Pokazywanie postów oznaczonych etykietą All-Star Weekend. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą All-Star Weekend. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 lutego 2010

1punkt: gościnny występ w konkursie rzutów za trzy


Zdjęcie przedstawia 9 uczestników konkursu rzutów za trzy w 1989, który odbył się podczas Weekendu Gwiazd w Houston.

Pierwszy zawodnik od lewej, w górnym rzędzie – numer 12 i koszulka bez nazwy klubu. Kto to jest i gdzie grał w NBA?

Jest to Rimas Kurtinaitis, który nigdy nie występował w NBA i jest jedynym zawodnikiem spoza ligi, który wziął udział w konkursie rzutów za trzy. Kurtinaitis został zaproszony przez władze NBA jako jeden z najlepszych zawodników i strzelców Europy. Pochodzący z Litwy gracz, wtedy jeszcze gościł w All-Star Weekend jako reprezentant Związku Radzieckiego. Niestety udział w konkursie nie był dla niego udany i zdobywając tylko 9 punktów zakończył go jako ostatni.

Obecnie jest trenerem i mieliśmy okazję oglądać go w tej roli również w Polsce, gdy był szkoleniowcem Śląska Wrocław.

Pozostali uczestnicy konkursu to: (od lewej, górny rząd) Dale Ellis, Reggie Miller, Craig Hodges; (dolny rząd) Michael Adams, Derek Harper, Jon Sundvold, Gerald Henderson i Danny Ainge.

poniedziałek, 15 lutego 2010

All-Star Game 2010

Bez wątpienia to był mecz godny największej publiczności w historii koszykówki – 108,713. Popisy największych gwiazd, dużo bardzo efektownych akcji, dużo zdobytych punktów i wyrównana końcówka – czego można chcieć więcej? 
EAST 141 - 139 WEST
Po raz pierwszy do roku 2006, All-Star Game zakończył się różnicą tylko 2 punktów. Poza tym, po fatalnym konkursie wsadów, który pozostawił duży niesmak, taki mecz bardzo poprawił samopoczucie i spełnił oczekiwania wielkiego widowiska.

D.Wade
Wade w Dallas potrafi rozgrywać fantastyczne mecze, co pokazał podczas finałów 2006, a wczoraj potwierdził. Zaprezentował pełnie swoich możliwości i swoją ogromną wszechstronność. Był najlepszym strzelcem Wschodu, najlepszym asystującym, przechwytującym i drugim pod względem zbiórek – bezsprzecznie zasłużył na miano MVP. Na swoim koncie miał 28 punktów (12/16 z gry), 11 asyst, 6 zbiórek i 5 przechwytów.

L.James
Razem w Wade'm stworzyli rewelacyjne show. LeBron popisywał się świetnymi wsadami i był bliski wspólnej nagrody MVP z Wade'm, ale w końcówce pudłował i to nie on zagwarantował reprezentacji Wschodu zwycięstwo. Zaliczył 25 punktów (10/22 z gry), 6 asyst, 5 zbiórek i 4 przechwyty.

C.Bosh
Pochodzący z Texasu gwiazdor Raptors chciał w Dallas pokazać się z jak najlepszej strony i mu się to udało. Był jednym z najlepszych zawodników tegorocznego ASG i do tego trafił 2 rzuty wolne, które przesądziły o wygranej. Tak samo jak w meczach sezonu regularnego, także wczoraj Bosh odnotował statystyki na poziomie 20-10. Zdobył 23 punkty (9/16 z gry) i zebrał 10 piłek.

D.Howard
Rozpoczął od celnego rzutu za trzy, a potem wykonał kilka bardzo ładnych wsadów. Popisał się również 3 blokami (najwięcej w meczu), przypominając kto jest najlepszym obrońcą ligi. Poza tym, zanotował 17 punktów (7/10 z gry) i 5 zbiórek.

J.Johnson
Zastąpił Iversona w pierwszej piątce i zakończył spotkanie jako piąty zawodnik Wschodu z dwucyfrowym dorobkiem punktowym (10, 4/8 z gry). Nie jest on showmanem pasującym to tego typu spotkań, ale zrobił swoje. W porównaniu z poprzednim dwoma występami w ASG, w których łącznie zdobył 3 punkty i zaliczył 6 strat, to był dla niego bardzo udany mecz.

D.Rose
Nie wystąpił w Skills Challenge, ale na szczęście w ASG udało mu się zadebiutować. W nieco ponad 15 minut spędzone na parkiecie zdobył 8 punktów, zaliczył 4 asysty i 3 przechwyty. Potwierdził, że nie znalazł się tu przez przypadek.

R.Rondo
Rondo również udowodnił, że jest zawodnikiem na miarę All-Star. Nie był czołową postacią Wschodu, ale zagrał bardzo dobrze. Spotkanie zakończył mając 5 asyst i 4 punkty.

A.Horford
Tak samo jak w przypadku jego kolegi z Hawks - Johnsona, także styl gry Horforda nie jest stworzony do ASG. Ale center z Atlanty popisał się dużą skutecznością trafiając 4 z 5 rzutów, co dało mu 8 punktów, do tego dołożył 4 zbiórki i 2 asysty w nieco ponad 14 minut gry.

K.Garnett
KG najbardziej widoczny był gdy w czwartej kwarcie pokazywano ławkę rezerwowych Wschodu. Na parkiecie niczym się nie wyróżnił, grał niecałe 13 minut zaliczając 4 punkty, 3 zbiórki i 2 asysty.

P.Pierce
Tak samo jak KG, Pierce oszczędzał się we wczorajszym spotkaniu i grał najkrócej spośród wszystkich zawodników Wschodu (11:36 min). W tym krótkim czasie zdążył jednak przypomnieć, że to on dzień wcześniej wygrał konkurs rzutów za trzy, trafiając 2 trójki na 3 próby (8 punktów).

D.Lee
Jako ostatni został powołany do Meczu Gwiazd. Grał krótko (12:26 min) i nie zdążył się pokazać. 4 punkty, 2 zbiórki i aż 3 straty.

G.Wallace
W konkursie wsadów rozczarował i we wczorajszym meczu również zagrał słabo. Przez 15 i pół minuty zdobył 2 punkty, zebrał 3 piłki, a kiedy był na parkiecie, Wschód był 12 punktów na minusie. Ale pierwszy występ zawodnika Bobcats w ASG mamy zaliczony.

C.Anthony
Melo w końcu w tym roku został dognieciony przez kibiców i wystąpił w pierwszej piątce Zachodu.  Pokazał, że to jest jego sezon i tak samo jak w normalnych meczach, także wczoraj był czołowym strzelcem swojej drużyny. Zdobył 27 punktów (13/22 z gry) i zaliczył 10 zbiórek. Gdyby nie spudłował decydującego rzutu w ostatnich sekundach, nie tylko zagwarantowałby zwycięstwo gospodarzom, ale miałby pewne MVP.

D.Nowitzki
Przed własną publicznością Dirk chciał zdobyć tytuł najlepszego gracza meczu. Na 7.7 sekund przed końcem sprytnie wymusił faul Howarda i trafił 2 wolne doprowadzając do remisu. Niestety w ostatniej akcji nie dostał już piłki i nie miał szansy przesądzić o losach spotkania. W całym meczu nie był bardzo widoczny, nie kończył akcji efektownymi wsadami, ale został drugim strzelcem Zachodu z 22 punktami (8/15 z gry).

