Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serbia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Serbia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 września 2009

Hiszpania zdystansowała rywali




Przed meczem finałowym obawiałem się właśnie takiej sytuacji, w której Hiszpanie ponownie zdominują swoich przeciwników i będziemy świadkami jednostronnych popisów. Chciałem, żeby finał był ciekawym i wyrównanym widowiskiem, ale taki mecz mieliśmy w rywalizacji o brąz i tym trzeba było się zadowolić, ponieważ Hiszpania udowodniła, że jest poza zasięgiem.

Od samego początku było widać kto jest lepszy. Hiszpanie fantastycznie rozpoczęli to spotkanie i imponowali wysoką skutecznością w ataku. Do tego przez cały mecz prezentowali fantastyczną defensywę, której Serbowie nie potrafili przejść. Po pierwszej kwarcie Hiszpanie prowadzili 10 punktami i systematycznie powiększali tą przewagę. Tylko kwestią czasu było uzyskanie przez nich 20 punktów różnicy. Nastąpiło to na niespełna 4 minuty przed końcem drugiej kwarty. W trzeciej Serbowie próbowali coś wywalczyć, ale jedyne co im się udało to zakończenie tej części gry remisem po 15. Na więcej Hiszpanie im nie pozwolili. W czwartej kwarcie wszystko było już rozstrzygnięte i okazję pokazania się dostali rezerwowi. Natomiast na trybunach hiszpańscy kibice rozpoczęli świętowanie mistrzostwa. Rewanż za porażkę w pierwszy dzień turnieju udał się.

Ten mecz potwierdził, że Hiszpania jest poza zasięgiem i tylko oni mogli zdobyć mistrzostwo. Bezsprzecznie jest to najlepsza drużyna Starego Kontynentu. W najważniejszej fazie turnieju, od ćwierćfinału pewnie pokonywali każdego rywala i nikt nie był w stanie ich zatrzymać. Nie mieli sobie równych. Pomiędzy nimi a drugą najlepszą drużyną jest przepaść, co bardzo dobrze obrazuje ostateczny wynik finałowego spotkania.

Francja, Grecja i Serbia w tym turnieju grały bardzo dobrze, wygrali sporo meczów, ale z Hiszpanią nie byli nawet w stanie powalczyć o zwycięstwo.

Jedyną drużyną na świecie, która mogłaby prowadzić wyrównaną rywalizację i pokonać tak świetnie grających Hiszpanów jest reprezentacja USA.

W ostatnich meczach Hiszpanie grali wręcz perfekcyjnie i pokazali piękną koszykówkę. Rewelacyjnie bronili, a potem wykorzystywali to do przeprowadzania skutecznych ataków.

Hiszpanie wykonali swój plan. Po raz pierwszy zostali mistrzami Europy i osiągnęli to w naprawdę imponującym stylu. Byli najlepsi.



Serbowie oczywiście nie mogą zaliczyć tego meczu do udanych, ale cóż mogli zrobić w starciu z taką drużyną jak Hiszpania. Ostatecznie Serbowie i tak dużo osiągnęli awansując do finału i mogą być bardzo zadowoleni ze swojego występu na mistrzostwach. Nikt przed turniejem nie spodziewał się, że ta młoda drużna zajdzie tak daleko i zdobędzie srebro.

niedziela, 20 września 2009

Wypowiedzi po meczu Serbia-Słowenia

Serbia


Ivan Paunic:
Przed turniejem nikt nie oczekiwał od nas awansu do finału. Zasłużyliśmy na wygranie tego meczu, ale także Słowenia jest bardzo dobrą drużyną i zasługuje na medal. Byli od nas znacznie lepsi w pierwszym meczu, ale poprawiliśmy nasze błędy i to jest jeden z powodów dzisiejszego zwycięstwa. Nie chcemy na tym poprzestawać i będziemy walczyć do końca, by zdobyć złoty medal.


Dusan Ivkovic (trener):
To był wspaniały mecz i to był bardzo dobry mecz dla koszykówki. Nie straciliśmy pewności siebie po pierwszej połowie. W przerwie powiedziałem moim zawodnikom, że pozwoliliśmy przeciwnikom na zdobycie zbyt dużej ilości łatwych, głupich punktów. Nasza defensywa była naprawdę wspaniała w drugiej połowie. Zasłużyliśmy na występ w finale. Teraz musimy odpocząć i przygotować się do finału. Mamy młodą drużynę i w czasie turnieju używałem częstej rotacji, dlatego sądzę, że będziemy dobrze przygotowani.

Nicola Velickovic:
Graliśmy dobrą obronę. To wielkie zwycięstwo dla tej młodej generacji. Teodosic pokazał, że jest jednym z najlepszych rozgrywających w Europie. Jest odważny, wie jak podać i jak rzucić. Hiszpania gra lepiej, ale będziemy gotowi na to starcie.

