Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antawn Jamison. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Antawn Jamison. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 lutego 2010

NBAcodziennie (73)

Weekend po trade deadline minął przede wszystkim pod znakiem debiutów. Najlepiej po raz pierwszy w nowych barwach zaprezentowali się zawodnicy Knicks. Dla McGrady'ego spotkanie z Thunder było dopiero siódmym w sezonie i pierwszym od prawie dwóch miesięcy. Mimo to T-Mac wyszedł w pierwszej piątce i pokazał, że nie marnował czasu będąc odsuniętym od Rockets i ciężko pracował, by odzyskać formę. Przeciwko Thunder zagrał bardzo dobrze i był czołowym zawodnikiem drużyny z Nowego Jorku. Ostatecznie zdobył 26 punktów ze skutecznością 59%, do tego dołożył 5 asyst i 4 zbiórki. Na parkiecie spędził w sumie 32 minuty, ale dogrywkę prawie całą przesiedział na ławce, ponieważ nie miał już sił na dłuższą grę.
Świetnie w tym meczu spisywał również pozyskany z Celtics, House. Wchodząc z ławki zdobył 24 punkty (8/14 z gry, w tym 4/8 za trzy). Tym samym, łącznie z McGrady'm zaliczyli aż 50 punktów. Ostatnim razem dwóch zawodników debiutujących w nowej drużynie zdobyło co najmniej 50 punktów w 1992. Był to pierwszy mecz sezonu, a w ekipie Suns pojawili się Charles Barkley i Danny Ainge, zdobyli odpowiednio 37 i 20 punktów.
Trzecim nowym zawodnikiem Knicks, który pojawił się na boisku był Rodriguez. Trafił tylko 2 z 8 rzutów i miał 5 punktów, ale odnotował też 6 asyst i 3 zbiórki.


Najgorszy debiut zaliczył Jamison. To on ma być ostatnim elementem układanki, który zapewni Cavs mistrzowski tytuł, ale w meczu z Bobcats zagrał fatalnie. W Charlotte - mieście, w którym grał na uniwersytecie North Carolina, spudłował aż 12 rzutów z gry, nie trafiając ani razu. Aż 5 razy był blokowany przez rywali, do tego miał 2 airballe. Zdobył tylko 2 punkty i zebrał 7 piłek, a jego nowa drużyna przegrała. To był najgorszy debiut w historii NBA, jeszcze nikt nie przestrzelił tylu rzutów w swoim pierwszym meczu. Jamison zapowiedział, że to się nie powtórzy i w Orlando rzeczywiście spisywał się znacznie lepiej. Tym razem z 14 rzutów trafił 9 i zaliczył 19 punktów. Warto dodać, że zdobył pierwsze 8 punktów w trzeciej kwarcie. Poza tym zebrał 8 piłek, ale w ostatniej minucie nie mógł już pomóc swojej drużynie ponieważ złapał szósty faul, a Cavs ponownie przegrali.


W piątek Wizards odnotowali zaskakujące zwycięstwo nad Nuggets, a kluczową rolę w tym sukcesie miał pozyskany z Clippers Thornton. Wchodząc z ławki zdobył 21 punktów i był najlepszym strzelcem swojej drużyny. Przypomnijmy, że od jego ostatniego spotkania z dorobkiem przynajmniej 20 punktów minęły prawie trzy miesiące. Poza tym, odegrał też kluczową rolę w obronie przeciwko Anthony'emu, który w czwartej kwarcie nie zdobył ani jednego punktu. Thornton na swoim koncie miał jeszcze 5 zbiórek i 4 bloki. Bardzo dobrze zagrał również Howard, dla którego był to drugi mecz w koszulce Wizards. Zaliczył 20 punktów trafiając aż 8 z 11 rzutów z gry.
Kolejny mecz nie był już tak udany dla Wizards i przegrali z Raptors. Thornton zagrał znacznie słabiej niż poprzednio, miał 10 punktów, a poza tym tylko jedną zbiórkę, asystę i blok. Lepiej wypadł Howard z 17 punktami, 7 zbiórkami i 4 asystami, ale jego skuteczność z gry była na poziomie ledwie 29%.