C.Billups
Po prostu Big Shot. Trafił ważne rzuty w końcówce, w tym ten, który dał remis na minutę i 5 sekund przed końcem. W konkursie rzutów za trzy musiał zadowolić się trzecim miejscem, ale wczoraj był najlepszy w rzutach z dystansu (5 celnych trójek na 8 oddanych). Zdobył 17 punktów i zanotował 5 asyst. Tym samym duet z Denver odegrał kluczową rolę w Dallas.

D.Williams
Razem z Billupsem nakręcili zespół i to po ich wodzą, Zachód zaczął odrabiać straty. Już dawno powinien zagrać w ASG, ale dopiero wczoraj miał okazję zadebiutować. Nie ma wątpliwości, że jest prawdziwym All-Starem. Spotkanie zakończył z dorobkiem 14 punktów (6/11 z gry), 6 asyst i 3 zbiórek. Popełnił też 5 strat (najwięcej w meczu), ale zrekompensował to 4 przechwytami.

A.Stoudemire
Przez 20 minut gry nie imponował pod względem strzeleckim, kończąc spotkanie z 12 punktami (5/10 z gry), ale skutecznie walczył na tablicach zaliczając 10 zbiórek. Było to jego pierwsze double-double w ASG.

S.Nash
W Dallas, gdzie grał przez 4 lata, Nash był zmotywowany do dobrego występu. Skupił się na tym co robi najlepiej, czyli na kreowaniu partnerów. Miał swój znaczący udział w sporej części punktów Nowitzki'ego. Sam zdobył tylko 4 punkty, ale zanotował aż 13 asyst przy lewie 2 stratach. W swoich wcześniejszych 4 występach w ASG, ani razu nie udało się osiągnąć granicy 10 asyst.

K.Durant
To był dopiero jego pierwszy Mecz Gwiazd, na razie był rezerwowym, ale już niedługo zapewne stanie się etatowym zawodnikiem startowy w tego typu spotkaniach. Debiut może zaliczyć do udanych, zdobył 15 punktów (7/14 z gry) i zebrał 5 piłek.

P.Gasol
Został jedynym przedstawicielem obrońców mistrzowskiego tytułu, który wystąpił we wczorajszym meczu i godnie reprezentował Lakers. Na swoim koncie miał 13 punktów (5/9 z gry) i 6 zbiórek przez 20 minut gry.

Z.Randolph
Trafił tylko 4 z 10 rzutów z gry, ale mimo to może być zadowolony ze swojego występu w ASG. Poza 8 punktami, zaliczył także 6 zbiórek i 2 przechwyty.

T.Duncan
Podobnie jak KG, również Duncan nie odegrał istotnej roli w swojej drużynie, mimo że był w pierwszej piątce. Lider Spurs nigdy nie był zawodnikiem pasującym do efektownego stylu gry ASG, a w wieku prawie 34 lat ten weekend pewnie wolałby spędzić na odpoczynku. I właściwie to robił we wczorajszym meczu, grał tylko 13 minut, a poza tym odpoczywał na ławce. Jego osiągnięcia to 3 punkty, 4 zbiórki i 2 przechwyty.

C.Kaman
Grał tylko niecałe 11 minut, zdobył 4 punkty i zebrał 3 piłki. Nic więcej o jego występie nie da się powiedzieć.

J.Kidd
Spędził najmniej czasu na parkiecie spośród wszystkich zawodników, nieco ponad 6 minut. Kidd już wyjechał na krótkie wakacje, ale musiał wrócić na ASG, ponieważ w ostatniej chwili został powołany w miejsce Bryanta. Dlatego nie za bardzo miał chyba ochotę grać. Pojawił się na boisku tylko na chwilę, publiczność zobaczyła drugiego zawodnika swojej drużyny na parkiecie i tyle.

zdjęcia: yahoo.com

niedziela, 14 lutego 2010

ASW Satruday: nuuudny konkurs wsadów

Drugi rok z rzędu sobotnie konkursy nie zachwyciły, zwłaszcza Slam Dunk Contest, który przecież powinien być najciekawszym wydarzeniem i zwieńczeniem tego wieczoru. Niestety, byliśmy świadkami jednego z najgorszych konkursów wsadów. Obejrzeliśmy kilka ładnych wsadów, ale nie były to dunki, które zachwyciły, zabrakło kreatywności, nowych pomysłów, żaden z tych wsadów nie zapisze się w historii. Rok temu podczas SDC odbyło show w wykonaniu Howarda i Robinsona, same wsady może też nie były nadzwyczajne, ale chociaż dużo się działo. Nie byłem zwolennikiem takiego show, wydawało mi się, że za dużo dzieje się dookoła, a zbyt małą rolę odgrywają w tym wszystkim same wsady. Jednak po wczorajszym nudnym konkursie, wole to co było w 2009.

Nate przeszedł do historii jako pierwszy zawodnik, który 3 razy wygrał konkurs wsadów – to jedyne, co warto zapamiętać z wczorajszego SDC.

Skills Challenge i 3 Point Shootout były znacznie ciekawsze.


W Skills Challenge z powodu kontuzji nie wystąpił Rose i nie miał okazji obronić tytułu, ale mieliśmy Williamsa i Nasha, którzy już wcześniej wygrywali ten konkurs. Nash przyleciał do Dallas z Vancouver, gdzie brał udział w otwarciu Olimpiady i pokazał, że ten weekend to jego czas. W konkursie pomogła mu trzecia pozycja podania. Jennings właśnie tam miał największe problemy, przez co Nash wyprzedził go o 0.7 sekundy. Natomiast w finale D-Will szedł jak burza, miał duże szanse na zwycięstwo, ale dobra passa zakończyła się właśnie na trzecim podaniu.

Konkurs rzutów za trzy był bardzo wyrównany i dość niespodziewanie wygrał Pirerce. Kiedy pierwszy raz brał udział w tego typu konkursie w 2002 roku zajął ostatnie miejsce z 8 punktami. Widać było, że teraz dobrze się przygotował, w dwóch rundach rzucał bardzo równo i trafiał te najważniejsze 'money balls' (w finale wszystkie). W sumie rundzie finałowej miał 15 celnych rzutów, Curry 14, ale tylko 3 za 2 punkty.

Curry miał znacznie lepszy pierwszy występ w konkursie rzutów za trzy niż jego ojciec. W 1992 Dell Curry zdobył tylko 11 punktów. Nie powtórzyła się także sytuacja z 1994, kiedy Curry senior wygrał pierwszą rundę z 20 punktami, a w kolejnej był najgorszy z 10. Stephen w obu rundach trafiał na bardzo zbliżonym poziomie.

Obrońca tytułu nie popisał się i zakończył walkę na pierwszej rundzie z 15 punktami. Tyle samo miał Frye, który może być zadowolony ze swojego występu. Jako środkowy zaprezentował się bardzo dobrze, kiedy w 1997 w konkursie występował Sam Perkins zaliczył zaledwie 8 punktów (najgorszy wynik).