Milenko Tepic:
To jest nasz duży sukces. Pracowaliśmy bardzo ciężko na ten finał. W połowie meczu zaczęliśmy myśleć mądrzej i kontrolowaliśmy grę. Zasłużyliśmy na zwycięstwo. W ostatnich minutach graliśmy na najwyższym poziomie.


Słowenia



Domen Lorbek:
To był dla nas trudny mecz. Było nam bardzo ciężko, grać na następny dzień po wczorajszym zwycięstwie z Chorwacją. Mieliśmy mało czasu na przygotowanie się i zregenerowanie sił. Ale mieliśmy dzisiaj nasze szanse, zwłaszcza w czwartej kwarcie. W końcówce popełniliśmy głupie błędy, potem mój brat złapał piąty faul i straciliśmy naszą grę podkoszową, to był dla nas duży problem. Smutno jest, że przegraliśmy ale czasami takie rzeczy się zdarzają i musimy z tym żyć. Teraz jesteśmy zmęczeni, musimy odpocząć i jutro będziemy walczyć o brązowy medal.


Jure Zdovc (trener):
Bałem się, że pewnego dnia przestaniemy wygrywać i niestety stało się to dzisiaj. Ale nadal pozostajemy skoncentrowani i zrobimy wyszyto by jutro wygrać.

Goran Jagodnik:
Wszystko było w naszych rękach, ale w końcówce meczu straciliśmy siły i nerwy.

Erazem Lorbek:
Dzisiaj mieliśmy bardzo trudnego rywala z bardzo doświadczonym trenerem. Popełniliśmy za dużo błędów, ale ciągle był to bardzo wyrównany mecz.

Teodosic daje Serbom finał (prosto ze Spodka)

Serbia - Słowenia

To był mecz gody półfinału Mistrzostw Europy. W pierwszym spotkaniu wyłaniającym finalistę, Hiszpanie pewnie rozprawili się z Grekami, dlatego to spotkanie było pozbawione emocji. Nie zabrało ich natomiast w pojedynku Słowenii z Serbią. To był fantastyczny mecz.

W pierwszej połowie to Słoweńcy byli górą. Schodząc do szatni prowadzili 45-35. W dużej mierze udało im się osiągnąć tą przewagę dzięki rzutom wolnym. Przez pierwsze 20 minut Słoweńcy 21 razy stawali na linii i tylko raz spudłowali. Serbowie 14 razy mieli okazję zdobyć łatwe punkty, z czego wykorzystali 10. Poza tym, z gry obie drużyny miał słabą skuteczność, a Serbowie pudłowali zwłaszcza zza linii trzech punktów – trafili 1 na 10.

Przerwa dobrze wpłynęła na Serbów, drugą połowę rozpoczęli bardzo dobrze i przed czwartą kwartą mieli już tylko punkt straty. Na początku ostatnich 10 minut regulaminowego czasu gry sygnał do ataku dał Teodosic, który zdobył pierwsze 6 punktów dla Serbii dwukrotnie trafiając za trzy. To właśnie po jego akcjach Słoweńcy stracili prowadzenie i rozpoczął się prawdziwy mecz walki.

Warto zauważyć, że przed czwartą kwartą sporo zawodników miało poważne problemy z faulami. W drużynie Słowenii po 4 przewinienia mieli Erazem Lorbek, Nachbar i Golemac, a z Serbów zagrożony wcześniejszym wykluczeniem z meczu był Tripkovic.

Najlepszy zawodnik Słowenii, Erazem Lorbek, złapał piąty faul na 4 i pól minuty przed końcem czwartej kwarty. Do tego momentu zaliczył 25 punktów (64%) i 10 zbiórek. To był rewelacyjny występ, dlatego nie dziwiły okrzyki „MVP” gdy stawał on na linii rzutów wolnych. Jego zejście na ławkę było poważnym osłabieniem.

Na szczęście Słoweńcy mają jeszcze Domena Lorbeka. On także prezentował świetną grę i ostatecznie był drugim strzelcem drużyny z 20 punktami (63%). To właśnie dzięki braciom Lorbek Słowenia była bardzo bliska awansu do wielkiego finału.

Nachbar też może zaliczyć ten występ do udanych. Bardzo skutecznie wymuszał faule przeciwników, co pomogło mu w zdobyciu 18 punktów, ponieważ aż 10 z nich zaliczył z linii rzutów wolnych. Poza tym udało mu się uniknąć złapania piątego faulu, a czwarty miał już w trakcie trzeciej kwarty.

Najgorszym graczem Słowenii był Lakovic. W całym meczu spudłował aż 9 z 10 rzutów z gry. W ostatniej akcji czwartej kwarty zdecydował się na wejście pod kosz, ale jego layup był niecelny, a mógł dać Słowenii zwycięstwo. Nieskuteczny był również w dogrywce. Trafił dopiero na 12 sekund przed końcem za trzy, zmniejszając stratę Słowenii tylko do jednego punktu. W tym meczu było widać jak bardzo brakuje kontuzjowanego Dragica, bez niego Słoweńcy nie mają zmiennika dla Lakovica.



