środa, 24 marca 2010

Zrób sobie plakat: AMARE

Marbury został MVP

Marbury zakończył swoją przygodę z chińską koszykówką w tym sezonie. Jego drużyna Shanxi niestety nie zakwalifikowała się do playoffs. Chociaż ze swoim nowym gwiazdorem i tak spisywali się znacznie lepiej. Zanim dołączył do nich Marbury mieli bilans 4-13, natomiast Stephon poprowadził ich do 6 zwycięstw w 15 meczach odnotowując średnio 22.9 punktów i 9.5 asyst. Dzięki dobrej grze szybko zyskał ogromną popularność w Chinach i stał się największą gwiazdą ligi. W efekcie, nie tylko sprzedał dużo swoich butów, ale też został zaproszony do All-Star Game, mimo, że zawodnicy, którzy dołączyli do ligi w trakcie sezonu dotychczas nie mogli wystąpić w tym Meczu. Dla Marbury'ego zrobiono wyjątek, a on odwdzięczył się będąc najlepszym zawodnikiem spotkania. Nagrodę MVP dało mu 30 punktów i 10 asyst. Teraz Marbury wraca do domu i nie wiadomo, czy w przyszłym sezonie ponownie będzie gwiazdą chińskiej ligi koszykówki. Chociaż, chcąc nadal grać profesjonalnie w kosza, innej alternatywy raczej nie ma.

TEN gracz: Derek Fisher

1. Najsłynniejszy rzut Fishera miał miejsce w piątym meczu drugiej rundy playoffs 2004. W rywalizacji pomiędzy Lakers i Spurs był remis 2-2, dlatego piąte spotkanie było bardzo ważne. W samej końcówce niesamowitym rzutem Duncan dał swojej drużynie prowadzenie. Lakers pozostało 0.4 sekundy, które wykorzystał Fisher.



2. Od 2006 jest prezydentem zawiązku zawodników (The National Basketball Players Association).

3. W swojej karierze rozegrał już ponad tysiąc spotkań, ale tylko 50 razy zdobył przynajmniej 20 punktów, a ani razu nie osiągnął granicy 30. Jego rekord kariery wynosi 29. Natomiast 14 meczów zakończył z dorobkiem co najmniej 10 asyst.

4. Zdobył z Lakers 4 tytuły mistrzowskie.

5. Po ośmiu pierwszy latach spędzonych w Los Angeles, jako wolny agent zdecydował się na przejście do Warriors. W Oakland grał 2 lata, po czym został oddany do Jazz. Po roku w Salt Lake City, za porozumieniem stron Fisher rozwiązał umowę z Jazz, by wrócić do Los Angeles, gdzie leczona była jego córka.

6. W sezonie 2005/06 grając w barwach Warriors zaliczył swoją najwyższą średnią punktów w karierze - 13.3

7. W playoffs rozegrał 176 spotkań i pod tym względem jest drugi wśród zawodników obecnie występujących na parkietach NBA (więcej meczów w fazie posezonowej ma na swoim koncie tylko Shaq – 203, a tuż za Fisherem jest Bryant – 175).

8. Jest jednym z pięciu zawodników z University of Arkansas at Little Rock, którzy grali w NBA.

9. Jego bliskim przyjacielem jest Corliss Williamson, były zawodnik NBA i tak samo jak Fisher, wywodzący się z Arkansas.

10. W 2009 została wydana książka Fishera: "Character Driven: Life, Lessons, and Basketball", w której opisuje swoje życie i karierę.

NBAcodziennie (95)

Najlepszy występ: Jason Kidd
Kidd obchodził wczoraj swoje 37 urodziny. Dla większości zawodników jest to wiek, w którym poważnie zastanawiają się nad końcem kariery. Natomiast Kidd w meczu z Clippers pokazał, że mimo upływu lat nadal jest wielki i jeszcze daleko mu do emerytury. Mavs rozpoczynali drugą połowę pojedynku z Clippers prowadząc 12 punktami, ale kilka minut później dwa techniczne dostał Nowitzki i został wyrzucony z boiska. Goście zaczęli odrabiać straty i na czwartą kwartę Mavs wychodzili mając punkt straty. Wtedy na wysokości zadania stanął Kidd i poprowadził swoją drużynę. Gospodarze rozpoczęli ostatnie 12 minut od serii 22-3, nie dając Clippers szans na zwycięstwo. W trakcie tej serii Kidd zdobył 13 punktów (w tym 3 trójki), zaliczył 3 asysty i przechwyt. Całe spotkanie zakończył z 26 punktami (6/11 za trzy), co jest jego rekordem sezonu i najwyższą zdobyczą od końca sezonu 2007/08. Poza tym, na swoim koncie miał 12 asyst i 6 zbiórek. Wszystkiego najlepszego Jason, sto lat!