Tytuł najlepszego w H.O.R.S.E. obronił Durant, ale pomogły mu ograniczenia czasowe. Konkurs trwał bardzo długo, dlatego trzeba było go zakończyć serią rzutów za trzy. Rondo pod tym względem jest dużo gorszy, ale mimo to radził sobie nadzwyczaj dobrze i trafiał. Ostatecznie jednak z tak świetnym strzelcem jak Durant nie miał szans. Zawodnik Thunder tym razem dostał znacznie ładniejszą statuetkę za to zwycięstwo, rok temu był bardzo rozczarowany tym co mu wręczono.

zdjęcia: yahoo.com

sobota, 13 lutego 2010

ASW10: Rookies przerwali serię 7 zwycięstw Sophomores

To był mecz indywidualnych popisów, w obu drużynach, zawodnik który miał piłkę kreował akcje dla siebie i rzucał. Podania były ostatecznością. Tego można było się spodziewać po Rookie Challenge, tu każdy chce pokazać się z jak najlepszej strony i potem być widocznym w box score. Debiutanci mieli w swoim składzie 4 rozgrywających, ale żaden z nich nie zajmował się kreowaniem partnerów. Jenngins co prawda zapowiadał, że chce pobić rekord asyst, ale było mu daleko do 17, które w 2007 zanotował Paul. Swoje zapowiedzi spełnił natomiast Blair, który przed meczem powiedział, że będzie walczył o każdą piłkę. Mimo że drugoroczniacy mieli aż 3 środkowych, a debiutanci tylko jednego i to bardzo nietypowego, to właśnie dzięki niemu zebrali ostatecznie aż 20 piłek więcej.


D.Blair
Najlepszy zawodnik w tym meczu, szkoda, że nie został MVP. Zapisał się w historii ustanawiając rekord zbiórek (23) i jako pierwszy w Rookie Challenge zaliczył statystyki na poziomie 20-20.

T.Evans
Najlepszy strzelec drużyny debiutantów z 26 punktami, do tego zaliczył je przy wysokiej skuteczności 73%. Poza tym, miał 6 zbiórek, 5 asyst i 5 przechwytów. Na pewno był wyróżniającym się zawodnikiem i zasłużył na MVP, chociaż w trochę mniejszym stopniu niż Bliar. Miłym gestem z jego strony była chęć podzielania się tą nagrodą z zawodnikiem Spurs.

B.Jennings
Ostatecznie zanotował najwięcej asyst w swoim zespole (8), ale miał je właściwie przez przypadek. Koncentrował się przede wszystkim na sobie i rzucał, gdy tylko piłka znalazła się w jego rękach. Żeby zdobyć swoje 22 punkty musiał oddać aż 23 rzuty, jako jedyny wśród Rookies miał ponad 20 prób.

J.Harden
Najlepszy zawodnik rezerwowy tego meczu. Też koncentrował się na własnych zdobyczach, ale nie wymuszał akcji, bardzo często trafiał (9/14) i może zaliczyć ten występ do udanych (22 punkty).

S.Curry
W odróżnieniu od Evansa i Jenningsa nie forsował swoich akcji, nie myślał tylko o sobie, miał rzadziej piłkę w rękach i w efekcie też jego statystyki są mniej imponujące – 14 punktów. Jako uczestnik dzisiejszego konkursu rzutów za trzy nie posiał się rzutami z dystansu trafiając tylko 2 z 7.

O.Casspi
Nie był czołową postacią debiutantów, ale grał dobrze i pokazał, że też potrafi efektownym wsadem zakończyć akcje. Zdobył 13 punktów i zebrał 5 piłek.

J.Flynn
Jako jedyny z rozgrywających pamiętał, że to podania powinny być pierwszą rzeczą, o której ma myśleć. Zanotował 7 asyst, do tego dokładając 9 punktów.

J.Jerebko
Niczym się nie wyróżnił, ale też nie miał okazji długo grać i nie dostawał dużo piłek. Zakończyło się na 6 punktach i 3 zbiórkach.

T.Gibson
Grał najkrócej, jako jedyny poniżej 10 minut, ale było to spowodowane jego problemami zdrowotnymi (Bulls narzucili ograniczenie - nie więcej niż 5 minut w połowie). Miał 6 punktów i 2 zbiórki.


R.Westbrook
Przez pewien okres drugiej połowy był to mecz Rookies vs. Westbrook. Zawodnik Thunder próbował pociągnąć za sobą drużynę i zaczął serynie zdobywać punkty. Był bardzo bliski pobicia rekordu Duranta z zeszłego roku (46), ale kiedy trafił dwie kolejne trójki osiągając 40 punktów, został zdjęty z boiska. Po kilku minutach wrócił do gry, ale wypadł już z rytmu i nie powiększył już swojego dorobku. W Oklahomie mają powód do zadowolenia – ich dwóch zawodników, rok po roku w Rookie Challenge osiągnęło 40 punktów  - trudno się dziwić, że ta drużyna spisuje się w tym sezonie aż tak dobrze.

M.Beasley
Drugi strzelec drugoroczniaków z 26 punktami. W drużynie Sophomores tylko on i Westbrook oddali ponad 20 rzutów. Jednak w odróżnieniu od zawodnika Thunder, który miał skuteczność 62%, Beasley trafił tylko 12 z 25 rzutów. Grał samolubnie i każdą akcję kończył sam. Był to znacznie gorszy występ niż rok temu, kiedy jako debiutant zanotował 29 punktów, które nie były tak wymuszane jak te wczorajsze.

A.Morrow
Pokazał swoje umiejętności strzeleckie, ale piłkę przetrzymywali inni i Morrow nie miał okazji do zdobycia większej ilości punktów (15).

OJ Mayo
Mayo jako jedyny w tym meczu zajął się kreowaniem partnerów. W ataku mu nie szło, trafił tylko 4 z 10 rzutów, dlatego nie forsował swoich akcji, tylko podawał. Ostatecznie zaliczył 10 asyst.

M.Gasol
Grał niespełna 15 minut, ale najefektywniej wykorzystał swój czas na parkiecie. Zdobył 10 punktów (5/6 z gry), zebrał 6 piłek i miał 2 bloki. Mógłby mieć jeszcze lepsze osiągnięcia, gdyby dostawał piłki.

K.Love
Tak samo jak pozostali wysocy Sophomores, także Love nie mógł liczyć na wiele podań. Udało mu się zdobyć 12 punktów i zaliczyć 6 zbiórek.

B.Lopez
Jest jednym z najlepszych drugoroczniaków w tym sezonie, ale wczoraj był zupełnie niewidoczny. Było to spowodowane stylem gry, każdy myślał o sobie i nikt nie podawał do wysokich, którzy sami nie mieli szans wykreować sobie akcji rzutowych. Zakończył mecz z 6 punktami i 7 zbiórkami.

D.Gallinari
Zdobył pierwsze 5 punktów dla drugoroczniaków, a potem zniknął. Ostatecznie grał najkrócej w swojej drużynie, tylko nieco ponad 13 minut. Można było oczekiwać od niego znacznie więcej, tym bardziej, że ze swoimi umiejętnościami strzeleckimi idealnie pasuje do tak zdominowanego przez ofensywę spotkania.

E.Gordon
To nie był dzień Gordona. W meczu był zupełnie niewidoczny, a do tego przegrał rywalizację z DeRozanem w Slam Dunk-in i nie zobaczymy go w dzisiejszym konkursie wsadów. Trzeba przyznać, że pokazał wczoraj ładne wsady. Co prawda musiał kilka razy próbować, aby się udały, ale były bardziej wyszukane niż te DeRozana. Ostatecznie kibice chyba i tak bardziej brali pod uwagę całokształt i fakt, że to zawodnik Raptors jest znany ze swoich efektownych wsadów, niż to co wczoraj obaj pokazali.

piątek, 12 lutego 2010

W oczekiwani na ASW: Dallas 1986 All-Star Game

Mecz Gwiazd w 1986 wygrał Wschód 139-132.
MVP został uznany Isiah Thomas, który poprowadził swoją drużynę do serii 18-4 w ostatnich 4 minutach spotkania. Ówczesny lider Pistons miał na swoim koncie 30 punktów i 10 asyst. Drugim najlepszym zawodnikiem reprezentacji Wschodu był Larry Bird: 23 punkty, 8 zbiórek i 5 asyst. Warto także dodać, że w Meczu z powodu kontuzji nie wystąpił Michael Jordan (dla tych, którzy lubią porównywać Bryanta do MJ'a - Kobe też w Dallas nie zagra).
W drużynie Zachodu najlepiej zaprezentowali się zawodnicy Lakers. Kareem Abdul-Jabbar był najlepszym strzelcem z 21 punktami, o jeden mniej miał James Worthy, a Magic Johnson popisał się 15 asystami.
Gospodarzy reprezentował wtedy Rolando Blackman, który zdobył 12 punktów i zaliczył 8 asyst.