Bezsprzecznie bohaterem tego spotkania był Teodosic. To on wprowadził Serbię do finału. Przez pierwsze trzy kwarty był niezbyt widoczny, miał tylko 8 punktów trafiając 33% rzutów z gry. Ale gdy drużyna potrzebowała lidera, który ich pociągnie za sobą, Teodosic wziął na siebie ten ciężar. Fantastycznie zagrał w czwartej kwarcie, zdobył wtedy 16 punktów (3 na 4 za trzy). Rewelacyjną dyspozycję strzelecką kontynuował w dogrywce, w której trafił 2 trójki na 2 próby i zdobył 8 punktów. Ostatecznie jego dorobek punktowy wyniósł 32, a skuteczność miał na poziomie 57%. Za trzy trafił 6 razy na 10 prób i to właściwie tylko on oddawał celne rzuty z dystansu. Reszta drużyny Serbii zza linii oddała 18 rzutów, 16 niecelnych.

Poza Teodosicem dobry mecz rozegrali także podkoszowi Krstic i Perkovic. Obaj mieli po 18 punktów, a łącznie zebrali 9 piłek.

Serbowie zagrali najlepiej wtedy, gdy to było najbardziej potrzebne. Dogrywkę rozpoczęli od serii 7-0. Potem co prawda Słoweńcy zbliżyli się, ale to Serbowie cały czas mieli kontrolę i zapewnili sobie zwycięstwo.

Tak więc w finale spotkają się Hiszpanie i Serbowie. Taki mecz miał miejsce w pierwszym dniu Eurobasketu, wtedy Serbowi sprawili sporą niespodziankę pewnie pokonując faworytów turnieju. Na zakończenie ponownie będziemy mieli okazję zobaczyć starcie tych dwóch drużyn. Czy Serbia ponownie będzie w stanie sprawić niespodziankę, jeszcze większą niż na początku? Przekonamy się już jutro. Pewne jest to, że Hiszpanie są w rewelacyjnej dyspozycji i będzie bardzo trudno ich pokonać. Hiszpanie w meczu z Litwą rozpoczęli swój marsz po złoto i od tego momentu 4 kolejne mecze wygrywali średnio różnicą 18.5 punktów. Miejmy nadzieję, że jutro Serbowi nie pozwolą im na podtrzymanie tej serii łatwych zwycięstw i będziemy świadkami ciekawego spotkania, godnego finału.

piątek, 18 września 2009

24 sekundy - ćwierćfinały

24: Pierwsze dwa mecze ćwierćfinałów były bardzo jednostronne, oba zakończyły się dwucyfrową różnicą punktową.

23: W meczu Serbia-Rosja decydująca była druga kwarta. Serbowie rozpoczęli ją od serii 17-0. Rosjanie przez 10 minut zdołali zdobyć zaledwie 4 punkty, a swoim rywalom pozwolili rzucić 20. W tym czasie Rosjanie oddali tylko 6 rzutów z gry, z których trafili jeden, do tego odnotowali 5 strat.

22: Poza fatalną druga kwartą, pozostałe trzy wygrała drużyna Rosji 64-59.

21: Najwięcej punktów dla Serbii zdobył Uros Tripkovic, miał ich 18 ze skutecznością 75%.

20: Nenad Krstic zaliczył tylko 10 punktów i 2 zbiórki, ale więcej z jego strony Serbia nie potrzebowała. Ich lider mógł długo odpoczywać, na parkiecie spędził niecałe 18 minut.

19: W drużynie Rosji najlepiej zaprezentował się Vitalii Fridzon, który na swoim koncie miał 15 punktów, 3 zbiórki i 2 asysty. Warto dodać, że trafił wszystkie 6 rzutów z gry, w tym 3 za trzy.

18: Bardzo słaby mecz rozegrali Sergey Bykov i Kelly Mc Carty. Są to czołowi strzelcy Rosji na Mistrzostwach, ale w starciu z Serbią zdobyli łącznie 16 punktów przy fatalnej skuteczności 29.4%.

17: Przed tym meczem Francuzi wygrali 6 kolejnych spotkań i awansowali do ćwierćfinału bez porażki. Teraz stracili szansę na medal.

16: Francja po raz pierwszy na tych Mistrzostwach straciła ponad 80 punktów.

15: Fantastyczny mecz rozegrał Pau Gasol. Zdobył 28 punktów ze skutecznością 85%, zebrał 9 piłek i zaliczył 3 bloki.

14: Drugim strzelcem Hiszpanii był Rudy Fernandez - 16 punktów. Poza tym na swoim koncie miał jeszcze 5 zbiórek i aż 6 przechwytów.