Najgorszy występ: Andray Blatche
Odkąd z Waszyngtonu odeszli Butler i Jamison, a nieobecny jest Areans, pierwszoplanową postacią Wizards został młody Blatche. W 22 meczach od początku lutego zdobywa średnio 21.1 punktów i 8.2 zbiórek. Te świetne występy sprawiły, że poczuł się prawdziwą gwiazdą, a gwiazda wie najlepiej jak grać i co robić na parkiecie. Natomiast podczas wczorajszego meczu trener Saunders śmiał zwrócić mu uwagę, żeby bardziej postarał się w obronie. Blatche nie miał zamiaru rozmawiać na ten temat z trenem. W tej sytuacji Flip postawił ultimatum: albo z nim porozmawia, albo nie będzie grał. Andray wybrał to drugie. Później jeszcze sztab trenerski próbował z nim porozmawiać, ale on był nieugięty – nie chciał grać. W rezultacie, na parkiecie spędził tylko niecałe 8 minut pierwszej kwarty i zakończył mecz z dorobkiem 4 punktów.

Najciekawsze wydarzenia dnia:
Mimo nieobecności swojego najlepszego zawodnika, Wizards prowadzili wyrównaną walkę z Bobcats i przegrali dopiero po dogrywce. W sumie 7 ich zawodników zdobyło przynajmniej 9 punktów, a najlepszym strzelcem był Miller (15). Była to już 12 porażka z rzędu Wizards.

Bobcats przerwali serię 2 porażek i wygrali po raz 36 w sezonie, co jest nowym rekordem klubu z Charlotte. W pojedynku z Wizards najlepszym zawodnikiem był Wallace, zaliczył 17 punktów i 19 zbiórek. Natomiast Hughes, dla którego był to drugi występ w barwach Bobcats, zdobył swoje pierwsze punkty dla tej drużyny, w sumie miał ich 4 przez 13 minut gry.

Zanim Nowitzki został wyrzucony w trzeciej kwarcie, grał przez 19 minut i w tym czasie zdążył zdobyć 18 punktów (8/11 z gry). Ostateczne zwycięstwo Mavs zawdzięczają nie tylko Kiddowi, ale również swoim rezerwowym, którzy zdobyli w sumie 43 punkty, podczas gdy zmiennicy Clippers mieli ich zaledwie 5.

W Dallas, gdzie rozpoczynał obecne rozgrywki, Gooden rozegrał swój najlepszy mecz sezonu. Zdobył 26 punktów i zebrał 20 piłek.

W drugim meczu z rzędu Granger zdobył 32 punkty, a Pacers wygrali 3 kolejne spotkanie i przerwali serię 9 porażek na wyjeździe.

W drużynie Pistons bardzo słabo zagrał Hamilton, trafił tylko 3 z 12 rzutów z gry zdobywając 9 punktów. W sumie, w ostatnich 3 meczach Rip spudłował aż 19 z 23 rzutów, co daje mu skuteczność wynoszącą ledwie 17.4%.

W poprzednim meczu z Knicks, rozgrywanym pod koniec listopada, Melo zdobył 50 punktów prowadząc Nuggets do zwycięstwa. We wczorajszym spotkaniu w Nowym Jorku, Anthony ponownie imponował w ataku zdobywając 36 punktów ze skutecznością 53.8%. Billups dołożył 25 punktów i 6 asyst, ale popis dwóch gwiazdorów nie wystarczył Nuggets, by pokonać gospodarzy.

Knicks wygrali po raz 4 w ostatnich 6 meczach. Ich najlepszym zawodnikiem był Gallinari, który zdobył 28 punktów, w tym 17 w decydującej trzeciej kwarcie. Był to 3 mecz z rzędu Włocha ze zdobyczą przynajmniej 25 punktów. Wchodzący z ławki Harrington miał 23 punkty i 9 zbiórek, a Lee zanotował swoje 46 double-double (12 punktów i 16 zbiórek).


