyna z Nowego Jorku i tak dała Rockets to, co oni chcieli, ale poza tym do Houston trafił też Kevin Martin z Sacramento. To było rewelacyjne posunięcia dla Rockets.

Martin jest świetnym strzelcem, jakim jeszcze kilka lat temu był McGrady. Poza tym jest nie tylko młodszy niż T-Mac, tańszy ale i w tym momencie znacznie lepszy. W składzie Rockets jest kilku zawodników potrafiących zdobywać sporo punktów, Brooks, Ariza, ale żaden z nich nie jest typowym strzelcem. W obecnych rozgrywkach Martin jeszcze nie odzyskał swojej normalnej formy, jednak już nie raz udowodniał, że może seryjnie zdobywać po 20 lub 30 punktów. Yao bardzo potrzebuje takiego partnera, by defensywa rywali nie mogła skupić się wyłącznie na nim. Mając w swoim składzie Martina i Yao, Rockets będą bardzo groźni zarówno pod koszem jak i na dystansie. Poważnym problemem może być jedynie zdrowie Martina. W tym i dwóch wcześniejszych sezonach łącznie opuścił aż 84 mecze. Rockets w ostatnich latach bardzo często byli osłabiani przez urazy Yao i T-Maca, z Martinem ta sytuacji się nie poprawi.

Poza Martinem, Rockets dostali Armstronga, Jeffriesa i Hilla. Pierwszy z nich jest środkowym, dlatego może się przydać. Co prawda jak na razie nie jest to zawodnik, który mógłby być pewnym punktem rotacji, ale ma tylko kontrakt do końca sezonu, więc będzie można się go pozbyć. A jeśli w końcówce rozgrywek sprawdzi się, może zatrzymają go, by mieć większe zabezpieczenie na wypadek kolejnej kontuzji Yao.

Hill został wybrany z wysokim ósmym numerem w drafcie 2009, ale nie potrafił zyskać uznania D'Antoni'ego i grał bardzo mało. Jak na razie jest jednym z największych rozczarowań ostatniego draftu, ale to dopiero jego pierwszy rok i jeszcze może okazać się świetnym zawodnikiem. Rockets oddali do Sacramento Landry'ego, dlatego pozycja zmiennika na czwórkę zwolniła się i Hill mógłby wejść w to miejsce, jeśli jeszcze nie w tym roku, to może w przyszłym.

Jeffries jest jedynym elementem wymiany, który nie daje Rockets wzmocnienia, a obciąża ich budżet. W tym sezonie zarabia prawie $6.5 miliona, a jego kontrakt obejmuje jeszcze przyszły rok i jest wart $6.9 milionów. Jednak Rockets w najbliższym offseason nie będą odgrywać kluczowej roli na rynku i nie będą walczyć o najlepszych wolnych agentów. Dlatego pod tym względem przejęcie kontraktu Jeffriesa nie jest dla nich aż tak kluczowe, jak było dla Knicks pozbycie się go. Natomiast w przyszłym sezonie będą mieli kończący się kontrakt na blisko $7 milionów i Morey na pewno będzie wiedział jak go wytransferować, by zyskać coś dla swojej drużyny.

Dodatkowo Rockets mogą także zyskać w drafcie, dzięki wyborom, które dostali od Knicks. W 2011 mogą zamienić się z Knicks pickami. Jeśli tylko drużyna z Nowego Jorku będzie miała lepszy numer Rockets go przejmą. Ten pick będzie tylko chroniony w przypadku gdy Knicks wygrają loterię i będą mieć jedynkę, ale już na przykład drugi numer trafi do Houston. Rockets dostali również wybór Knicks w pierwszej rundzie draftu 2012 (chronione jest pierwsze 5 numerów, w takim przypadku Knicks zachowają ten wybór dla siebie). W efekcie Rockets mogą w tych dwóch draftach zyskać świetnych zawodników, co sprawia, że ta wymiana jest dla nich jeszcze lepsza.


Knicks także dostali to, czego chcieli, chociaż zapłacili za to znaczącą cenę – pozbyli się młodego Hilla i możliwości pozyskania perspektywicznych młodych graczy w dwóch draftach. Najważniejsze dla nich jest nie to, że dostali McGrady'ego, ale to, że pozbyli się kontraktu Jeffriesa. Dzięki temu ich salary cap na przyszły sezon zmniejszyło się o dodatkowe $7 milionów, które Knicks mogą przeznaczyć na wzmocnienia w offseason. Ten ruch pozwoli im podsiać 2 maksymalne kontrakty z największymi gwiazdami, a to właśnie jest ich celem.