Thomas w Bobcats rozpoczął nowy rozdział w swojej karierze. W Chicago nie potrafił udowodnić swojego wielkiego potencjału, teraz spróbuje zrobić to w Charlotte. Swoją przygodę w nowej drużynie rozpoczął do bardzo dobrego występu przeciwko Cavs. Przez 25 minut gry zdobył 9 punktów, zanotował 12 zbiórek i aż 6 bloków, pomagając Bobcats wygrać. W następnym meczu jego drużyna przegrała z Bucks, ale Thomas ponownie zaprezentował się bardzo dobrze. Zaliczył pierwsze w sezonie double-double mając 12 punktów i 11 zbiórek. Po raz kolejny był także bardzo przydatny w defensywie blokując 4 rzuty rywali.


Salmons już w swoim pierwszym meczu w Bucks był ich pierwszym strzelcem, mimo że rozpoczął spotkanie na ławce. Swoje 19 punktów zdobył przy niezbyt imponującej skuteczności 37.5%, ale za trzy trafił 3 z 6 rzutów i pomógł Bucks pokonać Pistons. W następnym spotkaniu ponownie miał 19 punktów i razem z Jenningsem był czołowym strzelcem drużyny z Milwaukee. Jego skuteczność znowu była dość kiepska (35.7%), ale tym razem był przydatny nie tylko jako kończący akcje. Zaliczył 7 asyst, 5 zbiórek i 2 przechwyty, a Bucks wygrali z Bobcats.


Również Bulls mogą być zadowoleni z wymiany z Bucks. Pozyskany z Milwaukee Warrick rozpoczął swoją grę w nowych barwach od dwóch bardzo dobrych występów. W meczu z Wolves zdobył 10 punktów (5/13 z gry) i zebrał 9 piłek. Natomiast przeciwko Sixers zaprezentował się jeszcze lepiej odnotowując 15 punktów (6/11 z gry), 9 zbiórek i 2 bloki. Przydatny był także były zawodnik Bobcats, Murray. Najpierw zaliczył 8 punktów i 3 zbiórki, potem 12 punktów i 3 zbiórki.


Najbardziej pechowy debiut miał Brewer. W swoim pierwszym występie w barwach Grizzlies rozegrał tylko 12 minut (2 punkty, 2 przechwyty) i musiał opuścić boisko z powodu kontuzji. Uraz ścięgna udowego jest na tyle poważny, że zmusi go do pozostania poza grą przez co najmniej 3 tygodnie.


Camby po raz pierwszy założył koszulkę Blazers w meczu z Celtics. Tak samo jak dla drużyny z Portland, także dla ich nowego centra nie było to najlepsze spotkanie. Camby zebrał 7 piłek i zaliczył 3 bloki, ale na 5 rzutów trafił tylko jeden i zakończył mecz z 2 punktami. W pojedynku z Jazz ponownie miał problemy ze skutecznością w ataku (2 punkty, 1/7 z gry), ale bardzo dobrze radził sobie w walce na tablicach odnotowując 18 zbiórek. Miał również 4 bloki. Dzięki niemu Blazers byli lepsi zarówno pod względem zbiórek jak i bloków od swoich rywali, ale mimo to przegrali po dogrywce.


W pierwszych dwóch meczach w Rockets, Martin jak na razie nie popisał się swoimi umiejętnościami strzeleckimi, a jego nowa drużyna dwukrotnie przegrała. W spotkaniu z Pacers zdobył 14 punktów, ale spudłował aż 13 z 16 rzutów (18.8% z gry). Poza tym zaliczył 6 zbiórek, 5 asyst i 3 przechwyty. Natomiast pojedynek z Hornets zakończył z 13 punktami na koncie (5/12 z gry), miał także 3 zbiórki i 3 asysty.
W meczu z Hornets zadebiutował inny nowy zawodnik Rockets, pozyskany z Knicks Jeffries. Zaprezentował się znacznie lepiej niż Martin. Zdobył 11 punktów (5/11 z gry) i zebrał 9 piłek.