Najlepsze akcje


Where amazing happens.

zdjęcia: yahoo.com

Giganci będą rządzić w Turcji

Na przełomie sierpnia i września w Turcji odbędą się Mistrzostwa Świata. Czasu do tej wielkiej imprezy zostało coraz mniej, dlatego FIBA rozpoczyna kampanię reklamową: "Giants Get Together". Na początek Bryant, Bogut i Ilyasova, później mają pojawić się też plakaty z Okurem i Kirilenką.

wtorek, 23 marca 2010

Warriors na sprzedaż

To już oficjalne – Warriors są na sprzedaż.

Chris Cohan w końcu przestanie być właścicielem drużyny z Oakland, to świetna decyzja dla wszystkich fanów tego zespołu. Już od dłuższego czasu kibice Warriors domagali się od Cohana, by sprzedał klub. Zastrzeżeń do niego jest bardzo dużo. Cohan jest w tej samej lidze właścicieli co Donald Sterling, to właśnie Warriors i Clippers są najgorszymi drużynami ostatnich lat w NBA. Przez 16 sezonów rządów Coahana tylko raz drużynie z Golden State udało się awansować do playoffs. Na liście zarzutów wobec niego znajdują się również:

- Pod jego rządami GM Dave Twardzik zdecydował się numer 11 w drafcie 1996 wykorzystać na Todda Fullera, nie chciał natomiast wybrać Bryanta (nr 13)
- W 1996 Warriors oddali swojego czołowego zawodnika Tima Haradway'a wraz z Chrisem Gatlingiem zamian za Bimbo Colesa i Kevina Willisa z Heat.
- Warriors dali bardzo duże kontrakty takim zawodnikom jak Jason Caffey, Danny Fortson czy Adonal Foyle.
- Nie udało zatrzymać się Areansa w Oakland.
- Oddali Jasona Richardsona za Brendana Wrighta.
- Zespół, który pokonał w playoffs najlepszych w lidze Mavs, udało się zniszczyć w 2 lata, systematycznie oddając kolejnych zawodników.
- Chaos w drużynie. Czołowi zawodnicy (Harrington, Jackson) żądali wymiany.

Oczywiście Cohan nie był generalnym managerem Warriors, ale jako właściciel miał nie tylko wpływ na obsadzenie tego stanowiska, ale też na decyzje, jakie były podejmowanie. A jak pokazują powyższe przykłady, podczas jego rządów bardzo często podejmowano fatalne decyzje kadrowe. Natomiast z dobrze radzący sobie w roli GM'a Chrisem Mullinem nie przedłużono kontraktu, zastępując go człowiekiem Nelsona, Larry'm Riley'em.

Największym faworytem do przejęcia klubu jest Larry Ellison, założyciel i prezes firmy Oracle, według rankingu Forbesa szósty najbogatszy człowiek świata. O takim właścicielu marzą wszyscy kibice Warriors. Ale poza nim, podobno jest jeszcze 5 innych zainteresowanych, między innymi George Postolos, któremu niedawno nie udało się kupić Bobcats. Również sam Magic Johnson może być zainteresowany włączeniem się w tą transakcję i wykupieniem pakietu mniejszościowego. Za Warriors będzie trzeba zapłacić znacznie więcej niż za drużynę z Charlotte. Co prawda, w tym momencie są słabym zespołem, ale znajdują się w bardzo atrakcyjnym Bay Area. Według jednego ze źródeł, cena Warrriors przekroczy $400 milionów.

W przyszłym sezonie drużyna z Golden State będzie już miała nowego właściciela i rozpocznie się nowy etap w historii tego klubu. Miejmy nadzieję, że znacznie lepszy (w końcu osiągnąć więcej niż Cohan nie będzie trudno).