13: Tony Parker zakończył spotkanie mając zaledwie 6 punktów, w sumie oddał 8 rzutów z gry, a trafił tylko raz. Do tak słabego występu lidera Francji przyczyniła się świetna gra w obronie Ricky'ego Rubio.

12: Pojedynek Turcji z Grecją to był prawdziwy mecz walki, zdominowany przez obronę, bardzo wyrównany i zakończony dopiero po dogrywce

11: Do dogrywki doprowadził Ender Arslan, który rozegrał indywidualną akcję i wchodząc pod kosz zdobył dwa punkty równo z końcową syreną. W dogrywce też oddawał ostatni rzut, ale tym razem nie trafił za trzy i Turcja przegrała.

10: Hidayet Turkoglu przez pierwsze trzy kwarty nie zdobył żadnego punktu. Natomiast w kluczowym momencie spotkania, w czwartej kwarcie odnotował ich 11 i był czołowym zawodnikiem swojej drużyny.

9: Słabo w ataku zagrał Ersan Ilyasova, zaliczył tylko 9 punktów ze skutecznością 31%. Chociaż pod koniec dogrywki trafił ważny rzut za trzy. Poza tym, dobrze spisywał się w pozostałych elementach gry, miał 7 zbiórek, 3 bloki i 3 przechwyty.

8: Grecy zwycięstwo zawdzięczają przede wszystkim Vasileiosowi Spanoulisowi. Zdobył on 23 punkty, zebrał 4 piłki i odnotował 7 asyst. Zza linii trzech punktów trafił sześciokrotnie z 9 prób, w tym 2 kluczowe trójki w dogrywce.

7: Grecy zupełnie zdominowali walkę na tablicach, zebrali 47 piłek (najwięcej miał Fotsis - 13), z czego 17 w ataku. Turcy mieli tylko 28 zbiórek, 9 w ataku.

6: Turcy w pierwszej połowie ani razu nie stanęli na linii rzutów wolnych, ostatecznie mieli tylko 13 wolnych, w tym 6 celnych. Podczas gdy Grecy z linii zdobyli 26 punktów na 35 prób.

5: Słowenia jest jedyną drużyną, która rozpoczynała ćwierćfinał z wyższej pozycji i wygrała.

4: Chorwacja po pierwszej połowie prowadziła 47-39, ale w trzeciej kwarcie zdołali zdobyć zaledwie 3 punkty. Całą druga połowę, w której świetną defensywę zaprezentowali Słoweńcy, przegrali 18-28.

3: Najlepszym zawodnikiem Chorwacji był Roko-Leni Ukic, już w pierwszej kwarcie miał 12 punktów, ostatecznie odnotował ich 21.

2: Bohaterem meczu był Erazem Lorbek. Zdobył 27 punktów ze skutecznością z gry aż 77%. Do tego na swoim koncie miał jeszcze 8 zbiórek i 3 przechwyty.

1: W półfinale znalazły się 3 drużyny z grupy F (Hiszpania, Serbia i Słowenia) i równocześnie te 3 drużyny grały razem w grupie C.

czwartek, 17 września 2009

24 sekundy - dzień 9

24: Litwa jest najgorszą drużyną, jaka awansowała do drugiej rundy. Jako jedyni z dwunastki wygrali w całym turnieju tylko jeden mecz i zakończyli drugą fazę z bilansem 0-5.

23: Litwini w drugiej rundzie przegrywali wszystkie mecze dwucyfrową różnicą punktową. Ich średnia strata do przeciwników w trzech ostatnich meczach wyniosła aż 15.7 punktów.

22: Po fatalnym występie Litwy na Eurobaskecie, Ramunas Butautas zrezygnował z funkcji trenera reprezentacji.

21: Serbowie zniszczyli Litwinów rzutami za trzy. Ostatecznie trafili 14 trójek (rekord tego turnieju) ze skutecznością 52%.

20: W drużynie Litwy najlepiej zaprezentował się Jonas Maciulis. Na swoim koncie miał 20 punktów i 5 zbiórek. Trafił aż 82% swoich rzutów z gry, w tym 4 na 5 za trzy.

19: Rewelacyjny mecz przeciwko Litwie rozegrał Milos Teodosic. Poprowadził Serbię do zwycięstwa odnotowując double-double: 20 punktów (75%) i 12 asyst.

18: Teodosic jest pierwszym zawodnikiem na tych Mistrzostwach, który w jednym meczu miał ponad 10 asyst.

17: Litwa, Polska i Niemcy to drużyny, które w drugiej fazie nie odnotowały zwycięstwa.

16: Mecz o pierwsze miejsce w grupie F był bardzo wyrównany, zwłaszcza w drugiej połowie i do ostatnich sekund obie drużyny miały szansę wygrać. Ostatecznie lepsi okazali się Słoweńcy

15: Po 5 zwycięstwach z rzędu Turcja po raz pierwszy przegrała na tych Mistrzostwach.