Warto jeszcze odnotować, że w 1986 na trybunach zasiadło ponad 16 i pół tysiąca kibiców. Teraz na żywo ASG obejrzy ponad 90 tysięcy.

czwartek, 11 lutego 2010

W oczekiwani na ASW: Dallas 1986 Three-Point Shootout

W Dallas w 1986 rozegrano pierwszy w historii NBA konkurs rzutów a trzy, wygrał go oczywiście Larry Bird, który ten sukces powtórzył także w dwóch kolejnych latach.
W pierwszej rudzie tego konkursu najlepiej wypadł Craig Hodges, zdobywając 25 punktów, Bird miał  16 i jako ostatni zakwalifikował się do drugiej rundy. W półfinale Bird był już pierwszy z 18 punktami, natomiast w finale zdobył 22 punkty i zdystansował Hodgesa, który zaliczył tylko 12.

W tym roku tytułu bronić będzie Cook, który podczas ASW w Phoenix wygrał po dogrywce z Lewisem. Spośród uczestników tegorocznego konkursu najwięcej trójek w obecnym sezonie trafił Gallinari (126), natomiast najwyższą skutecznością może pochwalić się Frye (43.8%). Najgorzej w obu statystykach wypada Cook, ale konkurs to zupełnie co innego niż warunki meczowe. 
O tytuł najlepszego strzelca dystansowego rywalizować będą również Billups, Pierce i Curry.

środa, 10 lutego 2010

W oczekiwani na ASW: Dallas 1986 Slam Dunk Contest

W oczekiwaniu na tegoroczne emocje związane z All-Star Weekend, cofnijmy się do historii. 24 lata temu Weekend Gwiazd również odbywał się w Dallas.
W finale konkursu wsadów zmierzyli się wtedy Spud Webb i Dominique Wilkins. Ostatecznie wygrał Webb wynikiem 100:98, zostając najniższym zwycięzcą tego konkursu.


Wydaje się, że w tym roku, tak samo jak 24 lata temu,  konkurs wsadów będzie należał do niższych zawodników. Robinson (175 cm) będzie bronił tytułu, a Brown (193 cm) ma spore szanse, by mu w tym przeszkodzić.

poniedziałek, 1 lutego 2010

Frye w konkursie rzutów za trzy

Według Arizona Republic Channing Frye wystąpi w konkursie rzutów za trzy, który odbędzie się już za niecałe 2 tygodnie w Dallas podczas Weekendu Gwiazd. Jeśli to prawda, Frye będzie pierwszym centrem w konkursie od czasów Sama Perkinsa, który brał udział w konkursie w 1997. Perkins zdobył wtedy 8 punktów i odpadł w pierwszej rundzie. Jeszcze nigdy środkowy nie wygrał konkursu rzutów za trzy, Frye może być pierwszy.
Zawodnik Suns w tym sezonie trafia 43.8% rzutów zza linii (jest 7 pod tym względem w NBA). W sumie w dotychczasowych 49 meczach miał już 114 celnych trójek (lepsi są tylko Gallinari 122 i Brooks 115).
zdjęcie: yahoo.com

piątek, 29 stycznia 2010

NBAcodziennie (59)

 
 
Magic Twin Towers: Howard-Gortat
Van Gudny wreszcie postawił na duet Howard-Gorat i przyniosło to świetny efekt. Marcin spędził na boisku 26 minut i 48 sekund będąc ważną postacią drużyny w prestiżowym pojedynku z Celtics.

Po raz pierwszy na parkiecie pojawił się już po niespełna 5 minutach meczu, kiedy Howard złapał drugi faul. Drugą kwartę rozpoczął podstawowy środkowy gospodarzy, ale po raz kolejny szybko odgwizdano mu faul i przez ponad 8 minut tej części spotkania grał Gortat. W drugiej połowie Howardowi udało się uniknąć kolejnych fauli i grał przez całą trzecią kwartę. Z doświadczenia, można było spodziewać się, że Gortata nie zobaczymy już w grze (chyba, że Howard ponownie będzie miał problemy z faulami). Zwłaszcza, że w ostatnich 2 meczach Van Gundy nie dawał Polakowi zbyt dużo okazji do gry (w sumie tylko 9 minut). Ale tym razem trener Magic postanowił zmienić swoją typową rotację i wystawił duet środkowych od początku czwartej kwarty. Gospodarze przegrywali wtedy 11 punktami, dlatego konieczna była jakaś zmiana, coś co pomogłoby im odrobić straty. Tym elementem okazał się duet środkowych. Gortat razem z Howardem bardzo utrudnili Celtics zdobywanie punktów spod kosza i w efekcie Magic wygrali tą część spotkania aż 35-22.

Gortat grał właściwie przez całą czwartą kwartę. W końcówce kilka razy był zmieniany, ale po chwili wracał, zależało to od tego czy Magic grali akurat akcje w ataku czy w obronie. Warto też odnotować, że 'bank shot' Marcina z półdystansu na 4 minuty i 52 sekundy przed końcem dał jego drużynie pierwsze prowadzenie w tym meczu (84-83). Był to jego jedyny rzut z gry w tym spotkaniu. Poza tym, w czwartej kwarcie popisał się także dobrym podaniem na alley-oop do Howarda zaliczając asystę. Ostatecznie Gortat miał na swoim koncie 6 punktów (4 na 6 rzutów wolnych), 8 zbiórek, z czego 3 w ataku, a także 3 bloki.

Howard zakończył mecz z 19 punktami, 10 zbiórkami i 4 blokami. Natomiast bohaterem Magic okazał się Lewis, który trafił zwycięski rzut spod kosza na 1.9 sekundy przed końcem. Lewis był najlepszym strzelcem gospodarzy z 23 punktami.


Rezerwowi w ASG
Wczoraj ogłoszono rezerwowych, którzy wystąpią w All-Star Game.

Wschód: Chris Bosh, Paul Pierce, Derrick Rose, Rajon Rondo, Gerald Wallace, Joe Johnson i Al Horford

Zachód: Deron Williams, Chris Paul, Dirk Nowitzki, Pau Gasol, Kevin Durant, Zach Randolph i Brandon Roy

Jak zawsze, nie obyło się bez niespodzianek. Największą jest chyba wybór Horforda. Co prawda jest on jednym z najlepszych centrów na wschodzie w tym sezonie, do tego reprezentuje świetnych Hawks, ale jednak wydaje się, że byli lepsi. Przede wszystkim jego kolega z drużyny - Josh Smith. Smith prezentuje wyższy poziom i bardziej zasłużył na grę w All-Star Game, dodatkowo jego efektowne wsady na pewno pomogły w stworzeniu fantastycznego widowiska. Znacznie lepiej pod względem indywidualnym spisuje się także David Lee, choicaż w jego przypadku wytłumaczeniem pominięcia go może być ujemny bilans Knicks.