CZY MNIE JESZCZE PAMIĘTASZ:


Imię i nazwisko : Zarko Cabarkapa

Data urodzenia: 21 maja 1981

Wzrost: 211cm

Waga: 105 kg




- przed przygodą z NBA Zarko grał wyłącznie w serbskich klubach: Bleopetrol (98-01) i Buducnost (01-03),

- w 2003 został wybrany w drafcie przez Suns z wysokim 17 numerem. Draft ten jest postrzegany jako jeden z najlepszych w historii, wysoki numer Cabarkapy związany był z trwającym wtedy trendem na wysokich europejczyków; za nim zostali wybrani choćby tacy zawodnicy jak: David West (nr.18), Boris Diaw (21), Josh Howard (29),

- w swoim pierwszym sezonie, średnio przez niespełna 12 minut na parkiecie, zdobywał 4.1 punktu na mecz w 49 rozegranych meczach,

- drugi sezon gry w NBA (04-05) zaczął w barwach Suns po zaledwie 3 mecze przeniósł się do Golden State Warriors. Tam wystąpił w 77 spotkaniach zdobywając 6.1 punktu na mecz,

- trzeci, jak się potem okazało ostatni, sezon spędził również w barwach Warriors, rozegrał 61 spotkań rzucając 3.3 punktu na mecz,

- po drafcie w 2003 roku konkurował o miejsce w składzie Suns z Maciejem Lampe, wybranym w tymże naborze z numerem 30,

- obecnie karierę kontynuuję w KK Buducnost Podgorica

Bucks - piąta siła wschodu

Kiedy Bucks świetnie rozpoczęli tegoroczne rozgrywki i prowadzeni przez Jenningsa wygrywali kojne mecze, stali się objawieniem i największą niespodzianką sezonu. Jednak po kilkunastu pierwszych meczach, w Milwaukee wszystko zaczęło wracać do normy. Bucks mieli znacznie większe problemy z pokonywaniem rywali, problemy zdrowotne miał Bogut, a ich najlepszy strzelec ostatnich lat znowu doznał kontuzji, która wykluczyła go z dalszej gry w sezonie. W efekcie Bucks wypadli poza najlepszą ósemkę wschodu i długo tam pozostawali. Dopiero w lutym coś się ruszyło i zaczęli częściej wygrywać. Przełom nastąpił po trade deadline, kiedy Bucks zdecydowali się ściągnąć do siebie Salmonsa. Ten rzucający obrońca w Chicago grał znacznie poniżej oczekiwań, a do tego ma kontrakt na jeszcze jeden sezon za blisko $6 milionów. Dlatego był to dość ryzykowny ruch. Jednak w Milwaukee bardzo brakowało dobrego strzelca, który uzupełniłby świetnie prowadzącego grę Jennignsa i skutecznie walczącego pod koszami Boguta. Na Redda nie mogli już liczyć, pozyskany w trakcie sezonu Stackhouse przydaje się jako zmiennik, ale ciągle brakowała dwójki do pierwszej piątki. Salomns okazał się strzałem w dziesiątkę. I tak jak w zeszłym sezonie pomógł Bulls w końcówce rozgrywek i potem w pamiętnej serii z Celtics, tak teraz bardzo wzmocnił drużynę z Milwaukee. W tym sezonie, gdy Salmons był na boisku grając dla Bulls, jego drużyna była na minusie (w sumie -41 punktów), natomiast Bucks z nim na parkeicie są łącznie 169 punktów na plusie. Trudno się temu dziwić, skoro teraz Salmons zdobywa średnio 20.5 punktów ze skutecznością 46.7%, a w Bulls miał tylko 12.7 (42%).

Salmons świetnie uzupełnił tą drużynę, ale o ich sile decyduje znacznie więcej elementów niż tylko ten niedawno pozyskany zawodnik.
Bogut od początku sezonu gra na bardzo wysokim poziomie i są to dla niego najlepsze rozgrywki w karierze. Zdobywa średnio 16 punktów, zbiera 10.3 piłek i blokuje 2.5 rzutów. W tym momencie ma serię 34 spotkań z rzędu, z co najmniej jednym blokiem na koncie. Do tego w 63 meczach aż 60 razy zaliczył przynajmniej 5 zbiórek, a 51 razy dwucyfrowy dorobek punktów. To pokazuje, jak równo gra w tym sezonie, w każdym meczu Bucks mogą na niego liczyć. Stał się prawdziwym liderem tej drużyny.