Również od dwóch porażek swoją przygodę z Kings rozpoczął Landry. W Rockets był rezerwowym i w 52 meczach tylko raz wyszedł w pierwszej piątce, natomiast w Sacramento gra znacznie dłużej i już dwa razy był zawodnikiem startowym. To jednak nie przełożyło się na jego lepsze występy. W spotkaniu z Clippers zdobył 10 punktów (4/11 z gry), 8 zbiórek i 2 asysty. Natomiast mecz z Suns zakończył mając w swoim dorobku 18 punktów (6/15 z gry), 7 zbiórek i 2 asysty.


Milicic w tym sezonie został zupełnie zapomniany przez D'Antoni'ego i był głębokim rezerwowym Knicks. Dzięki wymianie z Wolves wydaje się, że końcówka rozgrywek będzie dla niego znacznie bardziej udana, ponieważ w Minnesocie chcą mu dać szansę. Mecz z Thunder był dopiero jego dziewiątym w sezonie i pierwszym od połowy listopada, dlatego daleko mu do pełni formy, ale i tak może ten występ zaliczyć do udanych. Przez 19 minut spędzonych na parkiecie zdobył 8 punktów trafiając 4 z 7 rzutów i zebrał 8 piłek.

W swoim drugim meczu w Clippers bardzo dobrze zagrał Blake, pomagając trenerowi Hughesowi odnotować pierwsze zwycięstwo po serii 5 porażek. Ponownie grał w pierwszej piątce zastępując Davisa i zaliczył double-double: 11 punktów i 11 asyst.

Mavs przegrali pierwszy mecz z udziałem swoich nowych zawodników, ale teraz wygrali już 3 spotkania z rzędu. W ostatnich dwóch meczach, Butler najpierw zdobył 16 punktów i 7 zbiórek w Orlando, a następnie miał 20 punktów w starciu z Heat. Haywood w pierwszym spotkaniu zanotował 15 punktów i 9 zbiórek, a w drugim miał double-double, 11 punktów i 11 zbiórek.

Boozer zdobył 22 punkty i zaliczył rekordowe w swojej karierze 23 zbiórki prowadząc Jazz do zwycięstwa w Portland. Było to już ich 7 zwycięstwo z rzędu na wyjeździe. Wczoraj udało im się pokonać gospodarzy po dogrywce, mimo że jeszcze w połowie trzeciej kwarty przegrywali różnicą aż 25 punktów.

W meczu z Pacers, Collison po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najlepszych debiutantów sezonu. Prowadząc Hornets do zwycięstwa zaliczył triple-double: 18 punktów, 13 zbiórek i 12 asyst. Był bliski quadruple-double, zabrakło mu tylko 2 strat, chociaż po tym względem nie byłoby to dobre osiągnięcie. Ostatnim debiutantem, który zaliczył triple-dozen (czyli w 3 statystykach co najmniej 12) był także zawodnik Hornets, Paul w 2006. W następnym meczu przeciwko Rockets, Collison ponownie zagrał na wysokim poziomie zdobywając 26 punktów, 9 asyst, 4 zbiórki i 4 przechwyty. W ciągu ostatnich 6 spotkań już po raz 5 miał przynajmniej 24 punkty, a po raz 5 z rzędu zanotował co najmniej 9 asyst.

Triple-double zanotował również Westbrook. Już od dłuższego czasu kończył mecze ze statystykami bardzo zbliżonymi do tego osiągnięcia, ale dopiero w spotkaniu z Wolves mu się to udało. Zaliczył 22 punkty, 14 asyst i 10 zbiórek. Natomiast we wcześniejszym meczu, przeciwko Knicks, na swoim koncie miał 31 punktów, 10 asyst i 9 zbiórek. Durant tymczasem przedłużył swoją serię spotkań z co najmniej 25 punktami do 28, a Thunder wygrali już 9 meczów z rzędu.