Po raz pierwszy w meczu gwiazd zagrają: Deron Williams (wreszcie się doczekał), Rajon Rondo (Celtics nadal mają tróję w ASG, Rondo wyparł Allena), Derrick Rose (pierwszy reprezentant Bulls od czasów Jordana), Zach Randolph (jeszcze niedawno wydawało się, że trenerzy nigdy nie dadzą mu miejsca w ASG, ale świetna postawa w Memphis zmieniła jego wizerunek), Gerald Wallace (historyczny występ - pierwszy zawodnik Bobcats w Meczu Gwiazd) i Kevin Durant (od teraz już co roku będzie automatycznym wyborem).

Z brakiem wyboru musi pogodzić się Billups, co jest kolejnym cisem dla Nuggets – trzeciej siły całej ligi. W ASG będą mieli tylko jednego reprezentanta, ich zawodnika zabraknie również w Rookie Challenge, ponieważ pominięto Lawsona. Z czwórki najlepszych drużyn NBA Lakers mają 2 przedstawicieli w ASG, Celtics aż 3, a Nuggets i Cavs tylko po jednym. W Cleveland poza Jamesem nie ma tak świetnie grającego zawodnika jak Billups, nie mają też dobrze spisującego się pierwszoroczniaka. Dlatego to Nuggets są pod tym względem największymi przegranymi.

Natomiast Kaman, Lee, Lopez, Jamison, Ellis, Iguodala muszą poczekać aż ich drużyn zaczną wygrywać – wtedy będą mieli większe szanse.


Plotki transferowe
Nets dają znać Raptors, Suns i Jazz, że jeśli oni zdecydują się na transfer swojego podkoszowego zawodnika (Bosh, Stoudemire i Boozer) - Nets są zainteresowani jego pozyskaniem

W zamian za Studemire'a Nets oferują podobno Yi i Lee, a także wybór w drafcie.

Według jednego ze źródeł Spurs nie prowadzą rozmów z Suns w sprawie transferu.

Pistons są zdecydowani oddać Hamiltoan. Jeśli nie uda im się to przed trade deadline, na pewno dokonają transferu z jego udziałem w offseason.

Rockets wezmą pod uwagę ofertę Sixers i oddanie im kontraktu McGrady'ego, tylko jeśli w transfer zostanie włączony Iguodala.

Jamison oczekuje, że pozostanie w Wizards.

Bill Simmons z ESPN przedstawił swój plan naprawy Sixers: wytransferować Iguodalę i Kapono za McGrady'ego, a Branda i Greena oddać do Wizards w zamian za Arenasa


Magia liczb
1  zbiórkę miał na swoim koncie Stoudemire, po raz pierwszy w sezonie nie zebrał piłki w obronie. Zdobył 22 punkty, ale w czwartej kwarcie siedział na ławce, podczas gdy grał rezerwowy Amundson

8  asyst zaledwie zaliczyli zawodnicy Magic, mimo to wygrali z Celtics (22 asysty)

26  punktów i 11 zbiórek zaliczył Turkoglu w meczu z Knicks. W obu elementach są to jego najwyższe osiągnięcia w tym sezonie. Po raz pierwszy grając w barwach Raptors zanotował double-double, a co najmniej 20 punktów zdobył po raz pierwszy od półtora miesiąca.

27  punktów i 15 zbiórek miał Bosh prowadząc Raptors do zwycięstwa

29  punktów i 18 zbiórek zanotował Lee, po tym jak dowiedział się, że po raz kolejny jego świetna gra nie została doceniona wyborem do All-Star Game. Było to jego 9 double-double w ostatnich 10 meczach, ale Knicks w tym czasie wygrali tylko 3 razy

884  mecz w barwach Mavs rozegrał Nowitzki, co jest rekordem w historii drużyny z Dallas. W spotkaniu z Suns Dirk zdobył 19 punktów, zebrał 5 piłek, a jego drużyna przegrała

Najlepsze akcje


zdjęcie: espn.com

czwartek, 28 stycznia 2010

NBAcodziennie (58)




Czwarte zwycięstwo Nets
Nets odnotowali 4 wygarną w sezonie. Ich bilans 4-40 jest totalną kompromitacją, ale gdy przegrywa się tak często jak oni, zwycięstwo jest wielkim świętem. I wczoraj w New Jersey miało miejsce takie święto. Obecne rozgrywki w wykonaniu Nets, można przedstawić następująco (P-porażki, Z-zwycięstwa):

18P – Z – P – Z – 10P – Z – 11P – Z

Dzięki tej wygranej Nets uniknęli kolejnego niechlubnego rekordu - najgorszej drużyny w historii NBA po 44 meczach. Mając zaledwie 3 zwycięstwa w 43 spotkaniach wyrównali osiągnięcie Mavs z sezonu 1993/94, na szczęście „nie poprawili” go.

Zwycięstwo z Clippers było ich pierwszym przeciwko drużynie z konferencji zachodniej (wcześniej przegrywali 29 razy), a do tego najwyższym w sezonie (zdobyli 16 punktów więcej). Ale to nie koniec sukcesów Nets. We wczorajszym meczu po raz pierwszy od 14 listopada zatrzymali rywali na zdobyczy punktowej poniżej 90. Warto przypomnieć, że w ostatnich 9 meczach tracili średnio ponad 111 punktów.

Pierwszą wygraną, w starciu z Bobcats, zawdzięczali przede wszystkim trójce Lopez-Harris-Lee. Pierwszy z nich miał 31 punktów i 14 zbiórek, drugi 16 punktów i 8 asyst, a trzeci 27 punktów. Pokonując Bulls ponownie ta trójka  (Lopez 25 punktów i 10 zbiórek, Harris 17 punktów i 6 asyst, Lee 12 punktów) odegrała istotną rolę, a dołączył się do nich jeszcze Douglas-Roberts ze zdobyczą 20 punktów. W meczu z Knicks mogli natomiast liczyć na świetny występ Yi, który zaliczył 22 punkty i 6 zbiórek. Poza tym, Lopez miał 21 punktów i 14 zbiórek, Harris 17 punktów, 7 zbiórek i 8 asyst, Lee 10 punktów i 6 asyst, a Douglas-Roberts 17 punktów.

W spotkaniu z Clippers nie grali Harris i Lee, dlatego szanse na przerwanie serii porażek akurat w tym meczu nie były zbyt duże. Do tego Yi miał problemy z faulami, na parkiecie spędził zaledwie 15 minut kończąc mecz z 6 punktami. Natomiast CDR trafił tylko 2 z 7 rzutów zdobywając 5 punktów. Po spojrzeniu na te elementy można by oczekiwać kolejnej porażki Nets. A jednak udało im się wygrać.

Jak zawsze na wysokim poziomie zagrał Lopez, zaliczył 19 punktów, 9 zbiórek, a także po 3 przechwyty i bloki. Jednak to nie on był bohaterem Nets. Czołową postacią okazał się niedawno pozyskany z Dallas, rezerwowy Humphries. Od czasu przeprowadzki do New Jersey prezentuje się on zaskakująco dobrze i w tym meczu po raz kolejny pokazał, że jest w formie. Zdobył rekordowe w swojej karierze 25 punktów trafiając z gry ze skutecznością 71%. Na swoim koncie miał jeszcze 8 zbiórek. Tą dwójkę podczaszkowych dobrze wsparł Dooling, który zanotował 18 punktów i 8 asyst. Inny niedawno pozyskany zawodnik – Quinn, trafił 2 na 2 za trzy i Nets okazali się lepsi od Clippers. Już w drugiej kwarcie prowadzili różnicą 16 punktów, ale w połowie trzeciej był remis po 53. Jednak tym razem Nets się nie poddali i pozwolili się wyprzedzić. Szybko odzyskali przewagę i utrzymali je do końca.