Środkowego Bucks świetnie wspiera młody rozgrywający, który jest najlepiej asystującym wśród debiutantów. Ostatnio udało mu się także poprawić skuteczność rzutów z gry. W grudniu, styczniu i lutym trafiał średnio niespełna 34% swoich rzutów, a w marcu jego skuteczność wzrosła do 39.4%. Ostatnio w meczu z Kings, tak samo jak na początku sezonu, poprowadził Bucks do zwycięstwa imponując w ataku (35 punktów i 8 trójek).

Kluczową rolę odgrywa również Delfino, który przed tym sezonem zdecydował się na powrót do NBA po roku spędzonym w Europie. To była dobra decyzja, bo teraz jest kluczową postacią Bucks. Do końca grudnia zaliczał średnio nieco ponad 8 punktów i 4 zbiórki. Natomiast od początku roku 2010 gra znacznie lepiej i ma swój ogromny udział ostatnich zwycięstwach Bucks. Od stycznia jego średnie wzrosły do 13 punktów i ponad 6 zbiórek.

Tak samo jak w przypadku Delfino, również powrót Ilyasovy do NBA jest bardzo udany. Turek jest czołowym zmiennikiem drużyny z Milwaukee i wraz z Ridnouerem stanowią o sile rezerwowych. Ilyasova ma średnio 10.2 punktów i 6.3 zbiórki, natomiast Ridnour 10.3 punktów i 3.9 asyst.

Nie można zapomnieć też o świetnym obrońcy Mbah a Moute. W końcu to właśnie defensywa jest największym atutem Bucks. Od początku lutego, w 24 meczach tracili średnio tylko 91.6 punktów. Natomiast do lutego w każdym meczu pozwalali swoim przeciwnikom zdobywać blisko 99 punktów.  Trener Skiles już w Chicago stworzył świetną defensywę, a teraz ponownie przekonał swoich zawodników do twardej walki na całym parkiecie i to przynosi bardzo dobre efekty.

W tym momencie Bucks są na piątym miejscu wschodu z bilansem 39-30 i już właściwie mogą być pewni pierwszego od 4 lat występu w playoffs. Prawdopodobnie osiągną także największą liczbę zwycięstw od sezonu 2000/01, kiedy wygrali 52 mecze. Od tamtego czasu nie udało im się wygrać więcej niż 42.

TEN gracz: Will Bynum

1. Studia rozpoczął na uniwersytecie Arizona, ale po drugim roku przeniósł się do Georgia Institute of Technology.

2. W drafcie 2005 nie został wybrany. W preseason grał w Celtics, ale przed sezonem został zwolniony.

3. W marcu 2006 Warriors podpisali z nim 10-dniowy kontrakt, potem drugi, a następnie zatrzymali go do końca sezonu. Bynum w ich barwach wystąpił w 15 meczach zaliczając średnio 3.6 punktów i 1.3 asyst.

4. Większość sezonu 2005/06 spędził w D-League. Grając w Roanoke Dazzle odnotowywał 24 punkty i 6.7 asyst. Został też wybrany najlepszym debiutantem tej ligi.

5. W 2006 Bynum ponownie nie znalazł dla siebie miejsca w NBA i podpisał kontrakt z Maccabi Tel Aviv, grał tam przez dwa lata.

6. W obecnym sezonie w meczu Wizards, Bynum ustanowił swój rekord kariery odnotowując 20 asyst. Równocześnie stał się pierwszym zawodnikiem Pistons, który osiągnął tę granicę od 1985 roku.

7. Pod koniec poprzedniego sezonu, w spotkaniu z Bobcats, Bynum zdobył 26 punktów w czwartej kwarcie, prowadząc Pistons do zwycięstwa. Spotkanie zakończył z rekordowymi 32 punktami. Jego wcześniejszy rekord wynosił 25 punktów, czyli mniej niż miał on w samej czwartej kwarcie. Jest to także rekord klubu z Detroit pod względem ilości punktów w jednej kwarcie.