McGrady wreszcie zacznie grać i przekonamy się w końcu czy jeszcze coś zostało tego świetnego zawodnika. Poza tym, jest to dla niego szansa, by pokazać się i w wakacje powalczyć jeszcze o dobry kontrakt, a nie ograniczać się tylko do umowy za minimum dla weterana. Jego pojawienie się w Nowym Jorku na pewno przyciągnie trochę więcej kibiców do MSG, co też jest dodatkowym plusem dla Knicks. Jednak w dłuższe perspektywie T-Mac nie jest w planach swojej nowej drużyny. On znalazł się w NY przede wszystkim dlatego, że ma kończący się  kontrakt wart ponad $23 miliony. Jeśli będzie grał bardzo dobrze, może Knicks zastanowią się nad jego zatrzymaniem, by było on uzupełnianiem dla gwiazd, które pozyskają, ale na pewno zaoferują mu tylko minimalne zarobki.

Knicks dostali również Rodrigueza. Będzie on przydatnym zmiennikiem dla Duhona, którego w Nowym Jorku bardzo brakowało. Poza tym, jemu też kończy się kontrakt i ma okazję pokazać się, by potem znaleźć sobie nowego pracodawcę i pozostać w NBA


Dla Kings ta wymiana to w dużej mierze korzyści finansowe. Oddając Martina, oddali też jego kontrakt wart ponad $36 milionów za następne trzy lata. W Sacramento mają teraz nowego lidera i to wokół Evansa chcą budować zespół. W tej sytuacji podatny na kontuzje Martin z wysokimi zarobkami nie był im potrzebny. W zamian dostali kończący się kontrakt Hughesa wart $13.65 milionów, jednego z najlepszych rezerwowych tego sezonu – Landry'ego i młodego Dorsey'a. Gra podkoszowa Kings pozostawia wiele do życzenia, dlatego Landry na pewno się przyda i wzmocni ich w polu trzech sekund. W obecnym sezonie prezentuje się fantastycznie i jeśli w Sacramento utrzyma swoje statystyki z Houston, będzie drugim strzelcem Kings. Do tego, jest bardzo tani, zarabia tylko $3 miliony i tyle samo dostanie w przyszłym roku.
zdjęcie: espn.com

środa, 10 lutego 2010

NBAcodziennie (67)

 
 
Najlepszy występ: Nuggets
Po 8 meczach przerwy spowodowanej kontuzją, do gry wrócił Anthony. Jednak nie musiał zdobywać 30 punktów, by jego drużyna wygrała z Mavs. Nuggets w tym spotkaniu zaprezentowali rewelacyjną grę i dosłownie zniszczyli swoich rywali. Już po pierwszej połowie prowadzili różnicą 26 punktów (65-39), a później ich przewaga dalej rosła i zakończyło się na 36 punktach. Gospodarze w tym meczu byli nie do zatrzymania trafiając aż 60.8% swoich rzutów z gry, z czego za trzy 11 z 18 wpadło do kosza (61.1%). Do tego, swoim przeciwnikom pozwolili na skuteczność ledwie 38.2%. Co prawda Mavs byli osłabieni brakiem Dampiera i Mariona, ale Nuggets także nie grali w pełnym składzie (bez Martina).
Ostatecznie Melo zdobył 19 punktów, a najlepszym strzelcem gospodarzy był Nene z 21 punktami (8 na 9 z gry). Obaj wraz z pozostałymi zawodnikami pierwszej piątki, w czwartej kwarcie mogli odpoczywać i spokojnie przyglądać się popisom rezerwowych. Nawet bardzo rzadko wykorzystywany Petro w tym spotkaniu popisał się zdobywając 13 punktów (5/5 z gry) i zbierając 5 piłek.