Nets w tym meczu trafili 53.7% sowich rzutów z gry, ostatni raz mieli skuteczność powyżej 50% w wygranym spotkaniu z Knicks.


Arenas i Crittenton zawieszeni
Tak jak można było się spodziewać Areans i Crittenton zostali zawieszeni do końca obecnego sezonu.

Zanim Agent Zero został zawieszony (początkowo na czas nieokreślony) rozegrał 32 mecze, tak więc kara obejmie w sumie 50 spotkań. W historii NBA dłuższy czas zawieszenia mieli tylko Artest (73) za słynną bójkę w Detroit i Sprewell (68) za duszenie trenera PJ Carlesimo. Crittenton jeszcze nie zagrał w obecnych rozgrywkach ponieważ leczy kontuzje, ale biorąc pod uwagę, że teraz rozpoczyna się jego zawieszenie, będzie ono trwać 38 meczów (czwarte najdłuższe).

Arenas już zapewnił Sterna podczas wczorajszego spotkania, że rozumie tą karę i wie, że zasługuje na nią, dlatego nie będzie podejmował żadnych prób jej skrócenia. Natomiast Crittenton wraz z związkiem zawodników prawdopodobnie będzie chciał coś wywalczyć (poza brakiem możliwości gry nie dostanie także zapłaty za ten okres).

Podczas spotkania ze Sternem, Arenas podjął również temat ewentualnego zerwanie jego kontraktu. Stern powiedział, że ta kwestia w pełni zależy od drużyny. Dodał również, że jak na razie nie wpłynęła do siedziby ligi żadna informacja od Wizards w tej sprawie.

Przypomnę, że obaj zawodnicy zostali uznani winnymi, Crittenton już został skazany na rok w zamieszeniu i prace społeczne, natomiast Areans pozna wyrok dopiero w marcu.

Debiutanci vs. Drugoroczniacy
Wczoraj ogłoszono składy drużyn debiutantów i drugoroczniaków

Rookies:
Tyreke Evans, Brandon Jennings, Jonny Flynn, Stephen Curry, Omri Casspi, James Harden, Taj Gibson, Jonas Jerebko i DeJuan Blair.

Sophomores:
Derrick Rose, Russell Westbrook, O.J. Mayo, Marc Gasol, Brook Lopez, Eric Gordon, Michael Beasley, Kevin Love i Danilo Gallinari.

Myślę, że nie ma tu zbyt wielu kontrowersji. Wybrano najlepszych. Można oczywiście zauważyć brak DeRozana i Lawsona. W przypadku tego drugiego, w składzie pierwszoroczniaków jest na tyle dużo rozgrywających, że dla niego zabrakło już miejsca. Niestety drużyny są tylko 9-osobowe. Natomiast DeRozan i tak pojawi się w trakcie Rookie Challenge, podczas przerwy będzie występował w Slam Dunk-in z dużymi szansami na awans do sobotniego Slam Dunk Contest.


Plotki transferowe
Pojawiły się głosy, że Stoudemire'm mogą być zainteresowani Spurs. Pozostają jednak dwa kluczowe pytania: 1. czy byliby skłonni oddać Ginobili'ego (nawet biorąc pod uwagę, że jego kontrakt kończy się po tym sezonie), 2. czy po sezonie zatrzymaliby Stoudemire'a u siebie i zaoferowali mu kontrakt, jakiego oczekuje. Spurs byli także zainteresowani Boshem, ale on prawdopodobnie nie zostanie oddany przez Raptors.

Podobno Nets coraz mniej wierzą, że w offseason uda im się ściągnąć Jamesa albo Wade'a, dlatego bardzo są zainteresowani Stoudemire'm.

Heat także zastanawiają się nad możliwością ściągnięcia do siebie Stoudemire'a, w zamian mogliby zaoferować Suns kończący się kontrakt O'Neala.

Coraz mniej prawdopodobny jest transfer Jamisona do Cleveland, ale ostatnio Cavs zainteresowali się innym zawodnikiem Wizards – Mike'm Jamesem.

Bardzo powoli posuwają się rozmowy w sprawie transferu McGrady'ego. Rockets wydają się najbardziej zainteresowani ofertami  Knicks i Bulls.

Podobno nikt nie chce TJ Forda.

Lakers szukają chętnych na Morrisona i Vujacica.


Magia liczb
0  na 7 rzutów z gry, tak wyglądały statystyki rzutowe Afflalo, a jeszcze w poprzednim meczu był nie do zatrzymania trafiając aż 9 z 11 rzutów

8  zwycięstwo z rzędu odnotowali Nuggets, mimo, że od 2 spotkań grają bez Anthony'ego

8  ostatnich punktów w meczu pomiędzy Pistons i Grizzlies należało do Marca Gasola, który zapewnił zwycięstwo swojej drużynie. Ostatecznie miał na swoim koncie 25 punktów i 12 zbiórek

12  punktów i 15 zbiórek zaliczył Kenyon Martin. Było to jego 12 double-double w ostatnich 16 meczach

12  punktów zebrał tylko James w łatwo wygranym spotkaniu z Wolves. Tym samym przerwał serię 9 spotkań z dorobkiem co najmniej 28 punktów. Na swoim koncie miał jeszcze 11 asyst i 6 zbiórek.

23  punkty zdobył Hickson w meczu z Wolves i ustanawiając swój rekord kariery. Był najlepszym strzelcem swojej drużyny trafiając 8 z 10 rzutów z gry, do tego dołożył jeszcze8 zbiórek

24  punkty i 18 zbiórek zanotował Bosh prowadząc Raptors do zwycięstwa

24  punkty i 13 zbiórek miał Randolph. W ciągu ostatnich 7 meczów już po raz 6 zanotował co najmniej 20 punktów i 10 zbiórek

26  punktów i 7 asyst zanotował Rose w bezpośrednim pojedynku z innym drugoroczniakiem, Westbrookiem (10 punktów i 7 asyst). Lider Bulls w ostatnich 14 meczach już 10 razy zdobywał co najmniej 20 punktów, 10 razy w tym czasie miał też przynajmniej 6 asyst, a jego drużyna odnotował bilans 9-5

26  punktów i 10 zbiórek miał Brand w przegranym meczu z Bucks. Dopiero po raz drugi w tym sezonie zanotował statystyki na poziomie 20 punktów i 10 zbiórek

27  zbiórek (rekord kariery) i 21 punktów miał na swoim koncie Duncan prowadząc Spurs do zwycięstwa nad Hawks. Duncan aż 10 piłek zebrał na atakowanej tablicy, podczas gdy cała drużyna przeciwników miał ich w sumie 12. W ofensywie miał problemy trafiając tylko 5 z 20 rzutów z gry, ale na linii rzutów wolnych nie pomylił się ani razu na 11 prób

27  punktów (najwięcej w sezonie), a także 12 zbiórek w Indianapolis zaliczył Bynum

29  punktów, 9 zbiórek i 7 asyst zanotował Bryant w starciu z Pacers. Był to jego 5 mecz z rzędu ze zdobyczą przynajmniej 26 punktów

33  punkty zdobyli zawodnicy z ławki Pistons, przy zaledwie 4 ze strony rezerwowych Grizzlies

35  punktów i 10 asyst zaliczył Wade, mimo to jego drużyna przegrała z Raptors. W ostatnich 4 meczach już 3 razy Wade miał statystyki na poziomie 30-10 (2 razy było to 10 asyst, raz 10 zbiórek)

38  punktów, 9 asyst, 6 zbiórek i 3 przechwyty miał Paul w wygranym meczu z Warriors

Najlepsze akcje

zdjęcia: yahoo.com, espn.com

wtorek, 26 stycznia 2010

Rezerwowi w All-Star Game

Niedługo trenerzy wybiorą 14 rezerwowych na Mecz Gwiazd w Dallas. Kto najbardziej zasługuje na występ w ASG? Oto nasze typy:

Adam Szczepański

WSCHÓD
obrońcy
Dwa proste wybory, nad którym dłużej się nie trzeba zastawiać:
Rajon Rondo świetnie prowadzi Celtics i nawet bardziej zasługuje na występ w All-Star Game niż Garnett. Jest obecnie jednym z najlepszych rozgrywających w lidze i powinien znaleźć się w gronie największych gwiazd.