Polish Maschine
W meczu z Mavs, Gortat spędził na parkiecie tylko 6 minut, ale w pojedynku z Cavs grał jeszcze krócej bo tylko 4 minuty. W pierwszym spotkaniu zdobył 4 punkty trafiając 2 z 3 rzutów, do tego dołożył 3 zbiórki. Natomiast mecz z Cavs zakończył z samymi serami w box score, nie udało mu się zatrzymać Shaqa i trener Van Gundy bardzo szybko wrócił do Howarda.

czwartek, 18 lutego 2010

Cavs dostali to, czego chcieli

To była przez długi czas pierwsza opcja dla Cavs, jednak ostatnio wydawało się, że ich szanse na pozyskanie Jamisona są właściwie minimalne. Prowadzili rozmowy z Pacers, Suns, Warriors, ale było wiadomo, że to właśnie wymiana z Wizards byłaby dla nich najlepsza. Ostatecznie udało się i Jamison jest w Cavs.

Na początku trzeba pochwalić GM Danny'ego Ferry'ego, który wykonać świetną pracę. W większości spekulacji transferowych mówiło się, że Cavs będą musieli oddać Hicksona, każda drużyna chciała go w zamian. Jednak w Cleveland byli bardzo niechętni temu rozwiązaniu i trudno się dziwić, bo Hickson ma dopiero 21 lat i w tym sezonie pokazuje swój duży potencjał. Finalnie Ferry dostał Jamisona, nie tracąc Hicksona - to bardzo duży plus tej wymiany. Cavs udało się włączyć w transfer Clippers, dzięki czemu oddali tylko Ilgauskasa i wybór w pierwszej rundzie draftu 2010. Jeśli Big Z po wykupieniu kontraktu z Wizards, wróci do Cleveland, koszt tej wymiany dla Cavs będzie tylko symboliczny.

Jamion jest tym zawodnikiem, jakiego Cavs bardzo chcieli, po tym jak w zeszłorocznych playoffs mieli poważne problemy z Lewisem. Teraz mają na niego odpowiedź. Jamison jest silnym skrzydłowym, który potrafi grać z dala od kosza, zdobywać dużo punktów i może rozciągać defensywę rzutami za trzy. Do tego, jest bardzo skuteczny w walce na tablicach. Jego słabością jest obrona, ale Cavs mają bardzo silną defensywę i tak samo jak Shaq potrafił się do niej wkomponować, także Jamison nie powinien mieć z tym większego problemu. Jego przyjście nie osłabi obrony Cavs, da im natomiast znacznie większe możliwości w ofensywie.

Bardzo ważny jest również profesjonalizm Jamisona. On gra dla dobra drużyny, a nie dla swoich statystyk. W ostatnich latach był pierwszoplanową postacią Wizards, teraz jego rola w Cavs będzie znacznie mniejsza, ale w swojej karierze udowodnił już, że nie ma z tym problemu. Grając w Mavs był rezerwowym i w tej roli spisywał się tak dobrze, że dostał nagrodę dla najlepszego szóstego zawodnika. Dlatego również pod tym względem jest lepszą opcją niż Stoudemire, który jest gwiazdorem i chciałby nim pozostać. Poza tym, Amare nie rozciągnie obrony rzutami z dystansu i nie najlepiej spisywał się u boku Shaqa. Dlatego pozyskanie Jamisona było w tym momencie najlepszym rozwiązaniem dla Cavs.