Najgorszy występ: Rockets
66 punktów i 30.2% z gry. Rockets rozegrali fatalne spotkanie w Miami, kończąc je z najniższym dorobkiem punktów od 6 lat. Bardzo słabo zagrali też w obronie, pozwalając Heat na skuteczność ponad 50%, co zakończyło się dla nich porażką 33 punktami. W całym spotkaniu zawodnicy z Houston zaliczyli tylko 8 asyst, popełnili natomiast 2 razy więcej strat. Nawet nieobecność Arizy i Lowry'ego nie usprawiedliwia tak fatalnego występu. Ich najlepszym strzelcem był Scola z 12 punktami, natomiast Brooks, który w poprzednim spotkaniu zdobył 34 punkty, teraz miał ich zaledwie 10, pudłując aż 13 z 16 rzutów (18.8%). Była to już 6 porażka Rockets w ostatnich 9 meczach.


Najciekawsze wydarzenia dnia:
James zdobył 32 punkty i zaliczył 11 asyst prowadząc Cavs do zwycięstwa nad Nets. Był to już 7 kolejny mecz, w którym LeBron zanotował co najmniej 8 asyst. Cavs natomiast wygrali po raz 12 z rzędu, co jest najdłuższą serią bez porażki w tym sezonie.

Durant po raz 25 z rzędu zdobył co najmniej 25 punktów. Jest to najdłuższa taka seria od sezonu 2000/01, kiedy Iverson w 27 kolejnych spotkaniach mógł pochwalić się dorobkiem 25 punktów. W meczu z Blazers, Durant miał 33 punkty i 11 zbiórek. Po raz 7 w ostatnich 13 spotkaniach zaliczył statystyki na poziomie przynajmniej 30 punktów i 10 zbiórek.

Sixers przedłużyli swoją serię zwycięstw do 5, przerywając równocześnie serię 4 wygranych Wolves. Zawodnicy drużyny z Philly zaliczyli aż 73 punkty w pierwszej połowie, z czego 43 w drugiej kwarcie. Są to najwyższe zdobycze Sixers w tym sezonie w jednej kwarcie i w jednej połowie.

Caron Butler w 3 kolejnym meczu zdobył co najmniej 20 punktów. W starciu z Bobcats miał ich 23, do tego zanotował najwięcej asyst w sezonie – 8. Mimo to Wizards przegrali, a o zwycięstwie gospodarzy przesądził celny rzut Feltona na 1.9 sekundy przed końcem.

Tyson Chandler pojawił się na boisku po raz pierwszy od 22 grudnia. Grał przez 10 minut, zdobył 5 punktów i zebrał 5 piłek.

Heat przerwali serię 5 porażek, rozbijając Rockets przed własną publicznością. Warto przypomnieć, że przy okazji poprzedniego swojego zwycięstwa, Heat również zatrzymali rywali na zdobyczy punktowej poniżej 70 (Pistons mieli 65). Wade w starciu z Rockets przerwał serię 10 spotkań z dorobkiem przynajmniej 20 punktów, ale 17 tym razem zupełnie wystarczyło.

Na 7 i pół minuty przed końcem czwartej kwarty Kings przegrywali w Nowym Jorku różnicą 15 punktów. Udało im się jednak odrobić straty i doprowadzić do dogrywki. Zawdzięczali to w dużej mierze Evansowi, który przez ostatnie 3 i pół minuty zdobył 10 punktów. Całe spotkanie Evans zakończył mając 27 punktów, 10 zbiórek i 6 asyst. Natomiast w doliczonym czasie gry świetnie spisywał się Martin. Zdobył wtedy 9 ze swoich 17 punktów, a Kings wygrali tą część 13-9.

Wilson Chandler zdobył 35 punktów ustanawiając swój rekord kariery, ale to nie wystarczyło, by Knicks mogli wygrać.

Pistons wygrali po raz 3 w ostatnich 4 meczach. Prince zdobył najwięcej punktów w sezonie – 18, tyle samo mieli także Stuckey i Gordon.

Crawford wchodząc z ławki zdobył 28 punktów zapewniając Hawks zwycięstwo w Memphis. W samej czwartej kwarcie zaliczył 16 punktów trafiając 4 razy za trzy.

Pierwszy mecz w sezonie rozegrał Darrell Arthur. Drugoroczniak Grizzlies spędził na parkiecie 19 minut odnotowując 4 punkty i 4 zbiórki.

Boozer poprowadził Jazz do 9 zwycięstwa z rzędu zdobywając 34 punkty (76.5% z gry), do tego dołożył jeszcze 14 zbiórek. Lider Clippers, Kaman, miał tylko 19 punktów (35.7% z gry) i 7 zbiórek, a także 6 strat.