14: Na 9 sekund przed końcem Słoweńcy prowadzili 2 punktami, ale to Turcy mieli piłkę i ostatnią akcją mogli doprowadzić do remisu. Pod kosz wszedł Ender Arslan i podał na obwód do wolnego Engin Atsura, on jednak nie trafił za trzy i było po meczu. Turcy zdecydowali się na rzut z dystansu i postawienie wszystko na jedną kartę - zwycięstwo albo porażka. Nie chcieli dogrywki, ponieważ długi i męczący mecz przed ćwierćfinałami to ostatnie, czego potrzebowali.

13: W połowie drugiej kwarty Słowenia miała 19 puntów przewagi, ale już do przerwy Turkom udało się zbliżyć na 7 punktów.

12: Najlepszym zawodnikiem drużyny Turcji był Ersan Ilyasova. Zdobył 16 punktów (55%), zebrał 7 asyst i odnotował 4 asysty.

11: Po raz kolejny Hidayet Turkoglu miał problemy z celnością i trafił tylko 4 z 11 rzutów, co dało mu 12 punktów.

10: Erazem Lorbek, który rzucił Polakom najwięcej punktów, w tym meczu nie był już tak skuteczny, trafił tylko 3 z 8 rzutów z gry i zakończył spotkanie z 6 punktami. Dobrze natomiast radził sobie w pozostałych elementach gry – 6 zbiórek i 5 asyst.

9: Pierwszym strzelcem Słowenii był Bostjan Nachbar, zdobył 16 punktów (6/8 z gry).

8: Polska przegrała z Hiszpanią i odpadła z turnieju.

7: Fantastyczne spotkanie przeciwko Polsce rozegrał Juan Carlos Navarro. Był nie do zatrzymania i zdobył 23 punkty ze skutecznością 73%, miał 7 celnych trójek na 9 prób.

6: Rewelacyjnie zagrał również Pu Gasol, który zakończył mecz z dorobkiem 20 punktów (82% z gry) i 5 zbiórek. Warto dodać, że osiągnął to przebywając na boisku tylko nieco ponad 18 minut.

5: Najlepszym strzelcem Polski był David Logan – 20 punktów (47%).

4: Michał Ignesrki oddał 4 rzuty za trzy i wszystkie spudłował. Po tym, jak w pierwszych 2 meczach jego skuteczność zza linii wyniosła 50%, w kolejnych 4 zaledwie 22%.

3: Maciej Lampe ponownie zagrał słabo. Miał 7 punktów i 2 zbiórki.

2: Marcin Gortat po raz trzeci na tych Mistrzostwach zaliczył double-double: 12 punktów i 12 zbiórek. Pod tym względem jest najlepszym zawodnikiem Eurobasketu.

1: Po raz pierwszy na parkiecie pojawił się Adam Wójcik. Kapitan naszej reprezentacji wszedł do gry w pierwszej kwarcie i już po chwili trafił za trzy. W sumie grał przez 11 minut, zdobył 6 punktów i zebrał jedną piłkę.

wtorek, 15 września 2009

24 sekundy - dzień 7

24: Litwini rozpoczęli mecz z Hiszpanią bardzo dobrze i po pierwszej kwarcie prowadzili 24-15

23: W drugiej kwarcie było już znacznie gorzej. Litwini przez 7 minut nie potrafili trafiać do kosza, a Hiszpania odnotowała serię 23-0. Od tego momentu spotkanie było już jednostronnym popisem podopiecznych Sergio Scariolo.

22: Bardzo dobry występ odnotował Pau Gasol. Był najlepszym strzelcem w drużynie Hiszpanii z 19 punktami na koncie. Warto dodać, że trafił aż 8 z 10 rzutów z gry. Poza tym miał jeszcze 8 zbiórek i 3 bloki.

21: Rubio imponował skutecznym kreowaniem partnerów i zaliczył 9 asyst (jego najlepszy występ pod tym względem na Eurobaskecie).

20: W drużynie Litwy najlepszym zawodnikiem był Marijonas Petravicius. Zdobył 13 punktów (55% z gry) i zebrał 8 piłek.

19: Litwa jest obecnie najgorszą drużyną, która dostała się do drugiej rundy. Jako jedyni mają na swoim koncie 4 porażki.

18: Spotkanie pomiędzy Turcją i Serbią było bardzo wyrównane. Był to drugi mecz na tym turnieju, który zakończył się dopiero po dogrywce.

17: Omer Asik zdobył 11 punktów trafiając 5 z 6 rzutów z gry, natomiast z linii rzutów wolnych na 10 prób, spudłował aż 9.

16: W drużynie Serbii najlepiej zaprezentował się Milos Teodosic. Zdobył 16 punktów ze skutecznością 56%, zebrał 6 piłek i miał 8 asyst.

15: W tym meczu rewelacyjnie zaprezentował się Ersan Ilyasova. Na swoim koncie miał double-double: 22 punkty (58%) i 11 zbiórek.