W perspektywie czasu ta wymiana dla Cavs może wydawać się mniej korzystna, ponieważ Jamison w tym roku skończy 34 lata, a za następne 2 sezony zarobi ponad $28 milionów. Jednak Antawn mimo upływu lat gra ciągle na bardzo wysokim poziomie, nie ma także poważnych problemów ze zdrowiem. Dlatego wydaje się, że jego forma nagle się nie załamie, w przyszłym sezonie nadal będzie grał bardzo dobrze i będzie wart dużych pieniędzy. Natomiast jeśli okaże się, że w wieku 36 lat nie jest już przydatny, będzie miał wtedy kończący się kontrakt i wytransferowanie go nie powinno być trudne.

Dodatkowo do Cleveland z Clippers trafił Telfair. W tym sezonie, będąc zmiennikiem Davisa nie spisywał się najlepiej, ale wcześniej grając w Wolves był solidnym rozgrywającym. Cavs przyda się jedynka na ławkę, zwłaszcza, że z Westem są ostatnio problemy, nigdy nie wiadomo czy będzie on gotowy do gry. Teraz będą mieć zabezpieczenie w postaci Telfaira. Jego obecność może Cavs pomóc, na pewno nie zaszkodzi.


Dla Wizards ta wymiana to kolejny element totalnej przebudowy. W tym momencie nie ma już nikogo z trójki gwiazd, która przez ostatnie lata była wizytówką drużyny z Waszyngtonu. Butler i Jamison zostali oddani, a zawieszony Arenas najprawdopodobniej nie zagra już w barwach Wizards.

W zamian za Jamisona i Goodena (zamiast negocjować z nim wykupienie kontraktu, udało im się go pozbyć), Wizards dostali kończące się kontrakty Ilgauskasa ($11.5 mln) i Skinnera ($1.3 mln), a także młodego Thorntona i pick w pierwszej rundzie draftu.

Kontrakt Ilgauskasa najprawdopodobniej wykupią i będzie mógł on albo wrócić do Cavs albo dołączyć do innej drużyny walczącej o tytuł. Natomiast Thorntona dostali zamiast Hicksona. Wizards poza cięciami kosztów, chcieli także młodego zawodnika, który przyda im się w przebudowywanej drużynie i go dostali.

Dla Thorntona jest to dopiero trzeci rok gry w NBA, ale zamiast robić szybkie postępy, w tym sezonie gra znacznie gorzej niż rok temu. Jednak nie powinno się go przekreślać, może on jeszcze zrealizować swój duży talent, który bez wątpienia ma. Jako drugoroczniak prezentował się bardzo dobrze zdobywając prawie 17 punktów i zbierając 5 piłek. Przenosiny do Waszyngtonu są dla niego szansą na dłuższą grę i okazją do „rozwinięcia skrzydeł”.

Clippers chcieli pozbyć się Thorntona i Telfaira, ponieważ grali oni poniżej oczekiwań i w LA nie wiązano z nimi przyszłości, a obaj mają kontrakty na jeszcze jeden sezon. Dzięki tej wymianie Clippers w przyszłym roku zaoszczędzą ponad $5 milionów, które w offseason będą mogli wykorzystać na pozyskanie wzmocnień. W zamian dostali kończący się kontrakt Goodena, który z pewnością wykupią.

zdjęcie: espn.com

poniedziałek, 11 stycznia 2010

Co ciekawego w sieci?: czy Raptors oddadzą Bosha?


Dopiero w wakacje zacznie się prawdziwe szaleństwo transferowe, kiedy wolnymi agentami zostaną wielkie gwiazd, ale bardzo możliwe, że jeszcze przed obecnym trade deadline dojdzie do wymiany z udziałem Chrisa Bosha. On, tak samo jak James czy Wade, w offseason zostanie wolnym agentem, a jako, że Raptors ciągle nie przebili się do czołówki wschodu, istnieje duże prawdopodobieństwo, że odejdzie z Toronto. Dlatego władze drużyny stoją teraz przed ważną i trudną decyzją. Mają dwie opcje, albo wytransferują swojego najlepszego zawodnika do 18 lutego dostając coś w zamian, albo zaryzykują, poczekają licząc, że uda im się przekonać Bosha do pozostania, a jeśli nie - stracą go bez żadnej rekompensaty.

Poważnie zainteresowani Boshem są Rockets, którzy są w stanie dokonać transferu właściwie od razu, jeśli tylko Raptors się na to zdecydują. Drużyna z Houston chce Bosha mimo, że po pół roku gry będzie mógł od nich odejść i oni wtedy zostaną z niczym. Są jednak zdecydowani, by podjąć to ryzyko. Bosh urodził się w Dallas, dlatego gra w Texasie byłaby dla niego w pewnej części powrotem do domu. Poza tym, Rockets w tym sezonie pokazują, że mają potencjał, a przyszłym roku CB4 mógłby grać u boku Yao, perspektywy miałby tu znacznie lepsze niż w Toronto. Dlatego Rockets wierzą, że jeśli ściągną go do siebie, uda im się go zatrzymać na dłużnej.

Natomiast Raptors w ewentualnej wymianie z Rockets dostaliby przede wszystkim kończący się kontrakt T-Maca, czyli dużo wolnych pieniędzy ($22.5 milionów) na offseason. W Houston jest też kilku młodych, bardzo dobrych zawodników, któregoś z nich Rockets mogliby dorzucić do tej wymiany.

Rockets do czasu trade dealdine będą starać się oddać McGrady'ego, jednak jeśli im się to nie uda, najprawdopodobniej wykupią jego kontrakt. Ostatnio agent T-Maca spotkał się z GM Knicks, Danny'm Wlashem. Knicks chętnie pozyskaliby T-Maca i jego kończący się kontrakt jeśli w zamian mogliby oddać kogoś z dwójki Curry - Jeffries. Rockets tym jednak nie są za bardzo zainteresowani.

Natomiast New York Post podaje, że Boshem mogą być zainteresowani również Lakers. Jeśli Raptors zdecydowaliby się na wymianę, Lakers mieliby zaproponować im między innymi Bynuma. Poza tym, drużyna z LA chętnie pozbyłaby się Vujacica, Farmara i Morrisona, dlatego przed trade dealine można oczekiwać sporej aktywności na rynku z ich strony. Mówi się również, że mogą spróbować pozyskać Hiltona Armstronga, którego Hornets chcą się pozbyć, by ciąć koszty.

Innym znaczącym nazwiskiem pojawiającym się dość często w plotkach transferowych jest Jamison. Wizards są obecnie skłonni oddać właściwie każdego ze swojego składu.

Mogłoby dojść do wymiany z Cavs, w której za Jamsiona, Wizards dostaliby kończący się kontrakt Ilgauskasa i młodego Hicksona. Cavs bardzo chcieliby takiego zawodnika jak Jamison: wszechstronnego silnego skrzydłowego, potrafiącego grać z dala od kosza. Jednak trudno jest im oddać Ilgauskasa, ze względu na jego długie powiązanie z klubem. Big Z jest od początku swojej kariery w Cleveland. Istnieje możliwość, że Wizards wykupiliby jego kontrakt i wtedy mógłby wrócić do Cavs, ale pewności nie ma. W trakcie wymiany nie można zagwarantować sobie, że druga strona wykupi kontrakt. Dlatego istnieje ryzyko, że Cavs oddadzą Ilgauskasa, a Wizards go pozostawią u siebie.

Jamisonem zainteresowani mogą być również Mavs i Rockers, chociaż drużyna z Houston gdyby dokonywała wymiany z Wizards chętniej pozyskałaby Butlera.

Natomiast dla Cavs inną opcją jest Troy Murphy. On także jest silnym skrzydłowym, który potrafi grać i pod koszem i na dystansie.

Jeśli Cavs zdecydują się na oddanie Ilgauskasa, mają spore szanse, żeby któregoś z dwójki Jamison, Murphy ściągnąć do siebie, ale pozostaje pytanie: czy podejmą decyzję o transferze Big Z?

Pacers natomiast odstali ostatnio ofertę od Wolves: Jefferson za Grangera. Odrzucili ją. Larry Bird jest gotowy wytransferować każdego poza Grangerem i Hibbertem. W Wolves natomiast coraz częściej mówi się o rozbiciu duetu Jefferson-Love.

Wymiany dokonali Mavs i Nets. Do Dallas trafi Eduardo Najera, który w Mavs rozpoczynał swoją karierę. Natomiast w drugą stronę powędrują Kris Humphries i odsunięty od zespołu w zeszłym sezonie Shwane Williams. Obaj zawodnicy zarobią w tym sezonie ponad $5 milionów, natomiast Najera ma kontrakt na $3.1 mln. Dzięki temu, Mavs trochę zmniejszą wydatki, a Nets skrócą swoje zobowiązania, ponieważ kontrakt Humphriesa jest o rok krótszy niż umowa Najery.

Żeby zrobić miejsce dla nowych graczy Nets prawdopodobnie zwolnią Seana Williamsa, z którym mają ciągłe problemy. Natomiast po sfinalizowaniu wymiany mają zwolnić również Shwane Williamsa.

Poza tym, Nets szukają chętnych na Battie'go, Boone'a i Simmonsa.

Siedzący na ławce Milicic już zapowiedział, że po tym sezonie wraca do Europy. Istnieje jednak możliwość, że już niedługo będzie mógł zacząć szukać sobie klubu na Starym Kontynencie. Knicks i Milicic są podobno blisko sfinalizowani wykupienia kontraktu.

Milicic tymczasem w wywiadzie dla SLAM wyraził swoje niezadowolenie i frustrację z kariery w NBA. Powiedział, że nie rozumie dlaczego Pistons wybrali go z drugim numerem. A skoro już się zdecydowali na niego, to dlaczego trzymali go na ławce. Tym samym zmarnowali swój pick w tym pamiętnym drafcie 2003. Zmarnowali także czas Milicica i utrudnili mu karierę.

piątek, 8 stycznia 2010

Co ciekawego w sieci?: Gortat raczej nie może liczyć na wymianę


HoopsWorld: plotki dotyczące Magic
GM Otis Smith prawdopodobnie będzie chciał jeszcze wzmocnić skład drużyny i przed trade deadline można spodziewać się jakiegoś transferu. Jeśli tylko nadarzy się okazja na pozyskanie dobrego zawodnika, Smith nie powinien się długo zastanawiać. Jednak najbardziej prawdopodobne jest, że będzie to mniejsza wymiana, w której nie wezmą udziału czołowi zawodnicy.

Bass i Gortat raczej nie zostaną oddani.

Bobcats są zainteresowani Bassem, Blazers podobno też rozmawiali z Magic w sprawie ewentualnej wymiany.

Akcje Gortata spadły w tym sezonie i dlatego nie zostanie on wytransferowany, ma za małą wartość, żeby Magic mogli dostać w zamian to, czego by oczekiwali. Podobno jedna z drużyn, która była zainteresowana Gortatem w wakacje, teraz już nie zdecydowałaby się na jego pozyskanie.

TrueHoop: co najmniej dwa źródła potwierdziły, że Magic nie zamierzają wytransferować Gortata przed wakacjami

Mouthpiece Blog: Bosh do Bulls w zamian za Hinricha i Thomasa?
Teoretycznie ta wymian wydaje się mało prawdopodobna, ale nie można wykluczyć, że Raptors oddadzą Bosha. Jest coraz większe przekonanie, że po sezonie Bosh i tak odejdzie z Toronto. Dlatego chcąc dostać coś w zamian Raptrs mogą wymienić swojego gwiazdora jeszcze w tym sezonie. Dla Bulls byłaby to wymarzona wymiana, chociaż istniałoby ryzyko, że po pół roku Bosh odejdzie.

Arenas, Crittenton i pistolety – cd
Jak podaje TMZ podobno może istnieć nagranie z szatni Wizards, które pokazywałoby co się na prawdę stało podczas kłótni pomiędzy Arenasem i Crittentonem.

Na TMZ można także przeczytać, że Wizards bardzo ściśle współpracują z policją, są aż nadgorliwi, tak jakby chcieli jak najbardziej pogrążyć Arenasa.

Marc Stein z ESPN podaje, że Wizards poczekają na proces i ewentualne kary dla Areansa, dopiero wtedy zdecydują czy podejmą próbę zerwania kontraktu.

Jeśli Wizards zdecydują się na zerwanie umowy, Arenas i związek zawodników podobno nie poddadzą się i będą walczyć. Chociaż w przypadku gdy zarzuty wobec Areansa będą bardzo poważne, może się okazać, że to Wizards ostatecznie wyjdą na swoje.

Coraz częściej pojawiają się także plotki, że w odróżnieniu od Areansa, pistolet Crittentona podczas kłótni w szatni był naładowany. Arenas w początkowych zeznaniach pominął ten fakt, podobno chciał chronić swojego kolegę z zespołu i wziąć na siebie całą winę za to zdarzenie.

Crittenton zaprzecza doniesieniom, że miał naładowaną broń, mówi, że on nie zrobił nic złego. Jak na razie wiadomo tylko, że pistoletu Crittentona nie znaleziono dlatego nie można potwierdzić, że w ogóle go miał czy był był to prawdziwy pistolet, a tym bardziej czy był naładowany.

Jednak gdyby okazało się prawdą, że miał naładowaną broń, byłoby to jeszcze poważniejsze przewinienie niż Areansa.

Cleveland.com: Time has come for Wizards to free Antawn Jamison
Wizards staczają się w dół, wszystko wskazuje, że będzie to dla nich kolejny stracony sezon. Dlatego przyszedł czas, by pozwolić Jamisonowi odejść. Od kilku lat Jamison jest bardzo lojalną gwiazdą Wizards, w odróżnieniu od Arenasa nie ma z nim problemów, a na parkiecie robi wszystko, by pomóc swojej drużynie wygrywać. Teraz Wizards powinni podziękować mu za tą lojalność dając mu szansę gry dla drużyny walczącej o mistrzostwo. Cavs są podobno zainteresowani ewentualną wymianą.

NBA FanHouse: Dominique Wilkins namawia Josha Smitha do ponownego występu w konkursie wsadów. Smith się waha.

But the game is on: 5 najbardziej wartościowych zawodników nie będących gwiazdami
1. Mo Williams
2. Aaron Brooks
3. JR Smith
4. Jason Richardson
5. Rashard Lewis

SLAM: Od czasu gdy do gry wrócił Yi, Lopez spisuje się znacznie słabiej. Jak na razie nie potrafią oni współpracować na tyle skutecznie, by obaj mogli wykorzystywać pełnie swoich możliwości. Yi ograniczył Lopeza, co podobno bardzo denerwuje centra Nets.

NBA.com: Najlepsi zawodnicy z ostatniego draftu wybrani w drugiej rudzie i jeden spoza draftu: Blair, Jerebko, Budinger, Pendergraph, Cunningham i Matthews.

NBA.com: Czy Varejao jest drugim najwartościowszym zawodnikiem Cavs po LeBronie?

NBA FanHouse: To już pewne, Alston podpisze kontrakt z Heat

IndyStar: Ford został posadzony na ławkę i w najbliższym czasie raczej nie pojawi się na boisku. Mimo to zawodnik powiedział, że nie zamierza prosić o wymianę i będzie starał się odzyskać zaufanie ternara i wrócić do rotacji. Wiadomo jednak, że Larry Bird chciałby dokonać pewnych zmian w składzie Pacers i Ford jest pierwszy w kolejce do wymiany.

Nola.com: Mo Peterson wrócił do rotacji Hornets. Podobno chcą dać mu pograć żeby jego wartość przed trade deadline trochę wzrosła i było łatwiej go wytransferować