Plotki transferowe
Rozmowy na temat wymiany prowadzą podobno Celtics i Bobcats. Glen Davis miałby trafić do Charlotte w zamian za DJ Augustina. Bobcats szukają wzmocnienia na czwórkę i Davis byłby dla nich idealnym rozwiązaniem. Do tego chcą się pozbyć Augustina, do którego Brown ma coraz mniejsze zaufanie. Celtics natomiast przyda się zmiennik na jedynkę. Jednak z powodów finansowych nie da się wymienić tylko tych dwóch zawodników, dlatego będzie trzeba włączyć w wymianę jeszcze innych graczy.

Według ostatnich doniesień najbliżej transferu z Suns są Sixers i Cavs. Sixers mieliby zaoferować za Stoudemire'a Iguodalę i Speightsa, natomiast z Cleveland do Phoenix mógłby trafić Ilgausaks i Hickson. Pojawiają się również plotki, że do wymiany pomiędzy Suns i Sixers włączyliby się Pistons i do Phoenix trafiłby Gordon. Inne źródło podaje, że szanse na to, że Suns wymienią Stoudemire'a to  tylko 30%.

Bucks szukają chętnych na Ridnoura, Warricka i Alexandra.

Ciągle nie wiadomo, czy Clippers zdecydują się oddać Camby'ego. Wiadomo natomiast, że zainteresowane pozyskaniem centra są jego byłe drużyny, Knicks i Nuggets.

Clippers są skłonni wytransferować Thorntona i Telfaira.

Heat, Rockets, Bobcats i Blazers są podobno zainteresowani Haywoodem.

Spurs sprawdzali czy da się wytransferować Jeffersona, ale szybko okazało się, że jest to niemożliwe.

Według jednego ze źródeł Wizards chcą zbyt wysoką cenę za Jamisona, który ma już 33 lata i do tego ogromny kontrakt. Wszytko wskazuje na to, że po prostu nie chcą go oddawać.

Jest bardzo prawdopodobne, ze Bulls przed trade deadline pozbędą się Thomasa.

Najlepsze akcje


Where amazing happens.
zdjęcia: yahoo.com

środa, 13 stycznia 2010

Co ciekawego w sieci?: plotki transferowe


TrueHoop: Caron Butler on Rockets' wish list
Rockets szukają chętnych na McGrady'ego. Możliwość wymiany biorą pod uwagę Sixers, którzy w zamian za kończący się kontrakt T-Maca oddaliby Iguodalę. Wraz ze swoim najlepszym zawodnikiem, Sixers mogliby wysłać do Houston Dalemberta i jego duży kontrakt. Według źródeł z Philly, Sixers jedynie mogliby zdecydować się na taką wymianę jeśli nadal będą przegrywać i do lutego nic się nie zmieni. Wtedy będą skłonni oddać Iguodalę. Natomiast Rockets mają wątpliwości co do kontraktu AI'a na jeszcze 4 kolejne lata za ponad $56 milionów. Podobno nie są przekonani, że Iguodla dałby im szansę na walkę o tytuł, a tylko wtedy zdecydowaliby się przyjąć tak duży i długi kontrakt.

Rozmowy trwają także na linii Rockets-Wizards. Drużyna z Texasu jest zainteresowana Butlerem, którego Wizards mogliby oddać wraz z kończącymi się kontraktami Millera i Foye'a.

Inną możliwością transferu mogłaby być wymiana z Bulls. W Chicago są zainteresowani McGrady'm, ale nie mają zamiaru oddawać Noah, którego chcieliby Rockets.

TrueHoop: Utah tells Dallas: Boozer better than tax relief
Jazz dają sygnał, że nie oddadzą Boozera za wszelką cenę - tylko, żeby obniżyć wydatki. Podobno Mavs byli zainteresowani transferem i proponowali wymianę bardzo korzystną pod względem finansowym. Jednak Jazz się na nią nie zgodzili, ponieważ chcą czegoś więcej niż tylko obniżenia kosztów i zejście poniżej progu podatkowego. Coraz bardziej możliwy jest także scenariusz, że Jazz nie oddadzą Boozera. Zwolennikiem tego rozwiązania jest trener Sloan, który chciałby zatrzymać w swojej drużynie Boozera nawet na dłużej niż tylko do końca tego sezonu.