14: Natomiast Hidayet Turkoglu po raz kolejny miał ogromne problemy ze skutecznością. Pod względem strzeleckim był to jego najgorszy występ na Mistrzostwach. Zdobył 4 punkty pudłując aż 15 z 16 rzutów z gry, co dało mu skuteczność na poziomie 6%. Jednak to nie przeszkodziło Trurcji, a Turkoglu dobrze zagrał w tych najważniejszych akcjach, pomagając swojej drużynie wygrać. Poza tym, zaliczył 7 zbiórek i 4 przechwyty.

13: Kiedy do końca regulaminowego czasu gry pozostawało 3.4 sekundy, na tablicy wyników był remis, a piłkę z boku boiska wyprowadzali zawodnicy Turcji. Widać było, że świetnie przygotowali się do tej ostatniej akcji. Tunceri znalazł się na wolnej pozycji, był zupełnie nie pilnowany i miał otwartą drogę do kosza. Była to wymarzona sytuacja, by zapewnić Turcji zwycięstwo. Jednak rozgrywający Turcji nie trafił z bliskiej odległości. Piłkę dobijał jeszcze Turkoglu, ale było już po czasie.

12: W dogrywce obie drużyny miał problemy ze skutecznym wykończeniem swoich akcji. W efekcie, przez prawie 4 i pół minuty nikt nie zdobył punktów z gry. Do tego czasu jedynie Turkom udało się dodać jeden punkt z wolnych. Ostatecznie całą dogrywkę Turcja wygrała 5-0.

11: Kluczową akcję w doliczonym czasie gry rozpoczął przechwyt Turkoglu. Lider Turcji wraz z Ilyasovą rozegrali szybki kontratak, zakończony punktami tego drugiego. Był to jedyny celny rzut z gry w dogrywce.

10: Szymon Szewczyk, który zmienił w pierwszej piątce Macieja Lampe, był najlepszym zawodnikiem naszej drużyny w meczu ze Słowenią. Jednak, tak samo jak pozostali, drugą połowę miał już słabą. Ostatecznie zdobył 15 punktów, z czego 13 w pierwszej połowie. Miał też 7 zbiórek.

9: David Logan także zaliczył 15 punktów, ale przy niskiej skuteczności 38%.

8: Gortat i Lampe oddali w sumie 19 rzutów, trafili tylko 4 z nich (21.1%).

7: Polacy wygrali pojedynek na tablicach zbierając 8 piłek w ataku więcej niż Słoweńcy. Ale co z tego skoro z punktów drugiej szansy mieliśmy tylko punkt więcej niż rywale.

6: Skuteczność rzutów z gry Polaków wyniosła tylko 35%.

5: Po udanej pierwszej kwarcie i całkiem niezłej drugiej, w trzeciej Polacy zagrali fatalnie. Przez ponad 7 minut zdobyli zaledwie jeden punkt i pozwolili rywalom na odnotowanie serii 13-1.

4: W drużynie Słowenii najlepiej zagrał Erazem Lorbek, który w drugiej połowie bezwzględnie rozbijał naszą obronę. Po pierwszej połowie Lorbek miał tylko 4 punkty i skuteczność na poziomie 22%. W drugiej zdobył 16 punktów, trafiając 7 z 10 rzutów. Poza tym, miał na swoim koncie 9 zbiórek i 5 asyst.

3: W drugiej połowie pozwoliliśmy naszym przeciwnikom trafić aż 60% rzutów z gry.

2: W ostatniej serii meczów grupy F Turcja zmierzy się ze Słowenią, będzie to pojedynek dwóch najlepszych drużyn tej grupy. Zwycięzca zajmie pierwsze miejsce.

1: Polska zagra „o wszystko” z Hiszpanią, która ciągle nie może być pewna awansu i musi ten mecz wygrać.

niedziela, 13 września 2009

24 sekundy - dzień 5

24: Hiszpanie nadal mają problemy z udowodnieniem swojej siły na Polskich parketach, wczoraj przegrali po raz drugi na tych Mistrzostwach.

23: Po zwycięstwie z Hiszpanią, Turcja jest jedyną drużyną bez porażki w grupie F i ma zagwarantowany awans do ćwierćfinału.

22: Po udanym występie przeciwko Polakom, we wczorajszym meczu bardzo dobrze w pierwszej połowie zagrał Omer Asik. Zdobył wtedy 13 punktów i zebrał 4 piłki. Drugą połowę zaczął słabo i krótko przebywał na parkiecie.

21: Najwięcej punktów dla Turcji zdobył Ersan Ilyasova – 15, ale przy niskiej skuteczności z gry wynoszącej 42%.