8. W dotychczasowej karierze 9 razy zdobył przynajmniej 20 punktów, a 4 razy miał co najmniej 10 asyst.

9. Bynum i jego kolega z drużyny, Jason Maxiell, obaj urodzili się w 1983 roku w Chicago (Bynum jest miesiąc starszy).

10. Bynum ma tylko 183 centymetrów wzrostu, ale niski wzrost nie przeszkadza mu w wykonaniu efektownego wsadu.

NBAcodziennie (94)

Najlepszy występ: Kevin Durant
Lider Thunder po fatalnym występie w Indianie, w meczu ze Spurs zagrał na najwyższym poziomie. Durant robił co mógł, by zapewnić swojej drużynie zwycięstwo. Ostatecznie zdobył 45 punktów trafiając 62.5% rzutów z gry, z czego 24 zaliczył w drugiej połowie. Tym samym wyrównał swój strzelecki rekord sezonu, a po raz 5 zanotował co najmniej 40 punktów. Niestety w decydującej akcji był skutecznie kryty przez rywali i nie miał okazji oddać rzutu w końcówce, a Thunder przegrali. Poza imponującą zdobyczą punktową, Durant na swoim koncie miał jeszcze 8 zbiórek i 3 bloki.

Najgorszy występ: Paul Pierce
Pierce został wybrany najlepszym zawodnikiem konferencji wschodniej minionego tygodnia. W poprzednich 3 meczach za każdym razem zdobywał przynajmniej 26 punktów i prowadził Celtics do zwycięstw, między innymi w Teksasie. Niestety ta dobra seria zakończyła się w Salt Lake City. Pierce w starciu z Jazz spudłował 10 z 13 rzutów z gry i zakończył spotkanie z dorobkiem 11 punktów. Pozostali liderzy gości również zawiedli i Celtics przegrali.

Najciekawsze wydarzenia dnia:
Zdobywając 27 punktów Hill ustanowił swój rekord kariery i pomógł Spurs wygrać w Oklahomie. Dzięki temu zwycięstwu drużyna z San Antonio ma taki sam bilans (42-27) jak Thunder i wyprzedzili ich obejmując w tym momencie 6 pozycję na zachodzie.

Jazz przegrywali z Celtics różnicą 12 punktów w drugiej kwarcie, ale jeszcze zanim zeszli do szatni zanotowali serię 7-0, a potem trzecią kwartę rozpoczęli od serii 9-0, przejęli kontrolę nad spotkaniem i ostatecznie wygrali. W drugiej połowie świetnie zagrał Boozer, który w pierwszej miał problemy z faulami, natomiast potem zdobył 18 ze swoich 19 punktów, do tego dołożył jeszcze 9 zbiórek. Williams natomiast zanotował swoje 36 double-double w sezonie, zaliczając 22 punkty i 11 asyst.

Po prawie 2 miesiącach przerwy i opuszczeniu 25 spotkań, do gry wrócił Chris Paul. Jednak to nie on poprowadził Hornets do zwycięstwa z Mavs. Paul w sumie spędził na parkiecie 21 minut, na swoim koncie miał 11 punktów (trafił 3 z 5 rzutów za trzy) zdobytych w czwartej kwarcie, a także 3 asysty. Najlepiej w drużynie gospodarzy zagrał trójka West, Thornton i Peterson. West zaliczył 25 punktów, 6 zbiórek i aż 10 asyst, Thornton był pierwszym strzelcem z 28 punktami, a Peterson zanotował ich 20 (po raz pierwszy osiągnął granicę 20 punktów od 30 października 2008). Dobrze zagrał również Collison, który po powrocie Paula został przesunięty na ławkę, zdobył 16 punktów i zanotował 8 asyst.
Kluczową rolę w ostatecznym sukcesie gospodarzy odegrały straty, Mavs popełnili ich 20, które Hornets przełożyli na 35 punktów. Warto dodać, że dla drużyny z Nowego Orleanu było to dopiero 3 zwycięstw w ostatnich 13 meczach.

Mavs przegrali po raz 3 w ostatnich 4 meczach. W efekcie mają już mecz straty do drugich na zachodzie Nuggets i tylko ½ meczu przewagi nad czwartymi Jazz.

Pokonując Sixers, Magic wygrali po raz 50 w sezonie. Bardzo dobrze zagrał Howard, który zanotował 23 punkty (9/11 z gry) i 15 zbiórek, co było jego 55 double-double.

Sixers natomiast przegrali 24 mecz przed własną publicznością i w Filadelfii mają obecnie bilans 11-24. Jest to najwyższa liczba porażek Sixers u siebie od sezonu 1996/97.