Jak donosi Travis Heath na Twitterze, Nuggets także interesowali się ewentualnym transferem Bosha, ale Raptors mieli zbyt duże oczekiwania.

Miami Herald: Miami Heat's top choice is LeBron, but team won't risk wait
W przyszłe wakacje priorytetem dla Heat będzie zatrzymanie Wade'a. Ale poza tym, chcą także ściągnąć dla niego partnera z najwyższej półki. Podobno ich celem numer jeden będzie LeBron. Jeśli Jamesa nie uda się przekonać do wspólnej gry z Wade'm, kolejni na liście Heat są Bosh i Stoudemire. Wcześniej byli także zainteresowani Boozerem, ale obecnie uważają, że Boozer i Beasley są do siebie zbyt podobni, by mieć ich dwóch naraz.

SacramentoBee: Kings' Martin could return Friday
Pod długiej przerwie w najbliższy piątek do gry wrócić ma Kevin Martin. Kiedy doznał kontuzji był najlepszym strzelcem Kings i ich największą gwiazdą. Od tego czasu na pierwszoplanową postać wyrósł Evans i pojawia się pytanie: czy ta dwójka będzie potrafiła skutecznie ze sobą współpracować? Jeśli nie, Kings będą starać się wytransferować Martina jeszcze przed trade deadline. Nie powinni mieć z tym dużych problemów ponieważ zainteresowanie jest spore: Rockets, Raptors, Cavs, Suns i Mavs.

SportsIllustrated: That's Durant with a capital 'D'
Durant jeszcze rok temu był słabym punktem defensywy, ale bardzo poprawił ten element gry i to właśnie w dużej mierze dzięki jego postępowi w obronie, Thunder spisują się w tym sezonie tak dobrze. W poprzednich rozgrywkach Thunder tracili średnio 8.2 punktów (na 100 posiadań piłki) więcej  kiedy Durant grał niż gdy siedział na ławce. Teraz tracą 3.7 punktów mniej (na 100 posiadań piłki) gdy Durant jest na parkiecie niż gdy odpoczywa.

NBA FanHouse: Out With Sean; In With Shawne
Dwaj zawodnicy o dużym, niezrealizowanym, potencjale i sprawiający ciągłe problemy: Sean i Shwane Williams. Sean ostatnio został zwolniony z Nets, by zrobić miejsce dla Shawne'a. Ten drugi także miał być zwolniony, a przynajmniej wszyscy tak sądzili. GM Nets uznał jednak, że na razie pozostawi go w składzie i do mu szansę.

Waiting for next year: Mike Brown Getting A Bit Of A Bad Rap Perhaps
Praca trenerska Browna jest często krytykowana. Zarzuca się mu, że sukcesy zawdzięcza wyłącznie temu, że ma w swojej drużynie LeBrona. Przede wszystkim krytykowany jest za grę ofensywną drużyny, za akcje Jamesa jeden na pięciu. Ale który z trenerów pozwoliłby sobie na zdjęcie takiego zawodnika jak James dlatego, że za długo gra z piłką? Brown potrafił w Cavs stworzyć zespół wokół tak wielkiego zawodnika i zbudować tam dobrą chemię. Może nie jest w gronie najlepszych trenerów w lidze, ale dobrze wykonuje swoją pracę.

Stoudemire i Roy walczą o głosy kibiców i występ w All-Star Game w Dallas:



Dominique Wilkins obchodzi dziś 50 urodziny.

NBAcodziennie (47)


 

Rekordowy mecz Jacksona
Zdobywając 43 punkty Jackson pobił swój rekord kariery ustanowiony prawie 6 lat temu (42 punkty) i zapewnił Bobcats zwycięstwo nad Rockets. Jest to równocześnie najlepszy indywidualny występ strzelecki w historii klubu z Charlotte. Jackson w tym meczu był nie do zatrzymania. Już 15 punktów zaliczył w pierwszej kwarcie, a w czwartej miał ich 16, o jeden mniej niż cała drużyna rywali. Ostatnie 12 minut gry gospodarze rozpoczynali ze stratą do Rockets, ale dzięki Jacksonowi, który zdobył pierwsze 9 punktów dla Bobcats, odrobili ją i objęli prowadzenie. Ostatecznie S-Jax trafił aż 68.2% swoich rzutów z gry, w tym 3 na 5 za trzy, a na linii rzutów wolnych pomylił się tylko raz na 11 prób. Poza tym, na swoim koncie miał 8 zbiórek, 3 asysty i 3 przechwyty.

Tym występem Jackson ponownie potwierdził, że władze Bobcats dokonały świetnej decyzji dokonując transferu i ściągnięcie go do siebie. To w dużej mierze dzięki niemu mają obecnie tylko 2 porażki więcej niż zwycięstwa i niedługo mogą osiągnąć dodatni bilans. Biorąc pod uwagę tylko 27 meczów, w których grał Jackson, po wczorajszym zwycięstwie Bobcats są na plusie: 14-13. Jackson idealnie wkomponował się do zespołu, prezentuje bardzo dobrą grę i wreszcie w Charlotte jest zawodnik potrafiący zdobywać po 20 punktów w kolejnych spotkaniach – tego im bardzo brakowało. Przez te 27 spotkań w barwach Bobcats za każdym razem miał na swoim koncie co najmniej 10 punktów, z czego 16 razy zdobywał ich ponad 20. Jego średnie od momentu przenosin do Północnej Karoliny wynoszą:
21.1 punktów (41%)/ 5.1 zbiórek/ 3.3 asysty/ 1.6 przechwytów

Seria porażek Pistons przerwana
Pistons w końcu wygrali przerywając serię 13 niepowodzeń. Co prawda udało im się to z pogrążonymi w chaosie Wizards, ale nieważne z kim, najważniejsze jest zwycięstwo i koniec porażek.

Kluczowa okazała się druga kwarta, którą goście z Detroit wygrali 27-11, a zawodnicy gospodarzy spudłowali wtedy aż 17 z 21 rzutów. Najlepszym graczem Pistons był Villanueva, zdobył 23 punkty trafiając między innymi 5 z 6 rzutów za trzy. Bardzo dobrze zagrał również Stuckey ustanawiając swój rekord sezonu asyst – 11, do tego odnotował drugie double-double w obecnych rozgrywkach mając także 19 punktów, dołożył jeszcze 6 zbiórek.

W Wizards po raz kolejny pierwszoplanową postacią był Jamison. Już w 5 meczu z rzędu zdobył przynajmniej 26 punktów, ale to nie wystarczyło, by jego drużyna mogła wygrać. Tym razem Jamison zaliczył 31 punktów i 10 zbiórek. Wyróżniał się także Foye, zdobył 20 punktów i zanotował 10 asyst. Był to jego 3 kolejny mecz, w którym miał co najmniej 20 punktów i pierwsze double-double w sezonie. Gospodarze nie mogli jednak liczyć na swoich rezerwowych, podczas gdy zawodnicy z ławki Pistons prowadzeni przez Villanuevę zdobyli 36 punktów, zmiennicy Wizards mieli ich zaledwie 10.


Alarm przeciwpożarowy pomógł Grizzlies
W drugiej kwarcie Grizzlies przegrywali już 18 punktami, potem zmniejszyli przewagę rywali, ale pod koniec trzeciej kwarty nadal mieli znaczącą stratę 13 punktów do Clippers. W tym momencie w hali FedEx Forum włączył się alarm przeciwpożarowy i mecz trzeba było przerwać. Halę ewakuowano i dopiero po 36 minutach, gdy okazało się, że to tylko pękła rura, zawodnicy mogli wrócić na parkiet i dokończyć spotkanie. Ta długa przerwa bardzo pomogła gospodarzom, natomiast zupełnie wybiła z uderzenia zawodników Clippers. W rezultacie, w czwartej kwarcie dominowali Grizzlies. Wygrali tą część 25-12 i to oni ostatecznie mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

Wszyscy zawodnicy pierwszej piątki Grizzlies zdobyli ponad 10 punktów, w tym 3 z nich miało przynajmniej 20. Po 24 zaliczyli Gay i Gasol. Hiszpan na swoim koncie miał także 15 zbiórek i 2 bloki. Randolph zanotował 20 punktów i 9 zbiórek.

Clippers nie pomógł fantastyczny występ Davisa, który zaliczył pierwsze w sezonie i swoje 10 w karierze triple-double. Mecz zakończył z dorobkiem 27 punktów, 12 asyst, 12 zbiórek, a do tego 5 przechwytów. Było to pierwsze triple-double zawodnika Clippers od 6 lat, kiedy dokonał tego Brand w styczniu 2004. Drużyna z LA w Memphis była osłabiena brakiem Kamana, chociaż bardzo dobrze zastąpił go Jordan, który zakończył spotkanie z 23 punktami i 7 zbiórkami. Natomiast w drugiej połowie na parkiecie nie pojawiał się Camby mający problemy z żołądkiem. Tym samym seria 4 zwycięstw Clippers została zakończona.

Spurs vs. Lakers
To miał być bardzo ciekawy pojedynek na szczycie, ale ostatecznie byliśmy świadkami jednostronnego popisu drużyny z San Antonio. Spurs pod koniec pierwszej kwarty objęli prowadzenie i już go nie oddali, systematycznie powiększając swoją przewagę nad rywalami. W ekipie gospodarzy bardzo dobre spotkanie rozegrali Duncan (25 punktów, 11 zbiórek i 4 bloki) i Parker (22 punkty i 6 asyst).

Goście z LA mieli problemy ze zdrowiem. W piątym kolejnym meczu musieli radzić sobie bez Gasola, w trackie meczu urazu palca doznał Artest, a Bryant musiał w ostatnich sekundach trzeciej kwarty opuścić parkiet z powodu kontuzji pleców. Przed czwartą kwartą Spurs mieli już dwucyfrową przewagę, a bez Kobe'go w ostatniej części Lakers nie byli w stanie odrobić tej straty i nawiązać walki. Ich najlepszym zawodnikiem był Bynum mający 23 punkty i 8 zbiórek.
To już 4 z rzędu porażka Lakers na wyjeździe.

Howard dominuje w Sacramento
Po serii porażek, Magic wracają do wygrywania. W sobotę rozbili Hawks, a teraz nie dali szans Kings, dobrze rozpoczynając serię wyjazdową po zachodzie. Rozegrali fantastyczną czwartą kwartą, którą wygrali 33-10, co pomogło im drugi raz z rzędu pokonać rywali różnicą ponad 20 punktów.

Najlepszym zawodnikiem spotkania był Howard, który już w pierwszej kwarcie zaliczył 13 punktów, a w czwartej pomógł Magic zdominować rywali dokładając 9 punktów do swojego dorobku. Ostatecznie na swoim koncie miał 30 punków, 16 zbiórek, 5 asyst i 3 bloki. Pozostali zwodnicy pierwszej piątki gości nie imponowali, ale Magic mogli liczyć na swoją ławkę. Świetną zmianę dało ich trzech rezerwowych: Pietrus 18 punktów i 10 zbiórek, Williams 12 punktów i 6 asyst, Anderson 12 punktów i 5 zbiórek. Jedynie Gortat ze zmienników, którzy pojawili się na parkiecie, nie zdobył ponad 10 punktów. Miał ich tylko 2, do tego dołożył tyle samo zbiórek, a na parkiecie spędził niecałe 7 minut. W sumie rezerwowi Magic zdobyli 44 punkty ze skutecznością 64.3%, zebrali 18 piłek i zaliczyli 8 asyst.

W drużynie Kings słabo zagrał ich młody gwiazdor. Evans w pierwszej połowie spudłował aż 9 ze swoich 10 rzutów. Potem było trochę lepiej i cały mecz zakończył z 18 punktami. Warto także odnotować double-double Casspi'ego, 11 punktów i 11 zbiórek.

Najlepsze akcje

środa, 6 stycznia 2010

NBAcodziennie (42)





Problemy z faulami Howarda dały Gortatowi szansę dłuższej gry. Na boisku przebywał w sumie 18 minut. W tym czasie na 5 rzutów z gry trafił 4 zdobywając 8 punktów, do tego dołożył 8 zbiórek, blok, asystę i przechwyt. Gortat z Howardem mieli problem z zatrzymanie Hibberta. Środkowy Pacers pobił swój rekord kariery zaliczając 26 punktów (52.6%), poza tym na swoim koncie miał 8 zbiórek i 4 bloki. Dzięki jego świetnej grze Pacers wygrali przed własną publicznością poprawiając sobie samopoczucie po ostatniej 43-punktowej porażce z Knicks.

Wczoraj Sixers zdecydowali się zatrzymać Iversona do końca sezonu i jego kontrakt jest już gwarantowany. Jednak w meczu z Wizards AI zagrał bardzo słabo i był to jego najgorszy występ w sezonie. Przez 34 minuty gry oddał zaledwie 6 rzutów trafiając 2 z nich, co dało mu 4 punkty, miał 5 asyst, ale też 7 strat.