20: Hidayet Turkoglu w meczu z Hiszpanią miał na swoim koncie zaledwie 2 punkty (1/5). Trochę lepiej wypadł w pozostałych statystykach – 3 asysty, 3 zbiórki i 3 przechwyty. Nie najlepsze osiągnięcia lidera nie przeszkodziły Turcji w odniesieniu zwycięstwa, ponieważ Turkoglu mimo słabych statystyk był przydatny.

19: Rudy Fernandez po pierwszej kwarcie miał na swoim koncie 11 punktów. Natomiast przez kolejne trzy kwarty dołożył tylko 5 punktów.

18: Najlepszym zawodnikiem Hiszpanii był Pau Gasol, który zaliczył 16 punktów, 9 zbiórek i 3 bloki.

17: Ilyasova zablokował rzut wchodzącego pod kosz Sergio Llulla w ostatnich sednach, ta akcja przesądziła o zwycięstwie Turcji.

16: Juan Carlos Navarro od początku tego turnieju nie prezentuje wysokiej formy, ale mecz z Turcją był dla niego jak dotąd najgorszy. Zdobył tylko 7 punktów pudłując 5 z 8 rzutów z gry.

15: Nie popisał się również Ricky Rubio. Co prawda miał 6 asyst, ale tylko 3 punkty i skuteczność na poziomie 14%.

14: Litwa awansowała do grupy F jako najgorsza drużyna, bez zwycięstwa przepisanego z pierwszej rudny. Swoją słabą formę potwierdzili w meczu ze Słowenią, przegrywając różnicą 23 punktów.

13: Słoweńcy zupełnie zdominowali to spotkanie. Na koniec pierwszej kwarty uzyskali 10 punktową przewagę, a potem już pewnie ją utrzymywali i nawet na chwilę nie pozwolili zbliżyć się Litwinom.

12: W drużynie Słowenii najlepszym zawodnikiem był Jaka Lakovic. Na swoim koncie miał 24 punkty (58% z gry), 4 asysty i 3 przechwyty.

11: Bardzo dobre spotkanie rozegrał również Erazem Lorbek, który zdobył 17 punktów ze skutecznością 53% i zebrał 8 piłek.

10: W drużynie Litwy żaden zawodnik rozpoczynający mecz w pierwszej piątce nie osiągnął bariery 10 punktów.

9: Po raz kolejny na tym Eurobaskecie zawiódł Linas Kleiza. Miał problemy z faulami, grał krótko i zakończył spotkanie z dorobkiem 6 punktów (2/5) i 3 zbiórek.

8: Michał Ignerski w pierwszej kwarcie oddał 3 celne rzuty za trzy, zdobył 11 punktów, a potem zupełnie znikł. Mecz zakończył mając 13 punktów.

7: Wczoraj fatalnie zagrał Maciej Lampe. Z 7 oddanych rzutów trafił zaledwie jeden, co dało mu 2 punkty, poza tym zebrał 5 piłek.

6: Także David Logan miał problemy z wykończeniem ataków. Ostatecznie zaliczył 10 punktów ze skutecznością wynoszącą 33%.

5: Na 4 minuty przed końcem trzeciej kwarty Serbowie zakończyli swoją serię punktową 13-0 i osiągnęli najwyższą w tym spotkaniu przewagę – 16.

4: Najlepsza piątka Polaków we wczorajszym meczu to: Koszarek, Chyliński, Roszyk, Szewczyk i Gortat. Kiedy oni byli na bosku, nasza drużyna była 10 punktów na plusie. To dzięki nim w połowie czwartej kwarty przegrywaliśmy już tylko 2 punktami.

3: Z ławki świetną zmianę dali Łukasz Koszarek i Szymon Szewczyk. Pierwszy z nich zakończył mecz z dorobkiem 16 punktów i 4 asysty, z czego 13 punktów i wszystkie asysty zaliczył w drugiej połowie. Natomiast Szewczyk w drugiej połowie odnotował 7 punktów i 6 zbiórek.

2: W drużynie Serbii dobrze zagrał Nenad Krstic, który zdobył 18 punktów trafiając połowę swoich rzutów z gry, poza tym miał 8 zbiórek i 2 bloki.

1: Najlepszym zawodnikiem Polski był oczywiście Marcin Gortat – 16 punktów (53%), 9 zbiórek, 3 asysty i 2 bloki.

Polska przegrała z Serbią

Niestety druga runda nie rozpoczęła się dla Polaków tak dobrze jak pierwsza. Po dwóch dniach przerwy nasi zawodnicy mieli odzyskać siły, wyciągnąć wnioski ze spotkania z Turcją i pokonać Serbów. Nie ma wątpliwości, że Serbia była w naszym zasięgu, mogliśmy ten mecz wygrać. Nie był to taki sam mecz jak z Turcją, kiedy nic nam nie wychodziło i w ogóle nie potrafiliśmy nawiązać walki z naszym przeciwnikiem.