Wade
poprowadził Heat do zwycięstwa z Nets odnotowując 27 punktów, 12 asyst i 7 zbiórek. Mógł także liczyć na wsparcie O'Neala, który wrócił po jedno meczowej absencji, zdobył 25 punktów i zebrał 9 piłek.

Prowadzeni przez Rose'a Bulls wygrali 2 mecz z rzędu, tym razem okazali się lepsi od Rockets. Rose zdobył 27 punktów (54.5% z gry), zanotował 8 asyst i 7 zbiórek. Poza nim, Hinrich trafił 4 z 4 rzutów za trzy i miał 17 punktów, Murray wchodząc z ławki zdobył 18 punktów, a Gibson i Miller zaliczyli po 10 punktów i 12 zbiórek.

W drużynie z Houston najlepiej zagrał Scola, miał 22 punkty i 10 zbiórek. Zawiódł natomiast Brooks, który zdobył tylko 9 punktów z fatalną skutecznością 17.6% (3/17).

27 punktów Johnsona i 21 Crawforda nie wystarczyły, by pokonać gospodarzy w Milwaukee. Bucks wygrali po raz 14 w ostatnich 16 meczach i mogą być coraz pewniejsi występu w playoffs. Do zwycięstwa poprowadził ich Salmons, który zdobył 32 punkty ze skutecznością 63%. Bardzo dobrze zagrali również Delfino (23 punkty, 9 zbiórek i 5 asyst) i wchodzący z ławki Ridnour (18 punktów i 8 asyst), który skutecznie zastąpił mającego słaby mecz Jenningsa (2 punkty, 1/8 z gry i tylko jedna asysta).

Bosh zanotował 44 double-double w sezonie (21 punktów i 10 zbiórek), a Raptors wygrali w Minnesocie.

Randolph ustanowił nowy rekord klubu z Memphis, na swoim koncie ma już 831 zbiórek w tym sezonie. Dotychczasowy rekord należał do Shareefa Abdur-Rahima, który w rozgrywkach 99/00 zebrał 825 piłek. Teraz będąc asystentem trenera Kings, Abdur-Rahim mógł patrzeć jak Randolph poprawia jego osiągnięcie i prowadzi Grizzlies do zwycięstwa. Spotkanie w Sacramento lider gości zakończył z dorobkiem 25 punktów i 12 zbiórek.

Kings nie pomógł kolejny dobry występ Udriha, który miał 18 punktów, 10 asyst i 7 zbiórek.

Jak zawsze w meczu z udziałem Warriors i Suns, także i tym razem byliśmy świadkami popisów ofensywnych. W każdej kwarcie obie drużyny zdobywały ponad 30 punktów, a zakończyło się na 264 punktach. Ostatecznie, dzięki świetnej dyspozycji swoich gwiazd, lepsi okazali się Suns.
Rewelacyjne spotkanie rozegrał Stoudemire – 37 punktów (80% z gry) i 8 zbiórek. Był to już 7 mecz Amare z dorobkiem co najmniej 30 punktów w ostatnich 11 meczach. W ataku świetnie wspierał go Richardson, który wyrównał swój rekord sezonu mając 34 punkty (60% z gry). Nash zaliczył 12 punktów, 12 asyst i 7 zbiórek.
Warriors nie pomógł bardzo dobry występ byłych zawodników z D-League. Tolliver zanotował 25 punktów i 12 zbiórek, a Williams, który dostał kontrakt do końca sezonu, ustanowił swój rekord kariery z 29 punktami. Do tego Ellis miał 30 punktów.

Polish Maschine
W trzecim meczu z rzędu Gortat był na boisku przez co najmniej 20 minut. W Filadelfii przez 20 minut gry co prawda nie oddał żadnego rzutu i w efekcie zakończył spotkanie bez punktu, ale zagrał bardzo dobrze. Marcin zrobił co do niego należało w obronie i pomógł Magic wygrać. Ostatecznie na swoim koncie miał 3 zbiórki i przechwyt. Nie są to imponujące statystyki, ale dopiero wskaźnik +/- pokazuje jego przydatność w tym meczu. Kiedy Gortat był na parkiecie, Magic byli 16 punktów na plusie (najwyższy wskaźnik +/- w drużynie).

Najlepsze akcje

Where amazing happens.

zdjęcia: yahoo.com