Nuggets nie potrzebują Anthony'ego i Billupsa żeby wygrywać. Mecz z Warriors był trzecim, w którym dwójka liderów była poza grą, a Nuggets odnotowali drugie zwycięstwo. Dodatkowo we wczorajszym spotkaniu nie było też Andersena. Dla drużyny z Denver 4 zawodników zdobyło przynajmniej 20 punktów (Martin, Lawson, Smith i Graham). Martin miał 27 punktów i 13 zbiórek, co było jego 5 double-double w ostatnich 6 meczach. Natomiast Lawson po raz 3 z rzędu zakończył spotkanie z dorobkiem ponad 20 punktów i przynajmniej 8 asyst. Tym razem zaliczył 21 punktów i 8 asyst. Warriors nie pomógł rekordowy w tym sezonie występ Maggett'ego, który zdobył 35 punktów.

Kings przegrali z Suns, ale mogą być zadowoleni ze swoich debiutantów, którzy po raz kolejny zagrali na najwyższym poziomie. Evans zanotował 27 punktów, 11 zbiórek i 7 asyst, z czego w czwartej kwarcie miał 8 punktów, 6 zbiórek i 3 asysty. Casspi po raz 4 z rzędu zdobył ponad 20 punktów, miał ich 24, a także 7 zbiórek.


Jennings natomiast ostatnio nie imponuje i już powoli zapominamy, że rozpoczął karierę od 55 punktów. W spotkaniu z Nets zdobył tylko 9 trafiając 3 z 8 rzutów, poza tym miał po 3 asysty, zbiórki i przechwyty. Jedyne czym zwracał na siebie uwagę to nowa fryzura.

Artest wrócił do gry. W spotkaniu ze swoją byłą drużyną Ron nie błyszczał, ale zaliczając 7 punktów (3/11 z gry) i 7 zbiórek pomógł Lakers pokonać Rockets. Świetnie zagrali Odom i Bynum. Pierwszy z nich zanotował 5 double-double w ostatnich 6 meczach i tylko asysta zabrała mu, by tym razem mieć triple-double. Zdobył 17 punktów, 19 zbiórek i 9 asyst. Bynum wykorzystał nieobecność kontuzjowanego Gasola i dominował pod koszem. Był najlepszym strzelcem gospodarzy z 24 punktami, miał także 8 zbiórek. Był to pierwszy mecz od 1 grudnia, w którym center Lakers zaliczył co najmniej 20 punktów. Bryant zakończył spotkanie z 22 punktami, przeszkadzał mu bolący palec dlatego spudłował 14 z 23 rzutów. Może jednak pochwalić się teraz samodzielnym miejscem na 15 pozycji najlepszych strzelców w historii ligi.


Magia liczb
5  rezerwowych zagrało w sumie w obu drużynach w meczu pomiędzy Blazers i Grizzlies

6  punktów zdobył Carter w starciu z Bucks. W sumie, w dwóch ostatnich meczach Vince zdobył zaledwie 14 punktów, a z gry trafił tylko 5 z 30 rzutów (16.7%)

9  z rzędu double-double zanotował Randolph prowadząc Grizzlies do 4 zwycięstwa z rzędu. Na swoim koncie miał 27 punktów i 14 zbiórek

10  porażkę z rzędu odnieśli Pistons. Jest to ich najdłuższa seria niepowodzeń od 1994

11  punktów i 15 zbiórek zanotował Dwight Howard w meczu z Pacers. W ostatnich 5 spotkaniach tylko raz zdobył więcej niż 11 punktów

20  punktów i 20 zbiórek miał Dalembert w spotkaniu z Wizards. Był to jego pierwszy mecz ze statystykami na poziomie 20-20 od stycznia 2008

27  punktów zdobył Mayo, był to jego 3 kolejny mecz, w którym miał ich co najmniej 25

30  punktów i 12 asyst miał Nash zapewniając Suns zwycięstwo z Kings. Był to pierwszy mecz w tym sezonie, w którym zaliczył statystyki na poziomie 30 punktów i 10 asyst

32  punkty i 6 asyst odnotował Ellis w meczu z Nuggets. W ostatnich 9 meczach 7 razy zdobywał przynajmniej 30 punktów


Najlepsze akcje