Joe Johnson jest najlepszym zawodnikiem Hawks, którzy są w tym momencie trzecią siłą wschodu. Poza tym, mało kto może pochwalić się statystkami na poziomie 20 punktów, prawie 5 asyst i 5 zbiórek (na wschodzie poza JJ tylko James i Wade). Może jego mało efektowny styl gry nie jest idealny do ASG, ale bez wątpienia w pełni zasłużył na miejsce w składzie wschodu.

skrzydłowi
Gerlad Wallace i Josh Smith są wymieniani przez większość ekspertów jako główni kandydaci na pozycje skrzydłowych na ławce rezerwowych wschodu (oczywiście poza Boshem, ale o nim później). Trudno się z tym nie zgodzić. Smith rozgrywa fantastyczny sezon i jest częścią świetnie działającego zespołu z Atlanty. Wallace natomiast ma swój sezon życia i po raz pierwszy w karierze statystyki na poziomie double-double (18.5 punktów i 11 zbiórek). Do tego, Bobcats wreszcie zaczęli wygrywać i liczą się w walce o playoffs. Tak więc nie tylko sam Wallace, ale także Bobcats zasługują na swojego pierwszego reprezentanta w ASG.

center
Z pozycją rezerwowego środkowego na wschodzie jest duży problem. Gdyby nie fakt, że Nets mają bilans 3-40 kandydatem numer jedne byłby Lopez. Gra bardzo dobrze i pod względem indywidualnym zalicza się do gwiazd obecnego sezonu. Trudno jednak wyobrazić sobie, by najgorsza drużyna ligi miała swojego reprezentanta w Dallas.

W tej sytuacji chciałoby się postawić na Shaqa. Co prawda ma nie najlepsze statystyki, ale jest ważną postacią pierwszych na wschodzie Cavs. Poza tym, skoro Iverson, a także KG zagrają w Meczu głównie za swój dorobek w karierze, a niekoniecznie za to jak prezentują się w tym sezonie, dlaczego Shaq nie miałby też w ten sposób zostać doceniony? Jest idealną postacią to tego typu show i zeszłorocznym MVP.

Jedak po przeczytaniu analizy dotyczącej rezerwowych  ASG na stronie espn, uznałem, że najlepsze jest rozwiązanie, które tam było zaproponowane, czyli Chris Bosh na piątce. W Raptors gra on jako czwórka, ale trenerzy wybierając rezerwowych na Mecz Gwiazd nie muszą się tym sugerować i mogą wskazać Bosha jako centra.

2 dodatkowi zawodnicy
Wybór ogranicza się do Davida Lee, Derricka Rose'a i reprezentanta Cavs.

Knicks pną się w górę w ostatnim czasie, są tuż za ósemką dlatego mogą mieć swojego przedstawiciela w Dallas. Lee natomiast spisuje się rewelacyjnie i co chwilę kończy mecz z double-double. Już rok temu brało się go pod uwagę przy ASG, a teraz gra jeszcze lepiej.

Rose miał nie najlepszy początek sezonu, tak jak cała drużyna z Chicago. Jednak w ostatnim czasie Bulls wygrywają i w dużej mierze zawdzięczają to świetnej grze swojego młodego lidera. Od grudnia Rose zdobywa średnio ponad 20 punktów i zalicza ponad 6 asyst.

Jeśli chodzi natomiast o reprezentanta Cavs. Znowu James jest osamotniony. Rok temu w ostatniej chwili dodany do składu wschodu został Mo Williams, ale dopiero po kontuzji Nelsona. Wiemy już, że Mo będzie pauzował przez miesiąc, więc i tak nie zagrałby w ASG. Może Shaq?

Hawks mieliby 2 reprezentantów, Celtics 2, a najlepsi na wschodzie Cavs tylko jednego. James chyba będzie musiał się z tym pogodzić. Ostatecznie stawiam na Lee i Rose'a.


ZACHÓD
obrońcy
Szybki i bezproblemowy wybór: Chris Paul i Brandon Roy. Pierwszy to najlepszy rozgrywający ligi. Drugi to zawodnik, który potrafił utrzymać Blazers w gronie najlepszych na zachodzie mimo, że większość czołowych zawodników z Portland była w ostatnim czasie kontuzjowana.

skrzydłowi
Wybór automatyczny: Dirk Nowitzki i Kevin Durant. Dirk powinien grać przed swoją publicznością w pierwszej piątce, ale ostatecznie to miejsce przypadło Duncanowi. Trudno, jako rezerwowy też może zabłysnąć. Durant pod względem indywidualnym mógłby już rok temu mieć miejsce w ASG, gdyby nie słabe wyniki Thunder. Teraz jego drużyna wygrywa, a on prezentuje najwyższy poziom.

center
I tu znowu pojawia się problem, Pau Gasol czy Chris Kaman? Obaj grają bardzo dobrze w tym sezonie. Jednak Gasol stracił sporą część pierwszej połowy rozgrywek z powodu kontuzji. Na jego korzyć przemawia natomiast fakt, że jest reprezentantem najlepszej drużyny zachodu, a z nim w składzie Lakers przegrali tylko 4 z 27 spotkań. Kaman jest jednym z trójki zawodników, którzy w tym sezonie zdobywają ponad 20 punktów i zbierają co najmniej 9 piłek. Niestety jego Clippers mają ujemny bilans i coraz mnisze szanse na playoffs. Obaj zasługują na ASG, ale trzeba wybrać jednego. Gasol.

2 dodatkowi zawodnicy
Zach Randolph. W tym sezonie odnotowuje 20 punktów i 11 zbiórek, a Grizzlies są objawianiem sezonu. Jeszcze kilka lat temu nie miał szans na ASG ze względu na swoją złą reputację, problemy poza parkietem, ale teraz ma to za sobą i prezentuje grę na najwyższym poziomie.

Drugie miejsce przyznałem Deronowi Williamsowi, chociaż brałem też pod uwagę Billupsa. Rozgrywający Nuggets ma najwyższą średnią punktów w karierze, a Nuggets są drugą siłą zachodu. Jednak Jazz też zasługują na swojego gracza w ASG. Poza tym, Williams już od przynajmniej dwóch lat gra na poziomie All-Star, ale ciągle nie było dla niego miejsca w składzie zachodu. W końcu powinien je dostać. Ile razy może być najlepszym zawodnikiem pomijanym przy Meczu Gwiazd?