Już na samym początku było widać, że to nie będzie łatwe spotkanie. Zaczęło się od 0-7, na szczęście szybko odrobiliśmy tą stratę i pierwsza kwarta zakończyła się tylko jednopunktową przewagą Serbów. W tej części świetnie zagrał Ignerski. Trafił 3 na 3 za trzy i zdobył połowę z 22 punktów całej drużyny. Jednak na tym zakończył swój udany występ. Do końca meczu do swojego dorobku dołożył tylko 2 punkty, a kolejne 3 próby zza linii spudłował. A w czwartej kwarcie jego celne rzuty z dystansu były tym czego nam bardo zabrakło.

W połowie trzeciej kwarty Polacy przegrywali już różnicą 16 punktów, po tym jak Serbowie odnotowali serię 13-0. Poza Gortatem fatalnie spisywali się pozostali zawodnicy pierwszej piątki. Logan przez trzy kwarty spudłował 7 z 8 rzutów z gry i miał zaledwie 4 punkty. Cały mecz zakończył z 10 punktami i 6 asystami. Jeszcze gorzej zaprezentował się Lampe, dla którego był to kompromitujący występ. Na swoim koncie miał 2 punkty zdobyte ze skutecznością na poziomie 14%. Zawiódł także Szubarga – 2 punkty i 3 asysty.

Skoro tak spisywali się nasi najważniejsi zawodnicy, to i tak już sporym sukcesem był fakt, że do końca walczyliśmy o zwycięstwo. Kiedy traciliśmy już 16 punktów, a gracze pierwszej piątki nie potrafili znaleźć sposobu na rywali, trener postawił w końcu na rezerwowych. I okazało się, że nasza ławka wcale nie jest taka słaba, a zmiennicy mogą być bardzo przydatni. W poprzednich spotkaniach nie mieli oni okazji zbyt długo przebywać na parkiecie, ponieważ Katzurin grał wąskim składem. W efekcie Lampe i Logan są widocznie zmęczeni i stracili swoją fantastyczną dyspozycję z pierwszym dwóch meczów. W starciu z Serbami wejście Koszarka, Szewczyka, Chylińskiego i Roszyka w połowie trzeciej kwarty, sprawiło, że zaczęliśmy odrabiać straty. To dzięki nim i Gortatowi, Polska zbliżyła się na 2 punkty w połowie czwartej kwarty. Najlepszym rezerwowym okazał się Koszarek, który w drugiej połowie zdobył 13 punktów i zaliczył 4 asysty. Natomiast dla Szewczyka był to najbardziej udany występ na tych Mistrzostwach – 7 punktów i 6 zbiórek.




Tak więc na 5 minut przed końcem spotkania było 62-64 i mogliśmy realnie myśleć o zwycięstwie. Jednak w tym decydującym momencie rezerwowi nie byli już w stanie pociągnąć naszej drużyny. Oni byli od walki, a kiedy już zrobili swoje, potrzebni byli zawodnicy, którzy zaczną trafiać najważniejsze rzuty. Niestety zabrakło tam tego typu zawodników. Osamotniony Gortat nie miał już sił by dominować pod koszem, tym bardziej, że przez cały mecz ani razu nie zszedł na ławkę. Powtórzyła się sytuacja z fazy przygotowawczej, gdy Polacy przegrywali słabo prezentując się w ostatnich minutach. Nawet kiedy już udało nam się wybronić i mogliśmy zmniejszać straty, nasi zawodnicy nie potrafili skutecznie rozegrać akcji w ataku. Logan za długo kozłował, nie potrafiliśmy wypracować sobie pozycji do rzutu, sekundy leciały, a nasza szansa na zwycięstwo oddalała się.

Jedynym zawodnikiem, na którego trener mógł liczyć od początku do samego końca był oczywiście Gortat. Swoją postawą potwierdza on, że jest świetnym graczem i prawdziwym liderem drużyny. W każdym meczu daje z siebie wszystko i robi co może, by pomóc drużynie. Tym razem na swoim koncie miał 16 punktów (8/15 z gry), 9 zbiórek, 3 asysty i 2 bloki.

Po tej porażce awans do kolejnej rundy na pewno znacznie się oddalił. Przed nami jeszcze pojedynki ze Słowenią i Hiszpanią. Oczywiście mamy potencjał by powalczyć z nimi, ale czy po dwóch ostatnich występach uda się naszym reprezentantom odzyskać siły i zagrać na poziomie jaki zaprezentowali w meczu z Litwą? Słowenia jest bardzo silna i na Eurobaskecie prezentuje rewelacyjną grę. Ich jedyna, jak na razie, porażka miała miejsce dopiero po dogrywce z Hiszpanią. Natomiast faworyci Mistrzostw, Hiszpanie, będą za wszelką cenę chcieli udowodnić, że mimo nie najlepszych dotychczas występów, ciągle są w stanie zdobyć złoty medal. Dlatego wygrać chociażby jeden z tych dwóch meczów będzie bardzo trudno, ale póki piłka jest w grze...