Paweł Panikowski

WSCHÓD
obrońcy
Rajon Rondo (BOS) – świetne uzupełnienie dla wielkiej trójki, dobry kreator gry, potrafi być wszędzie              na parkiecie, kilkakrotnie razy otarł się o triple-double, pomimo podpisania ‘grubego’ przedłużenia  kontraktu z Bostonem nie spuścił z tonu. W tym sezonie:  14.1 PPG, 9.6 APG, 4.2 RPG, 2.5 SPG, 36.5 MPG

Derrick Rose (CHI) – wszechstronny, atletyczny  combo – guard Bulls, wprowadził ich grę na wyższy poziom, przyjemnie ogląda się jego grę, lider Byków. W tym sezonie:  19.4 PPG, 5.9 APG, 3.8 RPG, 36.3MPG

Andre Iguodala (PHI) – umieszczony jako obrońca, choć równie dobrze występuje jako ‘3’, efektownie i efektywnie grający zawodnik 76ers, w kilku spotkaniach pokazał, że może być ‘clutch player’ , lider ekipy Philly. W tym sezonie:  17.5 PPG, 6.9 RPG, 5.8 APG,  2 SPG, 40 MPG

skrzydłowi
Chris  Bosh (TOR) – leworęczny forward wraz z Andrea Bargnanim robi świetną robotę pod koszem w Toronto.  Szczupły, zwrotny , szybki Bosh dostarcza wiele punktów Raptors  zarówno z pomalowanego jak i z półdystansu. W obronie trudna przeszkoda do przejścia, podobno najlepiej poruszający się w obronie wysoki gracz.  W tym sezonie:  23.9 PPG, 11.1 RPG, 2.1 APG, 1 BPG, 35.7 MPG

Josh Smith (ATL) – J – Smoove gra bardzo wszechstronną koszykówkę, wydaje się, że poza kiepskim rzutem za 3 na parkiecie potrafi zrobić wszystko. Do tego dochodzi fenomenalny atletyzm, sprężyny w nogach.  Specjalista od blokowania rzutów. W tym sezonie:  14.9 PPG, 8.3 RPG, 3.9 APG, 2.1 BPG, 1.4 SPG, 33.1 MPG

Gerald Wallace (CHA) – udowadnia, że potrafi  nie tylko pakować piłkę do kosza ( taką etykietkę dostał jeszcze w Sacramento zanim trafił do Bobcats). Kolejny bardzo wszechstronny skrzydłowy, z instynktem do zbierania  z desek, zdecydowany lider Rysi.  W tym sezonie:  18.5 PPG, 11.1 RPG, 1.9 APG, 1.7 SPG, 1.2 BPG, 41.9 MPG

center
Shaquille O’Neal (CLE) – może nie jest to już taki dominator, jak jeszcze kilka lat temu, może to nie jest jego jakiś rewelacyjny sezon, jednak cały czas stanowi zagrożenie i postrach w trumnie. Poza tym mecz gwiazd bez Shaq’a?!  Kto lepiej zadba o show niż sam Diesel. W tym sezonie:  11 PPG, 6.7 RPG, 1.5 APG, 1.1 BPG, 23 MPG


ZACHÓD
obrońcy
Chris Paul (NO) – jeden z najlepszych rozgrywających ligi. Dobrze dyryguje grą Hornets i trudno sobie wyobrazić ten zespół bez niego. Skuteczny i czasami efektowny. Rewelacyjnie kreuje grę i wyszukuje pozycji partnerom. W tym sezonie:  19.9 PPG, 11.2 APG, 4.5 RPG, 2.2 SPG, 38.4 MPG

Brandon Roy (POR) – lider nękanych kontuzjami  Blazers, musiał wziąć  większy ciężar gry na siebie. Jednak jak do tej pory świetnie sobie radzi, shooter, któremu w kluczowym momencie nie drży ręka. W tym sezonie: 23.1 PPG, 5 APG, 4.6 RPG, 1 SPG, 38.3 MPG

Derron  Williams (UTA) – dobry sezon Jazz to po części jego zasługa. Kolejny doskonały kreator gry i wolnych pozycji  dla partnerów. Stylem gry zbliżony do CP#3, jednak bardziej postawny. W tym sezonie:  18.9 PPG, 9.6 APG,  3.9 RPG, 1.1 SPG, 37.1 MPG

skrzydłowi
Dirk Nowitzki (DAL) – lider ekipy z Dallas, ulubieniec właściciela klubu Marka Cubana. Potrafi  zdobywać punkty grając tyłem i przodem do kosza, wydaje się, że lepiej czuje się na półdystansie.     7-footer z dobrym rzutem zza łuku. Przecież mecz gwiazd jest w Dallas, więc musi być ktoś miejscowy. W tym sezonie:  25.1 PPG, 7.9 RPG, 2.5 APG, 1.2 BPG, 38 MPG

Kevin Durant (OKC) –trzeci strzelec obecnego sezonu,  może grać również jako rzucający, zdecydowanie przewodzi drużynie z Oklahomy, pod niego rozrysowana jest większość zagrywek. Dwójka draftu z 2007 rozwija się w astronomicznym  tempie, już teraz All-Star player .Bardzo szczupły, zwinny zawodnik, świetnie sobie radzi w lidze, gdzie prym wiodą kolosi i tytani.  W tym sezonie:  29.3 PPG, 7.3 RPG, 2.9 APG, 1.3 SPG, 39.9 MPG

Pau Gasol (LAL) – mój ulubieniec. Konkwistador- nazywany tak  z powodu długiej brody jaką nosi. Jeszcze kilka sezonów temu  eksperci zarzucali mi, że gra zbyt miękko  ‘bez jaj’, to wszystko wyszło w przegranym finale z Bostonem. Teraz jest do zupełnie inny zawodnik, gra z zacięciem, twardo. Skuteczny w ataku, nie do przejścia w obronie.  Świetna robota na zbiórce, trafia z półdystansu. Bardzo dobre uzupełnienie dla Kobego. Warta odnotowania jest ich zrozumienie i akcje dwójkowe.  W tym sezonie: 17.1 PPG, 10.9 RPG, 3.3 APG, 1.7 BPG, 36.3 MPG

center
Nene (DEN) – nie ma nadzwyczajnych statystyk, jednak zrobił spory postęp i podoba mi się gra Brazylijczyka. Silny środkowy Denver, niejednokrotnie pokazał, że potrafi grać w koszykówkę na najwyższym poziomie. Przyzwoity w ataku, solidny w obronie, nieraz błyśnie efektowną paczką. Dobra zbiórka. Wydaje mi się, że zasługuje, na szanse pokazania się w Dallas. W tym sezonie:  14.1 PPG, 8.3 RPG, 2.4 APG, 1.6 SPG, 1 BPG, 34.2 MPG

 Tuż za stawką:
WSCHÓD: Bargnani (TOR), Beasley (MIA)
ZACHÓD: Aldridge (POR), Parker (SAS)

piątek, 15 stycznia 2010

DeRozan vs. Gordon


DeMar DeRozan i Eric Gordon wystąpią w pierwszym w historii Weekendu Gwiazd SLAM DUNK-IN. Będzie to mini konkurs wsadów, w którym dwaj zawodnicy będą walczyć o miejsce we właściwym Slam Dunk Contest. Każdy z nich wykona dwa wsady, a kibice wybiorą kogo chcą zobaczyć w sobotnim konkursie. To wydarzenie będzie miało miejsce podczas przerwy meczu pomiędzy debiutantami a drugoroczniakami.

Z rewelacyjnych wsadów znacznie bardziej znany jest DeRozan, który uruchomił specjalną stronę LetDeMarDunk.com.  Ale Gordon też potrafi w efektowny sposób wsadzić piłkę do kosza: